Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

POLSKA 2:0 Ten program – zdaniem polityków PO – ma „zbawić” kraj

PO chce powrotu do władzy, o czym mówili politycy Andrzej Halicki, Izabela Katarzyna Mrzygłocka i Marek Hok, podczas Klubu Dyskusyjnego w Regionalnym Centrum Kultury w Pile. To jedno z wielu spotkań polityków PO, które w ostatnim czasie miało miejsce w Wielkopolsce, bo PO chce rozmawiać ze społeczeństwem i odbudować swoją pozycję na scenie politycznej. Póki co ta rozmowa przebiega na krytyce programu rządowego „500+”, czy reformy oświatowej, która ma doprowadzić do likwidacji gimnazjów.
POLSKA 2:0 Ten program – zdaniem polityków PO – ma „zbawić” kraj

Na wstępie goście pochwalili Piłę, że w jej strukturach samorządowych przewagę nad PiS ma PO, dodając, że Piła mogłaby stanowić wzór dla innych miejscowości. 
***
W trakcie spotkania głos zabrali mieszkańcy Piły, których zdaniem PO wsłuchuje się w głos społeczeństwa, ale zdecydowanie za późno: - Nie słuchaliście nas podczas kampanii wyborczej, bo byliście zbyt pewni swoich dokonań. Mało mówiliście, co dobrego PO zrobiło dla Polski. Dzisiaj cała opozycja powinna się połączyć i zadziałać przeciwko PiS, nie patrząc kto będzie liderem, a patrząc na dobro Polski. 
Ktoś inny dodał: - Opcja PiS idzie jak czołg nie zwracając uwagi na nic. Ten zamęt trzeba zahamować.
***
Zdecydowanie wiodącym wątkiem spotkania była krytyka programu rządowego „500+”. Zauważono, że odkąd program wszedł w życie, to w przeciągu ostatnich miesięcy z pracy zrezygnowało około 200 tys. kobiet. Jako antidotum podano, że może warto aby pieniądze z „500+” zostały wypłacane za pośrednictwem pracodawców jedynie rodzinom pracującym. Ponadto krytyce podano reformę oświatową, która ma na celu likwidację gimnazjów. Polityków PO spytano czy jeśli społeczeństwo solidarnie poprze referendum w sprawie reformy oświatowej, a za jakiś czas PO uda się pomyślnie zrealizować swój program „POLSKA 2:0” i odzyskać władzę, to czy jest szansa aby gimnazja mogły dalej funkcjonować, tak jak ma to miejsce obecnie. W odpowiedzi padło, że PO stara się zrobić wszystko aby reformę oświatową zahamować. Tymczasem jeśli nie dojdzie do referendum i reforma wejdzie w życie, to gimnazjów już nigdy nie uda się przywrócić. Jak podkreślił Andrzej Halicki: - Jeśli plan PiS wejdzie w życie to tak naprawdę gimnazja zostaną bezpowrotnie pogrzebane, i nic w tej sprawie nie uda się zrobić. Teraz jest czas aby się zjednoczyć i nie dopuścić do tego, aby tak się stało. Dlatego tak ważne jest referendum. 
Politycy PO mówili także o nieciekawej sytuacji w służbie zdrowia i ciągłych kolejkach do specjalistów. Goście pochwalili funkcjonowanie pilskiego Szpitala Powiatowego.
 – Zważając na to, co obecnie dzieje się w polskiej służbie zdrowia, mogę otwarcie stwierdzić, że wasz szpital jest ewenementem w skali kraju. Rzadko kiedy się zdarza, aby szpital powiatowy tak dobrze funkcjonował i miał tyle specjalistycznych oddziałów – podkreślił Andrzej Halicki.
Przy okazji swojej wizyty w Pile politycy poinformowali, że od początku 2017 roku ponad setka parlamentarzystów PO odwiedziła 27 powiatów, w tym powiaty województwa Wielkopolskiego. – Ciągle słyszymy, że siedzimy w Warszawie i nie chcemy słuchać społeczeństwa. Dlatego teraz oddajemy społeczeństwu mikrofon, bo nie chcemy rozmawiać, a porozmawiać o tym co złego dzieje się w naszym kraju i wspólnie wypracować plan jak to naprawić – mówiła Izabela Katarzyna Mrzygłocka. 
(es)

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?
Reklama
Reklama