Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wkrótce ruszamy z budową kolejnej hali sportowej w Pile

Powiat  Pilski zdobył 3,5 mln zł dofinansowania na budowę hali sportowej przy Liceum Ogólnokształcącym Mistrzostwa Sportowego w Piłce Siatkowej przy ul. W. Pola w Pile. Środki pochodzą z Funduszu Rozwoju Kultury Fizycznej Ministerstwa Sportu i Turystyki.  
Wkrótce ruszamy z budową kolejnej hali sportowej w Pile

 

Umowę na dofinansowanie w imieniu władz Powiatu Pilskiego w obecności m.in. Posła RP Grzegorza Piechowiaka, który dostarczy ją bezpośrednio do ministerstwa, podpisał Eligiusz Komarowski, Starosta Pilski i Przemysław Pochylski, etatowy członek Zarządu Powiatu. 

Budowa hali rozpocznie się jeszcze w tym roku, a zakończy na początku 2020 r. Całkowita wartość inwestycji to ok. 10 mln 700 tysięcy złotych. Nowa hala będzie miała boisko 50x30 metrów, widownię na blisko 200 osób oraz pełne zaplecze socjalne z szatniami i pokojami dla nauczycieli i trenerów. Projekt zakłada też budowę parkingu, dróg dojazdowych i chodników.  

To doskonała wiadomość przede wszystkim dla uczniów LOMS. Młode siatkarki trenują dzisiaj w sali Zespołu Szkół Gastronomicznych, a siatkarze w sali przy ul. Bydgoskiej w Pile. Z nowej sali gimnastycznej oczywiście będą mogli korzystać także uczniowie I LO.

Obiekt przewidziany jest do organizowania imprez sportowych w trzech podstawowych dyscyplinach sportowych: siatkówce, koszykówce i piłce ręcznej.

 

Na ten moment czekano od wielu lat. Ale kończyło się na obietnicach. 

- Niedawno uroczyście otwieraliśmy halę sportową z kompleksem boisk przy Ośrodku Szkolno-Wychowawczym im. Marii Grzegorzewskiej na ulicy Śniadeckich w Pile. Niebawem ruszamy z budową kolejnej hali przy Liceum Ogólnokształcącym Mistrzostwa Sportowego w Piłce Siatkowej. Inwestycja ma już pełne zabezpieczenie finansowe i została ujęta w planie rozwoju inwestycji o szczególnym znaczeniu dla polskiego sportu. Hala będzie służyć głównie dla celów treningowych. Ale będzie można w niej również rozgrywać zawody ogólnopolskie we wszystkich kategoriach wiekowych oraz centralne rozgrywki II, I, Plus Ligi i Ligi Siatkówki Kobiet seniorów i seniorek. To ważne, bo piłka siatkowa w Pile rozwija  się znakomicie. A jako Powiat Pilski staramy się uczniom zapewnić jak najlepszą bazę – mówi Eligiusz Komarowski, Starosta Pilski. 

Poseł Grzegorz Piechowiak przyznał, że warto korzystać z możliwości finansowych, jakie daje ministerialny fundusz.

- Jest wiele programów, z których można czerpać środki na mniejsze przedsięwzięcia. Niedawno namawiałem do tego nasze stowarzyszenia i na przykład z programu "Mały Klub" skorzystało 17 klubów z powiatu pilskiego, otrzymując łącznie prawie 200 tysięcy złotych – wyjaśnia.

Radości z  kolejnej inwestycji w rozwój bazy sportowej w Pile nie kryje również Przemysław Pochylski, etatowy członek Zarządu Powiatu.

- Od lat jestem związany z koszykówką. Sport jest ważnym elementem rozwoju i edukacji młodego człowieka. Hala przy Pola pozwoli rozwinąć skrzydła młodym siatkarzom, ale również zdolnym zawodnikom innych gier zespołowych. To inwestycja ze wszech miar oczekiwana i potrzebna – komentuje.

- Mamy świetną kadrę trenerską, zdolnych zawodników, siatkówka się rozwija, powstał nowy klub i  Volley Piła i w końcu doczekamy się hali sportowej. Nowa inwestycja da nam większe możliwości treningu i zapewni naszym uczniom ogromny komfort - podsumowuje Grzegorz Witkowski, dyrektor LO MS w Pile.

 

Obiekt przewidziany jest do organizowania imprez sportowych w trzech podstawowych dyscyplinach sportowych

• Piłka siatkowa

• Piłka ręczna

• Koszykówka

Układ szatni pozwoli na organizowanie zawodów, zajęć wychowania fizycznego, treningów dla grup szkolnych, dodatkowych zajęć zewnętrznych niezależnych poprzez nieodpłatne udostępnianie sal oraz organizację imprez sportowych o zasięgu lokalnym i krajowym.

 

SZCZEGÓŁY PROJEKTU:

Całość obiektu podzielona jest na główną salę o wymiarach boiska 50 x 30 m z własnym węzłem szatniowo - sanitarnym i pomieszczeniami towarzyszącymi (magazyn sprzętu, pokoje nauczycieli WF). Na piętrze zlokalizowano przestrzeń rekreacyjną z dostępem na trybuny na 192 osoby oraz sanitariaty i pomieszczenia techniczne. Hala sportowa wyposażona będzie we wszelkie instalacje wspomagające (ogrzewanie, oświetlenie, wentylację), sprzęt sportowy, tablicę wyników.

 

Inwestycja polegać będzie na rozbiórce istniejącego budynku gospodarczego oraz budowie hali sportowej z pomieszczeniami uzupełniającymi. Projektowany obiekt będzie budynkiem II kondygnacyjnym, niepodpiwniczonym. W zakres inwestycji wchodzi zagospodarowanie terenu wokół budowanego obiektu (dojazd, chodniki, mała architektura). Powstaną nowe miejsca parkingowe (37 miejsc dla samochodów osobowych, w tym 2 miejsca dla osób niepełnosprawnych oraz 2 miejsca dla autobusów).

 

CAŁKOWITA WARTOŚĆ INWESTYCJI: 10 785 746,00 złotych

DOFINANSOWNIE: 3 500 000 złotych

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

emajka 20.09.2018 22:37
rewelacja. Gratulujemy Szkole. To rewelacyjna wiadomość, z pewnością najlepsza ego dnia

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: -.. ..- .--. .-Treść komentarza: Ja, Anna Aleksandra Rżniączka z domu Gwóźdź primo voto Romanek, obecnie niezamężna dopuściłam się podłego, niemoralnego czynu, pomawiając obywatelkę Krystynę Lemanowicz ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej o działanie właściwe dla tajnych służb przemocy i terroru. W książce „W szponach władzy” , której jestem współautorką i bohaterką fabuły, na stronie 42 napisałam kłamliwą informację, jakoby Krystyna Lemanowicz - wspólnie z niewymienioną z nazwiska koleżanką - 14 lipca 2005 roku znienacka zaskoczyła w domu pana Sylwestra Mitmanna, aby uzyskać od niego wiadomości o właściwościach osobistych Henryka Tadeusza Bromczy. Nie może to być prawdą, ponieważ ja uzyskałam od moich służb inwigilacji i prowokacji wiadomość, że te dwie osoby wcześniej umówiły się z panem Sylwestrem, aby porozmawiać o warunkach życia w Próchnowie. Nielegalna inwigilacja, śledzenie obywateli Rzeczypospolitej były i są rutynową praktyką naszych służb ochrony i przemocy, byłych esbeków, oficerów wsw i wsi. Takie informacje były możliwe do uzyskania w warunkach zastraszenia mieszkańców wsi w pobliżu zakładów należących do mojego Holdingu. Chętnie zatrudniamy ludzi operatywnych z doświadczeniem. Mając tę wiedzę, wydelegowałam dziennikarzy Tygodnik Nowy, którego jestem współwłaścicielką, by ci pracownicy - zależni ode mnie - zaczaili się w domu Sylwestra Mitmanna z urządzeniami utrwalającymi dźwięk i znienacka nagrali rozmowę Krystyny Lemanowicz i jej koleżanki z Sylwestrem. Nagranie udało się. Było spisane z nośnika dźwięku przez mojego, zależnego ode mnie redaktora naczelnego Tygodnika Nowego Mariusz Józefa Szalzajeb, bezprawnie upublicznione w Radio 100 i w Tygodniku Nowym. Jego nadawanie w mediach reklamowałam za pomocą plakatów rozlepionych na terenie kilku województw oraz przez wozy propagandowe z nagłośnieniem. Szczególną formą reklamy było zamieszczenie na pierwszej stronie Tygodnika Nowego zafałszowanego wizerunku Krystyny Lemanowicz zawieszonej na rzeźnickim haku. Na moje polecenie okładkę - kolaż wykonał redaktor naczelny, ten sam Mariusz Farmazon, co potwierdził własnym podpisem w tygodniku. Uczyniłam to świadomie z zemsty dla poniżenia Krystyny Lemanowicz, która była jednocześnie wolontariuszką Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz jej koleżanki ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, bo jej nienawidzę. Tym samym kłamstwem posługiwałam się w mojej korespondencji z najwyższymi czynnikami naszego państwa. Dzisiaj ja, Anna Aleksandra Rżniączka, powinnam przeprosić Krystynę Lemanowicz za moje niegodne zachowanie wypływające z niskich pobudek, ale mam to w dupie.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 18:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: -.. ..- .--. .-Treść komentarza: Ja Henryk Tadeusz (Tomasz) Rżniączka właściciel firmy Muraflit zlokalizowanej przy drodze krajowej DK10, będącej przez dekady utrapieniem smrodowym dla wielkich grup społecznych regionu północnej Wielkopolski, wielki senator i niepierduśnik z politycznego targowiska, będąc oskarżonym na ławie oskarżonych o ciężkie występki i zbrodnie w sprawie karnej III K 445/08 sądu okręgowego w Poznaniu, poważyłem się złożyć przed sądem oświadczenie znieważające w tej sprawie karnej świadka Krystynę Lemanowicz oraz jej rodzinę w tym szczególnie synów, których pomówiłem o handel narkotyków, złodziejstwo w sklepach futrzarskich i podałem fałszywą informację, że ci dwaj synowie byli karani za handel narkotykami. Ponadto znieważyłem brata Krystyny Lemanowicz, że ukradł w Wałczu hotel Widok. Dzisiaj ja Henryk Tadeusz (Tomasz) Rżniączka, już po odsiadce powinienem przeprosić tych obywateli Rzeczypospolitej ale mam to w dupie.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 18:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: psychologia marzeńTreść komentarza: Jest coś zagadkowego w bieganinie, wędrówkach Mariusza za Krystyną z SEPZN. Przypomnijmy, że w sierpniu roku 2013 wspólnie i w porozumieniu z Peregrinusem Jerzym Utkinem, któremu staje tylko przy żonie, zawędrował na dłużej do Tuczna, żeby ją zdybać w procedurze niewydawania paragonów w barze "Plaża Ty i Ja". Podobno ukrytym celem Mariusza było uskutecznienie marzenia choćby popatrzenia na atrakcyjną damę o wielkiej urodzie i fascynującej osobowości. Przypomina się wierszyk: "Chciałbym przy pani ...uchnie być takim drobnym amantem / Co się go wpuszcza przez kuchnię, zanim się puści go kantem...".Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:43Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Toruń - Iława bez wizyTreść komentarza: Ja bym z moim zespołem poszukiwaczy prawdy opowiedział się za wielką postacią pana Szalbierza. Otóż on w swojej pogoni za wartościami smagał rózgą moralności panią Krystynę z SEPZN, która latem 2006 z tarasu baru U Doroty dała światu wieść, że jakiś zachlany w trupa konsument wytoczył się z "Baru u przestępcy" i zaległ w zaroślach po drugiej stronie drogi krajowej 10. W moralnym oburzeniu Mariusz Szalbierz łajał obywatelkę Krystynę ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej za to, że nie pobiegła w poprzek drogi krajowej 10 uratować nieboraka zapitego w trupa. W swojej pogoni za wyższymi wartościami uczynił ten gest solidarności z pijakiem we wrześniu 2012 roku w artykule "A tu właśnie leży człowiek". Po sześciu latach należałoby się spodziewać jedynie kości i zębów. Refleks Mariusza Szalbierza jest charakterystyczny dla perypatetyków wędrujących po piwo na kaca po wielkim chlaniu u przyjaciela wielkiego Jack Danielsa w pół drogi między Toruniem a Iławą.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:27Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: sodoma i gomoraTreść komentarza: Rewelacje Gasińskiego po jego dwudziestoletniej odsiadce za bzdurne przewiny utwierdzają słuszność poglądu o skurwieniu - według nomenklatury marksistowskiej - tak zwanej nadbudowy, całych tabunów darmozjadów budżetowych, koterii sędziowsko-prokuratorsko-policyjnych, hejterskich trolli medialnych, podpierdalaczy i prowokatorów, przestępczych biznesmenów, sprzedajnych ministrów.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:06Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: strażakTreść komentarza: Przyczyną pożaru nie był wybuch butli z gazem, lecz odwrotnie pożar spowodował że butla z gazem się rozszczelniłaData dodania komentarza: 3.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Wybuch gazu w lokalu gastronomicznym
Reklama
Reklama