Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

 Stowarzyszenia mogą zdobyć pieniądze z programów rządowych

Dzięki współpracy Powiatu Pilskiego z Narodowym Instytutem Wolności – Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego, w Młodzieżowym Domu Kultury „Iskra” w Pile odbyło się spotkanie informacyjne dotyczące Programu Funduszu Inicjatyw Obywatelskich  i  Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na rok 2019.
 Stowarzyszenia mogą zdobyć pieniądze z programów rządowych

Uczestniczyli w nim przedstawiciele organizacji pozarządowych z powiatu pilskiego. Spotkanie w Pile było jednym z wielu, jakie Instytut organizuje w całym kraju. 

W Pile gościł Arkadiusz Krawczyk, Przedstawiciel  Narodowego Instytutu Wolności, który przybliżył założenia Funduszu Inicjatyw Obywatelskich oraz Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich opracowanego na lata 2018-2030 . Zachęcił do korzystania z Fundusz Inicjatyw Obywatelskich, w ramach którego można zdobyć dofinansowanie na projekty społeczne, które zwiększają zaangażowanie obywateli i organizacji pozarządowych w życie publiczne. Z kolei w ramach Program Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030 można zdobyć środki na rozwój instytucjonalny organizacji oraz realizację ich celów statutowych.

- Warto skorzystać z tych programów. Zachęcam do tego organizacje pozarządowe działające szczególnie w naszym powiecie. Warto wspomnieć, że tych w ciągu minionych trzech lat gwałtownie przybyło, z 370 do ponad 530. Wiele z nich powstało dzięki moim sugestiom. Bo stowarzyszenia mogą dużo więcej niż niezarejestrowana grupa znajomych. Przede wszystkim dużo łatwiej mogą sięgać po środki zewnętrzne. Jako Powiat Pilski mocno je wspieramy, ale namawiam je, by również korzystały z możliwości, jakie daje zarówno Program Rozwoju Organizacji Obywatelskich, jak i Fundusz Inicjatyw Obywatelskich - mówi Eligiusz Komarowski, starosta pilski.

Narodowy Instytut Wolności–Centrum Rozwoju Społeczeństwa Obywatelskiego to pierwsza w historii Polski agencja odpowiedzialna za wspieranie społeczeństwa obywatelskiego, organizacji działalności pożytku publicznego i wolontariatu. Służy organizacjom pozarządowym, dostosowując do nich programy wsparcia merytorycznego i finansowego.

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: znający życieTreść komentarza: To nieprawda.Każda potwora znajdzie amatora.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:10Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: oddz. zakaźnyTreść komentarza: Są też entuzjaści na przykład całe tabuny owsików w dupie.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:00Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Wiedźma WielepczynaTreść komentarza: O ile wiem, istnieje cała plejada ludzi północnej Wielkopolski, dla których Mariusz Szalbierz jest wrogiem. Czy numer jeden, czy którymś w kolejce wrogów, kto to wie?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:58Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: tajny agent Szare JajoTreść komentarza: Jest.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: PinkertonTreść komentarza: Czy w książce "W szponach władzy" autorstwa Stokłosów jest sprawozdanie ze śledzenia Janusza Lemanowicza, gdzie jeździł zieloną skodą Felicją PP27208, co robił, z kim się spotykał dnia 16 czerwca 2006 roku?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:37Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Podajemy do ludu sensacyjną wieść: 14 kwietnia 2006 roku, a więc 20 lat temu powstała Grupa Pościgowo - Szpiegująca Stokłosy. Powołał ją Henryk Tadeusz Stokłosa na korytarzu sądu rejonowego w Wałczu, kiedy przybył na rozprawę przeciwko Romanowi Cieplińskiemu, którą w końcu przegrał do zera. Na herszta tej grupy terrorystycznej powołał swojego totumfackiego - furfante Mariusza Józefa Szalbierza. Pierwszym zadaniem agenturalnym, jakie zlecił tej grupie dowodzonej przez Mariusza Józefa Szalbierza było polecenie inwigilacji rodziny Lemanowiczów, szczególnie dzieci. W ramach realizacji zadanej roboty wywiadowczej Mariusz Józef Szalbierz peregrynował do Nowego Jorku w Ameryce, by zdybać tam starszego syna, szwendał się też w ramach ormowskiego białego przeszukania mieszkania w pogoni za wiedzą o rodzinie Lemanowiczów. Ze szczególną estymą przeszukiwał czeluście kibla na Wawelskiej.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:32Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama