Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Powyborczy kurz

Powyborczy kurz

     Opadł powyborczy kurz, więc już można dorzucić swoje trzy grosze. Nie o przyczynach,  lecz o skutkach takiego a nie innego wyniku wyborów.

 

     Do Brukseli odchodzą jedni z najpopularniejszych polityków partii rządzącej. To oni byli lokomotywami list i autorami sukcesu swej partii. Świadczy o tym choćby casus  Beaty Szydło. Pokazało się jak bardzo popularnym politykiem jest w Małopolsce. Gdyby nie bardzo dobry wynik Patryka Jakiego, który zdobył ponad 200 tys. głosów, to prawdopodobnie Beata Szydło miałaby nie ponad 500 tys., a 700 tys. głosów, mimo że nie zna języka angielskiego i wiele miesięcy potrwa, zanim przestanie być w Brukseli drugorzędnym statystą. Wyjazd może jej jednak pomóc, ale z innego względu. Beata Szydło była wicepremierem ds. społecznych, który nic nie robił, i co gorsza – była odpytywana z tego nicnierobienia. W PE może zbudować sobie własne, nowe narzędzie, będzie miała do tego forum i ludzi. Zatem, jeśli planem Jarosława Kaczyńskiego było pozbycie się Beaty Szydło, to wysłanie jej do Brukseli było najgorszym pomysłem.

     Nie jest bowiem prawdą powszechnie lansowana teza, że wyjazd do Brukseli to zesłanie, dobra emerytura. Rzeczywiście tak jest w przypadku europosłów z krajów zachodnich, ale w Polsce tak nie było i nie jest. Polacy szybko nie zapomną o Joachimie Brudzińskim czy Patryku Jakim tak jak nie zapomnieli o Zbigniewie Ziobrze czy Jacku Kurskim.

     Oddzielny problem to odpowiedź na pytanie: Czy polska delegacja do PE będzie potrafiła dobrze zabiegać o sprawy naszego kraju?

     To zależy, o kim mowa, bo są tam politycy bardzo dobrze obeznani w sprawach europejskich jak: Danuta Huebner, Jan Olbrycht, Leszek Miller czy Włodzimierz  Cimoszewicz, ale znaleźli się też tam tacy, którzy nawet nie mówią po angielsku, jak np. Beata Kempa. Dla nich to będzie po prostu drogi, w sensie zarobków, staż. Prawdą jest też, że obecność w europarlamencie najliczniejszej grupy Polaków ( PiS) w jakimś sensie będzie zmarnowana. Zapewne przyłączą się oni do jednej z eurosceptycznych grup parlamentarnych, która będzie miała nikłe znaczenie. Władzę bowiem utrzyma sojusz chadeków z socjalistami, prawdopodobnie wzmocniony przez liberałów lub Zielonych. Tak czy inaczej w tej układance 22 europosłów KE i 3 Wiosny może mieć większy wpływ na to, co będzie się działo w PE niż liczniejsi od nich europosłowie PiS.

*

     Opadł powyborczy kurz i okazało się, jak niepewny jest los Wiosny Roberta Biedronia. Jego entuzjastyczne okrzyki na wieczorze wyborczym były dobrą miną do złej gry. Na pewno sam Biedroń rozumie, że 6 proc. to wynik rozczarowujący i jeśli nic nie zrobi, na jesieni jego partia przegra.

     Jeżeli będzie chciał utopić swoją partię, to zostanie w europarlamencie, wystawi jakąś listę w wyborach październikowych, przeprowadzi minimalną kampanię i otrzyma 3 proc., czyli tylko tyle, aby otrzymać subwencję wyborczą. Natomiast jeśli Biedroń się jeszcze nie zmęczył krajową polityką, to musi wymyślić Wiosnę na nowo lub zbudować wokół niej sojusz sił progresywnych, które dadzą nowy impuls, żeby ludzie podobnych do jego poglądach poszli jesienią na wybory. Sama Wiosna już nie wystarczy.

*

     Opadł powyborczy kurz i pokazało się, jak mizerny jest stan politycznej świadomości naszego społeczeństwa. Polacy są naiwni i leniwi. Wierzą "narodowej" telewizji i Internetowi opanowanemu przez ultraprawicowych trolli.  Ulegają opartej na kłamstwie propagandzie i zmanipulowanym sondażom. Wyłączają rozum i włączają emocje. Ufają bezgranicznie liderom partii, z którymi sympatyzują. Najczęściej nie znają  nawet nazwisk kandydatów z listy komitetu wyborczego, na który głosują. Ślepo wierzą, że tak zwana "jedynka" na liście wyborczej, to najlepszy kandydat. Sądzą, że jakiś przypadkowy celebryta czy sportowiec będą dobrymi politykami.

     Niestety nic nie wskazuje na to, że to się zmieni. Młodzi w zdecydowanej swej większości nie wzięli udziału w wyborach. Frekwencja w przedziale wiekowym od 18 do 30 lat wyniosła znacznie poniżej 30 procent. Odpowiedź na pytanie o przyczynę tej sytuacji jest oczywista. Zawodzi system edukacji.

