Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Zostawi nam ślady echa - Marta Tomaszewska - Bartnicka z wystawą w Pile

Galeria BWA w Pile zaprasza na wernisaż i wystawę:: Marta TOMASZEWSKA – BARTNICKA / POWIDOKI. Zostawiam Ci ślady echa - wernisaż już w najbliższy piątek, 2 października, o godz. 19.00.
Zostawi nam ślady echa - Marta Tomaszewska - Bartnicka z wystawą w Pile

Pilska Galeria BWA zaprasza na wernisaż i wystawę prac Marty Tomaszewskiej - Bartnickiej pt. Powidoki. Zostawiam Ci ślady echa. Artystka jest z pochodzenia Pilanką. Obecnie mieszka w Gdańsku, gdzie prowadzi autorską pracownię i galerię MOMARTE., w której realizuje działalność artystyczną i edukacyjną. 

Wernisaż: 2 października, piątek, godz. 19.00 

Wystawa do 30 października 2026 r. ; duża Galeria BWA PP 

***

Marta  Tomaszewska -Bartnicka – malarka, rysowniczka i edukatorka artystyczna. Urodzona w 1979 roku w Pile. Absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie w 2004 roku uzyskała dyplom w Pracowni Malarstwa prof. Lecha Wolskiego. Pracę magisterską przygotowała pod kierunkiem dr Małgorzaty Jankowskiej, a dyplom uzupełniła aneksem z witrażu. Należy do Związku Polskich Artystów Plastyków w Gdańsku.

Jej malarstwo wyrasta z fascynacji ruchem, światłem, gestem i energią, ale przede wszystkim z potrzeby zatrzymania tego, co z natury ulotne. Wielkoformatowe obrazy są zapisem śladu pozostawionego przez ruch i emocję — niczym powidok gestu, który nie znika wraz z chwilą jego wykonania, lecz pozostaje w przestrzeni i pamięci.

Jednym ze źródeł inspiracji dla tego języka malarskiego stała się obserwacja teatru tańca. Dynamika ciała, rytm, napięcie i swoboda gestu znajdują w jej obrazach własny, malarski odpowiednik. Ruch zostaje przetłumaczony na kolor, światło, fakturę i kompozycję. Obraz nie przedstawia tańca — staje się jego śladem.

Charakterystycznym elementem jej malarstwa są pionowe pasy przecinające kompozycję. 

- Moje wielkoformatowe malarstwo jest zapisem śladu, jaki ruch, żywioł i radość tworzenia zostawiają w przestrzeni. Zrodziło się z obserwacji teatru tańca - dynamiki, w której gest nie znika wraz z upływem sekundy, lecz wcina się w otoczenie, nasycając je bezpowrotnie światłem i energią. Pionowe pasy przecinające kompozycje to niezwykle istotny element mojego malarstwa, który stanowi symboliczną barierę. Ta granica tworzy głęboką strefę bezpieczeństwa - przestrzeń, w której ekspresja może osiągnąć pełną wolność i bezkompromisowy zachwyt, a obserwator odnajduje spokój i harmonię. Ta linia nie odgradza, lecz definiuje bezpieczne spotkanie z tym, co w nas najważniejsze. Nie narzucam gotowej narracji, lecz dzielę się siłą, która trwa mimo upływu czasu. Zostawiam Ci ślad echa - trwale wyciśnięty, promienny powidok dynamiki, w którym energia gestu rezonuje, budząc poczucie pełnej swobody i wewnętrznego światła – mówi Marta Tomaszewska - Bartnicka o zapowiadanej ekspozycji - mówi Artystka. 

Artystka nie narzuca odbiorcy jednej historii. Jej obrazy pozostawiają miejsce na indywidualne doświadczenie, emocję i pamięć. Są zaproszeniem do spotkania — z kolorem, światłem i ruchem, ale także z własnym wewnętrznym światem. To malarstwo o energii, która nie kończy się wraz z ostatnim gestem, lecz nadal rezonuje w odbiorcy.

***

Równolegle z działalnością artystyczną od kilkunastu lat prowadzi w centrum Gdańska, przy ulicy Chlebnickiej, autorską pracownię i galerię MOMARTE. To miejsce, w którym sztuka łączy się z edukacją, spotkaniem i twórczym rozwojem. Każdego roku Marta pracuje tam z dziesiątkami osób, prowadząc zajęcia z rysunku i malarstwa.

Przez lata pracownia stała się przestrzenią ważną dla wielu jej uczniów — część z nich kontynuowała później edukację artystyczną, inni odnaleźli w sztuce własną formę ekspresji i sposób budowania pewności siebie. W procesie uczenia najważniejszy pozostaje dla Marty człowiek: jego indywidualność, wrażliwość, emocje i prawo do własnej drogi.

MOMARTE jest więc nie tylko miejscem pracy, lecz także przestrzenią spotkania i rozwoju. Działalność artystyczna i edukacyjna Marty wzajemnie się przenikają — malarstwo jest dla niej sposobem wyrażania, a uczenie sposobem dzielenia się doświadczeniem i tworzenia warunków, w których inni mogą odkrywać radość tworzenia, rozwijać swoją wrażliwość i nabierać odwagi, by podążać własną drogą.

Jest głęboko wdzięczna za ludzi, których spotyka na swojej artystycznej drodze. Za tych, którzy przychodzą do pracowni z marzeniem, czasem z niepewnością, czasem z potrzebą odnalezienia własnej przestrzeni, a wychodzą z poczuciem sprawczości, radością tworzenia i świadomością, że mogą iść własną drogą.

Jej działalność artystyczna i edukacyjna pozostają ze sobą nierozerwalnie związane. Malarstwo jest dla niej sposobem wyrażania siebie, a uczenie — sposobem dzielenia się. Jedno i drugie wyrasta z potrzeby spotkania i budowania przestrzeni, w której człowiek może być naprawdę sobą.

Jej życiowe motto brzmi: tworzyć, uczyć i żyć pięknie.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: kolejka wąskotorowa Treść komentarza: Dlatego w Białośliwiu pojawił się Max w rodzinie wielkiego redaktora małej ulotki. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 19:13 Źródło komentarza: Były pilski poseł PiS Maks K. zatrzymany przez CBA Autor komentarza: pro memoria Treść komentarza: Reprint z faktypilskie.pl. Pan Leman14:18, 29.09.2026 W szpargałach informatycznych odnalazłem przypadkiem nagranie ustnego uzasadnienia wyroku skazującego nieboraka Lemana. Tego heroicznego czynu dokonał 13 października 2022 sędzia sądu okręgowego w Poznaniu Mariusz Sygrela. Kiedy zamilkły działa i surmy bojowe, po niemal czterech latach od zdarzenia można pokusić się o konkluzję, że ten wywód jest bełkotem nacechowanym. Jak by nasz orzeł wolności i sprawiedliwości ucieleśniony w Sygreli karmił się bebłem serwowanym dzieciom w szkołach przez Barbarię Nowacką. Ze szczególną estymą wysłuchaliśmy bredzenia o właściwości miejscowej sądu. Sygrela ubrdał sobie, że istnieje przepis, który faktycznie nie istnieje. W tym stanie rzeczy cały wyrok jest do dupy. Dupowatość wyroku wzmacnia uzasadnienie na piśmie, gdzie prócz błędów ortograficznych są błędy merytoryczne. Ale stanowisko prezesa sądu okręgowego kreśli nam, szarakom, że co napisze sędzia w uzasadnieniu, jest święte, jak Tora. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 14:31 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: Reprint Treść komentarza: Reprint z faktypilskie.pl. Pan Leman14:18, 29.09.2026 W szpargałach informatycznych odnalazłem przypadkiem nagranie ustnego uzasadnienia wyroku skazującego nieboraka Lemana. Tego heroicznego czynu dokonał 13 października 2022 sędzia sądu okręgowego w Poznaniu Mariusz Sygrela. Kiedy zamilkły działa i surmy bojowe, po niemal czterech latach od zdarzenia można pokusić się o konkluzję, że ten wywód jest bełkotem nacechowanym. Jak by nasz orzeł wolności i sprawiedliwości ucieleśniony w Sygreli karmił się bebłem serwowanym dzieciom w szkołach przez Barbarię Nowacką. Ze szczególną estymą wysłuchaliśmy bredzenia o właściwości miejscowej sądu. Sygrela ubrdał sobie, że istnieje przepis, który faktycznie nie istnieje. W tym stanie rzeczy cały wyrok jest do dupy. Dupowatość wyroku wzmacnia uzasadnienie na piśmie, gdzie prócz błędów ortograficznych są błędy merytoryczne. Ale stanowisko prezesa sądu okręgowego kreśli nam, szarakom, że co napisze sędzia w uzasadnieniu, jest święte, jak Tora. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 14:28 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21. Autor komentarza: Nowość Treść komentarza: Obecnie wydawca Mariusz Józef Szalbierz unowocześnił swoje posłannictwo terroru cenzorskiego. Wprowadził procedurę "Klikadło klik-klak". Uzyskał w ten sposób spokój chlania i nowy kryptonim: Klikadło Flucht jobtwojamać. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:58 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21. Autor komentarza: ile razy... Treść komentarza: Ile razy oglądam jak Mariusz Szalbierz wlewa jasiowi hejterkowi, co mu zostało z chlania, przychodzi mi refleksja, że takiego chamstwa, dziadostwa, nieokrzesania trudno szukać w populacji światowej. Ale takie egzemplarze mentalne i moralne lęgną się w wiejskich patologicznych chawirach pełnych syfu, wódki i kiełbasy, zwłaszcza na balangach sylwestrowych w kiblu albo w szatni. . Data dodania komentarza: 29.09.2026, 10:40 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21. Autor komentarza: aktyw gminny Treść komentarza: Minęło we wrześniu osiem (8) lat od tej wygłupy dwóch pajaców. Jak im się posunęły pijackie czkawki i kleksy w gaciach przy próbach pierdnięcia, nikt nie mówi. Ale w przypadku Szalbierza coś dzieje się, kiedy na swoim portalu go nie ma z aktywnością w oczach. Może niekontrolowana aktywność kichy zastąpiła doznania wzrokowe. Data dodania komentarza: 29.09.2026, 09:08 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 21.
Reklama
Reklama