Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Anna Kluza maluje „Chłopów”!

PIŁA/ TRÓJMIASTO  Będzie kolejna animacja malarska ekipy od „Twojego Vincenta”: - Czytając ostatnio „Chłopów”, zachwyciłam się tą książką na nowo
Anna Kluza maluje „Chłopów”!

Anna Kluza, artystka związana z Piłą i regionem pilskim, realizuje kolejny niezwykle ciekawy projekt. Po filmie „Twój Vincent”, który odniósł światowy sukces i był nominowany do Oscara, malarka i rzeźbiarka - wraz z grupą artystów związanych z Breakthru Films – pracuje nad kolejnym pełnometrażowym filmem wykonanym w technice animacji malarskiej. Przed nami „Chłopi” Władysława Reymonta!

Anna Kluza, malarka, rzeźbiarka, animatorka filmowa, związana z naszym miastem i regionem pilskim, realizuje kolejne ciekawe przedsięwzięcie artystyczne. Po niezwykłej przygodzie z nominowanym do Oscara filmem „Twój Vincent”, promowaniu obrazu na świecie i związanych z tym podróżach, po projektach podejmowanych z tzw. Grupą Vincenta, przyszedł czas na kolejne wyzwanie.

- W tym momencie pracuję nad trailerem do kolejnego projektu opartego na powieści „Chłopi" Władysława Reymonta w reżyserii Doroty Kobieli. Będzie to kolejny pełnometrażowy film wykonany w technice animacji malarskiej. Wykorzystując cechy polskiego malarstwa doby realizmu my, jako artyści malarze, chcemy tchnąć nowe życie w jeden z monumentów młodopolskiej powieści – mówi Anna Kluza.

„Chłopi” to powieść społeczno-obyczajowa Władysława Stanisława Reymonta, za którą pisarz otrzymał Nagrodę Nobla w 1924 roku. Ukazuje ona życie społeczności zamieszkującej wieś Lipce na przestrzeni czterech pór roku. W każdej z części znajdują się opisy charakterystycznych dla tego okresu świąt liturgicznych, zwyczajów i prac gospodarskich.

To powieść panoramiczna, realizująca założenia naturalizmu i realizmu.

- Książka, która przyniosła Reymontowi nagrodę Nobla to ogromny materiał, także w sensie ilościowym, zawiera niewiarygodnie długie opisy Polski, jej krajobrazów i piękna… Jednakże to, co w powieści zajmuje wiele stron, malarz może ukazać za pomocą jednego obrazu. Jest to przepiękne, wrażeniowe malarstwo, oddające ducha tamtych czasów – mówi malarka - Zwyczaje polskiej wsi, tradycje, gwara są bliskie mojemu sercu ze względu na miejsce, w którym się wychowałam (od red: Nowy Buczek, gm. Lipka, powiat złotowski). Tym bardziej ostatnio czytając „Chłopów” zachwyciłam się tą książką na nowo.

Artyści pracując nad filmem, chcą czerpać inspiracje z dzieł powstałych w okresie Młodej Polski.

- Będziemy bazować na obrazach pochodzących z początków XX wieku. Oglądając te obrazy czuję zapach skoszonej trawy, wilgotnej ziemi, klimat powietrza zmierzchu, poranka, zachodu słońca. Te widoki są mi szczególnie bliskie. Podobnie jak malarstwo tego okresu, które zawsze mnie zachwycało – wyznaje Ania Kluza.  

Fabuła powieści obejmuje 10 miesięcy; opisuje losy Macieja Boryny, jego rodziny i innych mieszkańców Lipiec. Ukazuje zarówno problemy społeczne, z którymi spotykają się chłopi, przedstawia ich codzienność, święta oraz tradycje, ale i relacje pomiędzy mieszkańcami wsi. Nie sposób zapomnieć romansu Jagny i Antka…

- Obecnie pracuję nad ujęciem przedstawiającym Jagnę i Antka w tańcu. Mam wrażenie, że to moje najpiękniejsze ujęcie jakie do tej pory namalowałam :-) Wzoruję się w nim na takich malarzach jak Wyczółkowski, Malczewski, Boznańska, Chełmoński, Mehoffer – opowiada artystka.

Obecnie czteroosobowa ekipa Breakthru Films z Anią Kluzą w składzie pracuje nad trailerem filmu.

- To ekipa z czołówki malarzy pracujących przy „Twoim Vincencie”, także ci sami, którzy malowali mural w Tucznie i Starej Wiśniewce stylem Vincenta van Gogha, czyli: Marlena Jopyk-Misiak,Jerzy Lisak, Łukasz Gordon i ja – wyjaśnia Ania Kluza.

Piotr Dominiak jest supervisorem, a reżyseruje wspaniała Dorota Kobiela. Póki co czekamy więc na trailer!  Produkcja filmu ma ruszyć na początku przyszłego roku.

Przed ekipą jeszcze mnóstwo pracy. Przypomnijmy: „Twój Vincent” powstawał kilka lat. Od chwili, gdy zaczęto zbierać fundusze na jego realizację minęło 7 lat. Malarska część projektu zajęła 2 lata. Do powstania ponad 80-minutowego filmu trzeba było namalować 65 tysięcy malarskich klatek i następnie je zanimować! Sekunda filmu to 12 namalowanych obrazów… Jak długo potrwa praca nad powieścią Reymonta? – trudno powiedzieć. Nie wiemy, jaki długi to będzie film, ilu malarzy będzie ostatecznie nad nim pracowało. To wszystko przełoży się na czas produkcji.

Związanej z naszym regionem artystce gratulujemy, a wielbicielom twórczości Anny Kluzy już możemy zdradzić, że w pilskiej Galerii BWA, w drugiej połowie br., planowana jest wystawa, na której zaprezentujemy prace Ani i jej siostry, również malarki.  

eKi

fot. Miki Wecel

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama