Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

35-latek zakrztusił się kibicując żużlowcom - pomógł mu policjant

Do tego zdarzenia doszło podczas meczu żużlowego w Pile w dniu 12 sierpnia br. Policja podała szczegóły jego przebiegu.
35-latek zakrztusił się kibicując żużlowcom - pomógł mu policjant

 

Szybkie i zdecydowane działania policjanta po służbie zapobiegły tragedii. Sierż. sztab. Gerard Kulczyk przebywając na meczu żużlowym w Pile, w pewnym momencie usłyszał krzyki. Natychmiast pobiegł na miejsce i zauważył na ziemi leżącego oraz nieprzytomnego mężczyznę. Policjant wykorzystując wiedzę oraz doświadczenie błyskawicznie pomógł 35-letniemu mężczyźnie...

- 12 sierpnia br. sierż. sztab. Gerard Kulczyk, na co dzień policjant pełniący służbę w Wydziale Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Pile, w wolnym czasie wybrał się na mecz żużlowy w Pile. W pewnym momencie, gdy znajdował się na stadionie usłyszał krzyki kibiców. Natychmiast podbiegł w miejsce, skąd dobiegał hałas i zobaczył na ziemi leżącego mężczyznę. Z relacji świadków wynikało, że chwilę wcześniej mężczyzna spożywał posiłek, a następnie osunął się z ławki na ziemię. Funkcjonariusz położył nieprzytomnego mężczyznę w odpowiedniej pozycji i ustalił, że u mężczyzny zanikają funkcje życiowe, brak już było oddechu i niewyczuwalne było tętno. Policjant usunął z jamy ustnej zalegający pokarm, a następnie błyskawicznie podjął wspólnie z ratownikiem medycznym reanimację – relacjonuje podkom. Żaneta Kowalska, oficer prasowy KPP w Pile.

Podczas prowadzonej resuscytacji oddechowo-krążeniowej po chwili u mężczyzny powróciły funkcje życiowe. Gdy na miejsce dotarła karetka Pogotowia Ratunkowego mężczyzna odzyskał przytomność i został już pod opieką lekarzy. Profesjonalizm oraz doświadczenie, a także szybkie i zdecydowane działanie sierż. sztab. Gerarda Kulczyka pomogły mężczyźnie i prawdopodobnie zapobiegły tragedii.

 

 

 

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PytakTreść komentarza: Panie senatorze, przeglądając wiadomości telewizyjne zobaczyłem Pana w jednym szeregu z Panią Kamilą L., Schetyną, Brejzą, Lubnauer, Lenartowicz w pochodzie poparcia czegoś, co jest dla nas nieznane. Czego Pan bronił, lub za czym się opowiadał?Data dodania komentarza: 28.03.2026, 21:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama