Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Auto wpadło do Płytnicy. 20-letni pasażer na OIOM-ie

JASTROWIE  Wypadek drogowy w miejscowości Sypniewo
Auto wpadło do Płytnicy. 20-letni pasażer na OIOM-ie

 

Do aresztu na najbliższe trzy miesiące trafił 29-letni mieszkaniec Jastrowia, sprawca wypadku drogowego w Sypniewie z dn. 29 marca. W wyniku wypadku 20-letni pasażer doznał ciężkich obrażeń ciała i przebywa w szpitalu na oddziale intensywnej terapii.

29 marca br. około 00:40 dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Złotowie został powiadomiony o wypadku drogowym w miejscowości Sypniewo na ul. Mickiewicza.

Policjanci Komisariatu Policji w Jastrowiu, którzy przybyli na miejsce ustalili, że kierujący samochodem marki VW Golf nie dostosował prędkości do warunków drogowych w wyniku czego uderzył w barierę mostu. Siła uderzenia była na tyle wielka, że pojazd po uderzeniu w barierę spadł do rzeki Płytnicy.

W samochodzie policjanci zauważyli osobę, która była zakleszczona i jej uwolnienie wiązało się z użyciem specjalistycznego sprzętu. Obecni na miejscu strażacy walczyli z czasem, gdyż pasażer był nieprzytomny i wymagał natychmiastowego przewiezienia do szpitala.

W wyniku prowadzonych przez policjantów Komisariatu Policji w Jastrowiu czynności ustalono, że kierującym VW Golf był 29- letni mężczyzna, którego zatrzymano i osadzono w Policyjnej Izbie Zatrzymań. W chwili zdarzenia znajdował się w stanie nietrzeźwości.

W wypadku poszkodowany został 20-letni pasażer, który doznał ciężkich obrażeń ciała i w chwili obecnej przebywa w szpitalu specjalistycznym na oddziale intensywnej terapii.

Wobec zatrzymanego 29-latka Sąd Rejonowy w Złotowie zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Mężczyźnie grozi nawet 12 lat więzienia.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama