Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Szanowni Państwo!

Kibice, sponsorzy, dziennikarze oraz wszyscy miłośnicy pilskiego żużla.
Szanowni Państwo!

W ostatnim czasie, jak Wszyscy wiecie, na nasz klub spadła lawina niespodziewanych problemów. Pojawiały się chwile zwątpienia, myśli, czy ta trudna walka ma dalej sens. Musieliśmy zastanowić się jak wyjść z tego jakże ostrego zakrętu na jakim znalazła się Polonia Piła. Podejmując się próby odbudowy klubu - latem ubiegłego roku, wiedzieliśmy, że będzie ciężko, jednak takich problemów nie spodziewał się nikt z nas. Najłatwiej byłoby teraz wycofać się. Biorąc jednak pod uwagę fakt, jak długą drogę już przeszliśmy, zaangażowanie sponsorów, kibiców, zawodników i ludzi dobrej woli nie poddamy się i chcemy walczyć jeszcze mocniej o to, by żużel w Pile przetrwał. Chcemy, by drużyna mogła cieszyć nas wszystkich swoją postawą na torze i zwycięstwami. Wierzymy, że nasze środowisko w tych trudnych chwilach nie odwróci się od klubu i razem pokażemy, że kochamy ten sport i Ten Klub.

Dlatego teraz jeszcze bardziej niż kiedykolwiek prosimy Was, byście byli z nami, bo Polonia to My, a razem możemy więcej!
Zarząd KŻ
Polonia Piła


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Brian z Nazaretu 16.05.2019 19:01
Przepraszam za ten post niedotyczący tematu. To pomyłka. Administrator może go wywalić.

spłuczka Niagara 16.05.2019 22:54
Oj Brian z Nazaretu, ossrrałeś się jak sedes z bakelitu.

Brian z Nazaretu 16.05.2019 17:28
Jestem kibicem Polonii Piła od momentu jej reaktywowania w roku 1992. Wcześniej na mecze jako dzieciak prowadzał mnie Mój Ojciec. Cieszę się bardzo, że Polonia się nie poddała. Panowie tak trzymać! Teraz już chyba mniej chodzi o wynik sportowy, bo najważniejsze jest aby klub przetrwał najgorsze i spłacał długi. Choć każdy wygrany bieg, wygrany mecz będzie cieszył. Muszę jednak trochę gorzkich słów wrzucić aby w przyszłości. Bo to nie jest tak, że Wy sami nie popełniliście błędów. Błędów, bo to co się stało, taka plama na wizerunku Polonii Piła powstało również z winy działaczy Klubu. Wybaczcie Panowie, ale mieliście czas na to aby tor doprowadzić do porządku przed komisyjnym odbiorem i przygotowaniem do licencji na sezon. Ja wiem, że to są koszty, a klub cienko przędzie. Niestety sami wiecie ile w rezultacie kosztowało to Was, Klub, Zawodników i co najważniejsze Kibiców. I nie zwalałbym tu winy tylko na Centralę, na innych ( skandal podczas Złotego Kasku). Najpierw samemu trzeba bić się w piersi. Ale dosyć tego. Życzę Polonii Piła powodzenia i czekam z niecierpliwością na kolejne spotkanie ligowe. ps. Panowie Działacze tak mi się przypomniało. Zróbcie coś w końcu z tą maszyną startową. To kolejna kompromitacja. Nie ma meczu aby coś się z nią nie działo. Kupcie nową. Czy naprawdę nie stać klubu na nową maszynę? Czy my kibice musimy wstydzić się czytając, że w Pile znowu jest…….. Pozdrawiam – dozgonny kibic Polonii Piła.

Brian z Nazaretu 16.05.2019 16:52
Wielki Piątek mieszkańcy miasta Pruchnik najpierw powiesili, a następnie spalili kukłę przypominającą żyda. Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania w tej sprawie. Podwładni Zbigniewa Ziobry tłumacząc się tym, że wydarzenie na Podkarpaciu rzekomo nie miało związku z nienawiścią na tle narodowościowym. – Ustalono brak znamion czynu zabronionego. Nie stwierdzono, by działania osób, które przeprowadziły inscenizację, nosiły znamiona umyślności i bezpośredniego zamiaru nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych – powiedziała w rozmowie z portalem Onet rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Marta Pętkowska. Reklama Podczas badania sprawy wykorzystano takie materiały jak nagrania. Ujęto również szerszy kontekst – śledczy dokonali analizy pod kątem historycznym i współczesnym, sprawdzając gdzie w Europie odbywają się podobne obrzędy. Uwzględniając wszystkie materiały uznano, że w Pruchniku nie popełniono przestępstwa. "A bo w Czechach..." Prokurator Pętkowska podkreśliła, że palenie kukły jest zwyczajem ludowym. – Takie inscenizacje odbywają się w innych krajach europejskich, m.in. w Czechach, gdzie w 2010 r. wpisano go na listę reprezentatywną niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości UNESCO. Jest tam nadal obchodzony – zaznaczyła.

Wino Arizona 16.05.2019 23:02
Skąd Brian z Nazaretu wiesz, że to był żyd a nie Żyd? Zaglądałeś mu w rozporek? Palenie kukły, to jeszcze nie są piece Auschwitz. W Wielkanoc ludzie w Polsce polewają się wodą w ramach "Śmigus Dyngus". I nic się nie dzieje. Jest to też dziedzictwo kulturowe. Pewnym wydarzeniem było kiedyś wieszanie na krzyżu. Nikt nie oskarża konkretnego narodu, bo w starożytności takim obyczaj był akceptowany.

LM 17.05.2019 08:16
Jest podstawowy problem rozpoznawczy, czy coś, co przypomina żyda jest żydem? Nieporadność gramatyczna autora poraża. Ale jeśli ktoś jest z Nazaretu, niekoniecznie musi posługiwać się językiem polskim. O ile się orientuję Nazaret obecnie jest w granicach Izraela. Jako największe skupisko ludności arabskiej sugeruję, że Brian może być arabskim terrorystą medialnym na terenie powiatu pilskiego

antropologia klasyczna 17.05.2019 15:12
Posiadam zdjęcie z 17 marca 2015 roku przedstawiające rodzinną scenkę rodzajową nad brzegiem jakiegoś stawu albo oceanu. Jest tam matka karmiąca, co widać po rozległości jej mleczarni podręcznej, jakiś maluda około 400dniowy z platfusem i klapciastym nosem. Z boku w kucki towarzyszy osobnik o cerze bardzo zbliżonej do Serhana z Las Vegas, a więc turecko-abisyńskiej. Wiadomo, że w tej części Afryki było plemię żydowskie o ciemnej karnacji. Nie wnioskujemy stąd, jakoby ten arabita był żydem, chociaż nazwisko wywodzące się od nazwy miejscowości wzmacnia pogląd o pochodzeniu rasowym, bo Żydzi często przyjmowali nazwiska od nazw miejscowości zamieszkania rodziny. Każdy ma to, na co zasłużył. Mam wrażenie że nikt nie gania za nim ze stryczkiem, pochodnią albo podpałką do grilla. Od grillowania specjalistami są Tusk, Bieńkowska, Boni i Graś.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Kubik Treść komentarza: Dwa wiadra piachu, to musiała być wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:14 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Jedynym motywem, który może skłonić medialnego furfante do odbycia podróży na Wawelską jest sklep z wódką i obok rzeźnik H. Stokłosy. Kiedy jeszcze żył komuch zombi komuny Noska, mógł ten totumfacki przemieszczać się do niego na rogu Wawelskiej i Łowieckiej od sklepu z wódką do bloku na rogu z widokiem na śmietnik. Nie wiemy, czy kupa śmierdząca pod oknem od strony podwórka była zrobiona nocą dla udokumentowania, że redaktor - wydawca tędy przechodził do Kazka Posady, czy po prostu przysiadł z potrzeby i narobił. Pani Basia, która czuwa przyniosła dwa wiadra piachu z piaskownicy i przykryła. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:11 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Jasio pastuszek Treść komentarza: Jako furfante totumfacki układu medialno-gospodarczego północnej Wielkopolski jest wciąż do dyspozycji gościa niebędącego pierduśnicą z politycznego targowiska, ale z pieniędzmi. Dlatego nie dociera nic poza robotą na zlecenie Króla Flaków. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:50 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama