Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Trwa budowa parkingu przy Szkole Podstawowej nr 2

PIŁA Zadowoleni rodzice - ucieszeni mieszkańcy osiedla
Trwa budowa parkingu przy Szkole Podstawowej nr 2

 

Przy Szkole Podstawowej nr 2 w Pile, przy ul. Roosevelta, trwa budowa stanowiska dla autokarów i parkingu dla rodziców dowożących dzieci na lekcje. To długo oczekiwana inwestycja, teraz realizowana w ramach budżetu obywatelskiego. Cieszą się z niej nie tylko rodzice uczniów. Nadzieję na poprawę sytuacji pod własnymi domami mają i lokatorzy pobliskich wieżowców. – Ruch o pewnych porach jest tu taki, że strach wyjść z klatki schodowej. Bo wchodzi się od razu na pas szybkiego ruchu! Potrącona tu już została przez auto nasza sąsiadka – mówią lokatorzy domu 13-19.

Z tej inwestycji cieszą się właściwie wszyscy (właściwie, gdyż jest jedna osoba poszkodowana, o tym za chwilę). Zadowoleni są zwłaszcza rodzice, którzy dowożą dzieci do SP2 na lekcje – a takich są dziesiątki, ale i zadowoleni są mieszkańcy osiedla. Zwłaszcza mieszkańcy tzw. desek – wieżowców usytuowanych właśnie przy ul. Roosevelta.

- Rodzice przywożący rano i odbierający swoje dzieci po południu ze szkoły zastawiają nasze miejsca parkingowe. Parkują dosłownie gdzie się da: na uliczkach dojazdowych do naszych domów, na chodnikach, w przejściach między klatkami schodowymi, no i zajmują także nasze miejsca parkingowe, a są to w większości miejsca wykupione przez lokatorów. Tłumaczą, że nie mają wyjścia, bo nie ma gdzie stanąć, a przecież trzeba dziecko wypuścić, bądź na nie poczekać. I że to tylko chwila. Dziecko wysiądzie i oni odjadą. Faktycznie. Tyle że jedni odjeżdżają i wjeżdżają następni. Chwilę przed godziną 8.00 jest u na ruch jak na Zakopiance! – mówi jeden z lokatorów domu przy Roosevelta 15.

Potwierdza to pani spod nr 17:

-  Wjeżdżają, wyjeżdżają, wjeżdżają, odjeżdżają, wjeżdżają kolejni, mijają się w ciasnych uliczkach już doszczętnie zastawionych autami przez lokatorów, byle znaleźć miejsce. Wychodzimy z klatki i mamy od razu pas szybkiego ruchu. Pod samymi drzwiami, auto za autem. Zdarzały się kolizje i nawet wypadki. Pod samym wejściem do domu została potrącona nasza sąsiadka. Trafiła do szpitala na operację, była połamana. Do dzisiaj nie doszła do pełni sił – opowiada.

Stąd też decyzję o budowie parkingu przy szkole od strony ul. Kossaka przyjęli z niemałą ulgą. Parking powstaje w ramach budżetu obywatelskiego. Będzie posiadał miejsca dla autokarów oraz dla rodziców odwożących dzieci do szkoły. Tych miejsc nie będzie jednak wiele, bo teren nie jest duży. O newralgicznych porach z pewnością będzie tu duża rotacja. Pytanie, czy powstanie kilku, kilkunastu miejsc parkingowych przy samej szkole znacząco poprawi sytuację mieszkańców pobliskich bloków?... Ci ostatni wierzą, że tak...

- Może choć trochę się poluźni. Najgorzej jest wyjść z domu rano około godz. 7.30-8.00, bo wtedy do szkoły zjeżdżają niemal wszyscy. Do pracy jadą także mieszkańcy. To nie do opanowania. Z powrotami jest lepiej. Dzieci kończą lekcje o różnych porach, także po pracy ludzie wracają rożnie. Miejmy nadzieję, że sytuacja się poprawi – dodają lokatorzy.  

Jedyną osobą, która na budowie parkingu straciła jest Czesław Matkowski. O jego sytuacji pisaliśmy pod koniec ub. roku. To przedsiębiorca, którego pawilon stał w miejscu obecnie prowadzonej inwestycji i któremu wymówiono umowę dzierżawy. Na Kossaka 15 prowadził działalność od 1999 roku.

Wracając do szkoły, nie jest to pierwsza inwestycja realizowana przy placówce w ramach budżetu obywatelskiego. Wcześniej w jego ramach zbudowano na szkolnych boiskach centrum „Sprawnie, zdrowo, rowerowo”.

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o strachuTreść komentarza: Ja się pytam, czy naczelny redaktor i wydawca z Białośliwia dalej ze strachu używa blokady "Error 1006" zwanej banem wobec jednego internauty, który go przerasta o kilka długości? Bo jak on chce się wklikać na faktypilskie.pl, to nie daje rady i pojawia się komunikat "Error 1006".Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: WaldemarTreść komentarza: BUFON I PYSZAŁEK. I ŻADEN DZIENNIKARZ Z NIEGO. NIECH MU ZIEMIA LEKKĄ BĘDZIE.Data dodania komentarza: 23.02.2026, 16:13Źródło komentarza: Nie żyje Marek Mostowski
Reklama
Reklama