Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wszystko po to, by nauka poszła w las...

Ponad 100 tys. zł unijnych dotacji przekaże Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Pile Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Pieniądze mają zostać przeznaczone na działalność edukacyjną. - Przez ten program edukacyjny zamierzamy pokazać, że las może być miejscem przyjaznym i bezpiecznym dla wszystkich- powiedział dyrektor RDLP w Pile, Ryszard Standio podczas podpisywania stosownej umowy.
Wszystko po to, by nauka poszła w las...

Formalności stało się za dość w piątek, 13 kwietnia. W siedzibie NFOŚiGW w Warszawie odbyło się wtedy spotkanie, na którym podpisano dokumenty. Unijna dotacja stanowi 85 proc. kosztów całkowitych projektu. W jego ramach powstanie dziesięć 15-minutowych filmów opisujących zasoby i atrakcje turystyczno-przyrodnicze obszarów chronionych w północnej Wielkopolsce.

Sławomir Kmiecik, rzecznik prasowy NFOŚiGW:- Filmy będą emitowane raz w miesiącu, w wieczornym czasie najwyższej oglądalności, w regionalnej telewizji, która dociera do 500 tys. odbiorców. W treści przygotowanych materiałów, obok prezentacji różnorodności i piękna tamtejszych łąk, jezior i lasów, zostaną zawarte także elementy instruktażu dla okolicznych mieszkańców i turystów na temat zasad poruszania się po obszarach objętych ochroną przyrodniczą oraz możliwości właściwego korzystania z ich atrakcji. Sporządzony materiał filmowy będzie mógł również służyć jako samodzielny przekaz edukacyjny, promujący ofertę turystyczną obszarów chronionych włączonych do sieci Natura 2000, a podległych RDLP w Pile.

Podczas podpisywaniu umowy Dyrektor RDLP w Pile, Ryszard Standio zaznaczył: – Chcemy poprzez projekcje filmowe dotrzeć do jak najszerszego grona odbiorców. To, co robimy w naszych ośrodkach trafia głównie do dzieci i młodzieży, ale przyrodę „konsumują” również ludzie dorośli. Niestety, wiedza na przykład o tym, co w lesie można, a czego nie można robić, jest ciągle w społeczeństwie dość słaba, zwłaszcza w większych miastach. Ludzie czują się w lesie niepewnie, a tak być nie powinno. Przez ten program edukacyjny zamierzamy pokazać, że las może być miejscem przyjaznym i bezpiecznym dla wszystkich.

Projekt będzie finansowany przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej z Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko 2014-2020 w zakresie działania 2.4 Ochrona przyrody i edukacja ekologiczna, które jest wprowadzane w porozumieniu z Ministerstwem Środowiska.

(sk), (acz)

foto:NFOŚ

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama