Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

18-latek z zakrystii obiektu sakralnego ukradł blisko 2 tys. zł

Policjanci z Posterunku Policji w Łobżenicy zatrzymali 18-letniego mężczyznę podejrzanego o kradzież pieniędzy w kwocie blisko 2 tys. złotych z zakrystii jednego z obiektów sakralnych znajdujących się na terenie powiatu pilskiego. Policjanci w znacznej części odzyskali skradzioną gotówkę. Sprawca ukrył ją w częściach garderoby, plecaku i piórniku. Za popełnione przestępstwo grozi kara do 5 lat więzienia.
18-latek z zakrystii obiektu sakralnego ukradł blisko 2 tys. zł

Do zdarzenia doszło 16 września br. na terenie gminy Łobżenica. Jak ustalili policjanci z Posterunku Policji w Łobżenicy, nieznany sprawca wszedł na teren zakrystii jednego z obiektów sakralnych znajdujących się na terenie powiatu pilskiego i ukradł pieniądze w kwocie blisko 2 tys. złotych. Funkcjonariusze po otrzymaniu informacji o popełnieniu przestępstwa, rozpoczęli poszukiwania sprawcy.

Mundurowi szczegółowo analizowali każdą uzyskaną informację, a dodatkowo dobre rozpoznanie w środowisku przestępczym, spowodowało, że policjanci szybko wpadli na trop złodzieja, którym okazał się 18-letni mieszkaniec gminy Łobżenica. 17 września br. funkcjonariusze  zatrzymali amatora cudzego mienia w szkole mieszczącej się na terenie województwa kujawsko-pomorskiego.

Młody mężczyzna przyznał się do popełnionego przestępstwa i oświadczył, że ukradł pieniądze, ponieważ chciał kupić sobie nowy telefon. Policjanci odzyskali znaczną część skradzionych pieniędzy. 18-latek miał schowaną gotówkę w częściach garderoby, plecaku oraz piórniku. Zatrzymany to 18-letni mieszkaniec gminy Łobżenica. Teraz za swoje nieodpowiedzialne zachowanie odpowie przed Sądem. Grozi mu kara do 5 lat więzienia.

podkom. Żaneta Kowalska

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama