Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Naukobus w Kaczorach i Szydłowie

Naukobus – nowoczesne mobilne laboratorium (inicjatywa Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Centrum Nauki Kopernik) zagościło w minionym tygodniu w północnej Wielkopolsce. Pierwszym przystankiem na trasie była Szkoła Podstawowa w Kaczorach, a nazajutrz naukobus pojawił się w Szydłowie.
Naukobus w  Kaczorach i Szydłowie

Naukobus to mobilna wystawa z ponad dwudziestoma eksponatami, które można dotknąć i przetestować, to sposób na dotarcie do uczniów z wsi, miast i miasteczek, gdzie dostęp do atrakcyjnych form edukacji jest utrudniony. Poprzez łączenie nauki i zabawy dzieci przeprowadzają doświadczenia z zakresu fizyki, poznają tajniki ludzkiego organizmu, a także wykorzystują matematykę w praktyce – a to wszystko pod okiem animatorów z warszawskiego Centrum Nauki Kopernik.

W poniedziałek, 25 września taka objazdowa wystawa pod nazwą „Eksperymentuj” zagościła w Szkole Podstawowej w Kaczorach.

Wiesława Kończak, dyrektor szkoły:- Stacje badawcze zostały rozstawione w szkole, a uczniowie w towarzystwie animatorów korzystali z nich przez 6 godzin. Mogli wszystkiego spróbować samodzielnie: dotknąć, sprawdzić, przetestować. Eksperymentowanie to doskonała metoda zrozumienia praw nauki. Siedząc na wirującym krześle, można „poczuć" teorię zachowania momentu pędu, kulki z tablicy Galtona ukazują rozkład krzywej Gaussa, a łamigłówki to znakomity trening dla mózgu. Zwiedzający mogli doświadczyć, jak działają jego własne zmysły i mózg. Niejeden wynik eksperymentu wprawiał w zdumienie.

Angażujące uczniów eksperymenty to sposób na rozbudzenie ich ciekawości i zainspirowanie do samodzielnego zdobywania wiedzy. Niejednokrotnie wywoływały salwy śmiechu, a co najważniejsze wzbudzały ciekawość. Wystawę odwiedziło ok. 300 uczniów! - podsumowuje pani dyrektor.

Wśród zwiedzających byli również: Wójt Brunon Wolski, Dyrektor Gminnego Zespołu Oświaty Zdzisława Kępczyńska oraz Grzegorz Piechowiak- Poseł na Sejm RP, który wsparł szkołę w staraniach o przyjazd naukobusu do Kaczor. Uczniowie otrzymali także „Poradnik młodego naukowca" z doświadczeniami, które mogą przeprowadzić w domu.

Następnego dnia naukobus zadziwiał uczniów z Szydłowa.

W 2017 roku naukobus ma odwiedzić około dwustu szkół w całej Polsce i obejmie swoim zasięgiem niemal 100 tys. uczniów, a także ich rodziców.

Poseł Grzegorz Piechowiak:- Naukobusy są tylko dwa na całą Polskę, a kolejka chętnych szkół bardzo długa. Dlatego jestem szczęśliwy, iż udało się sprowadzić naukobus do szkół powiatu pilskiego w Kaczorach i Szydłowie i, że uczniom mobilna wystawa przypadła do gustu. Przyznam szczerze, że sam goszcząc w Kaczorach uległem czarowi naukowych eksperymentów. To fajna sprawa. W najbliższym czasie będę zabiegał, by sprowadzić naukobus także do szkół w powiatach chodzieskim i czarnkowsko-trzcianeckim.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: takatuka Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, wykonawca poleceń Henryka Stokłosy musi teraz ważyć swoje wypiredziny przeciwko Lemanowiczowi Januszowi i jego żonie oraz dalszej rodzinie, bo jego guru zapragnął zawrzeć fejsbukową znajomość z Januszem Lemanowiczem. Co to znaczy, nie wiadomo. Ale już był przypadek, że Kaja Kunicka pisała w prasie podłe artykuły (Zarobkowy wolontariat; Opiekunka starszej pani), ale nic nie pomogło, dostała rakietę wyrzutową z redakcji Tygodnika Nowego. Poszła z wizytą pokutną do prezeski obsobaczanej organizacji i opowiedziała, jak musiała robić co każą, dla chleba. W roku 2007 sam Szalbierz doznał eksplozywnej ekspulsji z funkcji redaktora naczelnego. Nie jest bezpiecznie. Obecnie w pełni pustki intelektualnej i zapomnienia wykrzesał z siebie skargę do prezesa urzędu ochrony danych osobowych, jakoby Janusz Lemanowicz przetworzył jego dane osobowe i jego ojca, o którym nie wiadomo, kto to faktycznie był. Jak to w zapomnieniu, nie pamiętał, że Lemanowicz od 10 lat nie mieszka w Pile, choć był na rozprawie w Poznaniu ul. Hejmowskiego, gdzie zostało podane do protokołu, że mieszka gdzie indziej niż w Pile. Rzecznik ODO też nie wykazał bystrości do ustalenia z kim ma się potykać i skąd on jest. Jak Płóciennik, mógł wysyłać swoje wezwania na wyspy Hula - Gula albo Taka - Tuka. Data dodania komentarza: 3.08.2026, 16:07 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: proctohemolan Treść komentarza: prezes ma to w dupie Data dodania komentarza: 3.08.2026, 16:06 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: petrel Treść komentarza: W rzeczy samej e-wyroki z Lublina są zwiastunem rozpiździaju systemu prawa. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:48 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Checkpoint Charlie Treść komentarza: Argumentacja Szalbierza do prezesa urzędu ochrony danych osobowych jest dziecinadą. Gdyby ktoś chciał ukrzywdzić tego ktosia, ma setki możliwości ustalenia szczegółów jego istnienia we wsi i w mieście. Dobre jest oświadczenie majątkowe radnego gminnego, portal lubimy czytać, stopka redakcyjna Tygodnika Nowego i stopka redakcyjna quasi miesięcznika faktypilskie.pl, notatka urzędowa policjanta Krzysztofa Hoffmanna w sprawie zlecenia z komputera IP 77.45.84.46 konstrukcji wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Zatroskanie o domniemanego ojca jest śmieszne w świetle roboty Szalbierza w temacie kurestwa matki Lemanowicza. I to by było na tyle. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 19:38 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Pikuś i Brytan Treść komentarza: "10 lipca 2025 roku redaktor naczelny FP złożył skargę do Urzędu Ochrony Danych Osobowych argumentując, że prawna ochrona jego danych osobowych została przez Janusza L. naruszona celowo i z rozmysłem, a ujawnienie tych danych na portalu odwiedzanym codziennie ok. 10 tysięcy osób może być wykorzystane do podjęcia działalności przestępczej na jego szkodę." 25 stycznia 2006 roku Mariusz Szalbierz celowo, z rozmysłem naruszył prywatność w publikacji na łamach Tygodnika Nowego w ten sposób, że okradł z wolności osobistej i dopuścił się szabru tożsamości obywatela, co jest zbrodnią. Tych przestępstw dokonał przez nieuprawnione zgłoszenie Janusza Lemanowicza do konkursu Kameleon2005. To nie wszystko. 8 marca tego roku z zespołem redakcji Tygodnik Nowy zaczaił się, żeby wyrwać z Janusza Lemanowicza gamety z zamiarem umieszczenia porcji nośników deena w zakupionym do tego celu terrarium. Mariusz Szalbierz zamierzył zwabić zwycięzcę konkursu Kameleon2005 do redakcji pod pozorem wręczenia nagrody konkursowej w postaci pomarańczowej pokraki z garnkiem nad głową. Ta heca jest nie tylko naruszeniem danych osobowych ale zbiorowym gwałtem dokonanym z całym zespołem redakcji, której skład jest podany w stopce redakcyjnej Tygodnika Nowego z 8 marca 2006. Data dodania komentarza: 2.08.2026, 12:59 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: Ja Treść komentarza: "Pilski Hejter" upomina prezesa RODO, że aby skutecznie doręczyć cokolwiek do kogo bądź, trzeba ustalić adres, nie po peselu a po rzeczywistości. Zasada "Audiatur et altera pars" nie została jeszcze spuszczona do kibla, choć pokusa jest. Data dodania komentarza: 1.08.2026, 18:28 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO
Reklama
Reklama