     Nasz pilski rodak, Stanisław Staszic, napisał kiedyś, że takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie. I dlatego młodzi Polacy tacy są, jacy są.

Zbigniew Noska


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

zbychu zakurzacz 09.02.2020 10:25
Program "Obserwatorium" Zbigniewa Noski padł.

kupą panowie 28.06.2019 23:36
Sam Noska się otrzepał z naftaliny i kurzu. "I dlatego młodzi Polacy tacy są, jacy są. Zbigniew Noska" - to zdanie jest trywialną tautologią. Kupa też jest jaka jest.

Brian z Nazaretu 09.06.2019 15:04
Dobrze, niech idzie ten kwiat elyt politycznych do Brukseli. Szczególnie menażeria PiSu. Niech znikną mi z obrazu. Chociaż pewnie nie znikną i będą tak aktywni w Polsce w poszczególnych stacjach TV jak Ryszard Czarnecki, specjalista od wszystkiego. W każdym razie nic wielkiego tam nie zwojują poza robieniem „siary”. Czyli to co zwykle. PiS wygrał te wybory i słusznie, bo KE była niemrawa i dała się sprowokować Kaczyńskiemu. To były wybory do PE. Ile było podczas kampanii wyborczej mowy o problemach Unii Europejskiej? O tym jakie zadania czekają Polskę w tej Unii, co byśmy chcieli uzyskać? O tych problemach prawie w ogóle nie było mowy. PiS o tym sprytnie milczał, bo wiadomo, że Polska pod rządami Kaczyńskiego ma za przeproszeniem w UE przes….e. O czym się zapewne dowiemy niebawem przy podziale budżetu unijnego. PiS rzucił hasło – piątka, potem chyba szósta aż doszło do siódemki. Mowa była wyłącznie o tym co PiS da Polakom. To temat na nasze wybory parlamentarne a nie unijne. A to, że PiS już raz obiecał i słowa dotrzymał, więc dlaczego Polacy nie mieliby uwierzyć? Jedni nazwą to oszustwo polityczne, ja nawet czytałem o „korupcji politycznej” PiSu, a drudzy – ulubione określenie Kaczyński „socjotechnika”. Te wybory pokazały jaka jest kondycja mentalna i społeczna Polaków. Wyniki wyborów wskazują, że nie potrzeba wiele aby nas kupić. I może to zrobić każdy kto jest krętaczem, jest bezczelny, cyniczny i dodatkowo posiada ukryte „zalety” takie jak mściwość i chamstwo. Takim politykiem jest Jarosław Kaczyński. Dla Polaków nie mają znaczenia żadne inne wartości prócz tego kto ile otrzyma grosiwa w łapę. Równość społeczna? No właśnie się wyrównało bo otrzymaliśmy 500+ a emeryci trzynaste emerytury. Że co, że wolność, że prawo, że Konstytucja, że nowoczesne społeczeństwo? Tego się nie je, w to nie można się modnie ubrać, kupić najnowszego smartfona. Pokutuje w nas parafialna uległość. Słuchamy polityków , nie wyciągamy wniosków. Ulegamy intrygom kościoła, który pomimo widocznych pęknięć i rysów na moralnym obliczu nadal posiada wśród Polaków posłuch. Afery Kaczyńskiego i całego PiSu? Moralna zgnilizna kościoła, Rydzyka, pedofilia w kościele? To nie robi na nas żadnego wrażenia. Kim my jesteśmy tak naprawdę? Młodzi wykazują małe zaangażowanie w sprawy społeczeństwa i kraju. Cóż, mają otwarte granice, jak zechcą to wyjadą szukać szczęścia gdzie indziej. No może poza tymi, którym imponują ideologie nacjonalistyczne. No bo przecież ulegli wobec zdemoralizowanego kościoła politycy, sam kościół jaką ma wychować młodzież. Poza ignorantami musi być i taka. Takie społeczeństwo daje pole do popisu politykom, którzy mają podobne dyktatorskie zacięcie jak Kaczyński. Takie społeczeństwa i państwa zazwyczaj kończą swój żywot marnie. Obyśmy w porę się opamiętali, bo drugi raz takie szczęście jak w roku 1980 i 1989 może nam się nie trafić.

Benek z Kłębowca 29.06.2019 12:57
" Kim my jesteśmy tak naprawdę?" Ty Brian z Nazaretu jesteś raczej sedes z bakelitu.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: sp-nia Pracy "Trzeźwość"Treść komentarza: 584 łyki, to dopiero balanga alkoholowa.Data dodania komentarza: 19.01.2026, 15:06Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 11.Autor komentarza: CognacTreść komentarza: Za utrwalacz przeważnie robi piwo. Ale w środowiskach z wyższej sfery sfrancuziałej patologii potrzeba mocniejszego kopa. Jak kto przelicza zarobek na półlitrówki wódki, to o czym tu gadać?Data dodania komentarza: 19.01.2026, 12:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: na tematTreść komentarza: Czy Mariusz Szalbierz w swojej relacji z podsłuchania trzech osób w Próchnowie przez grupę nagrywaczy z Tygodnika Nowego, polegającej na publikacji spisanego z nośnika dźwięku przebiegu rozmowy, zilustrował swoją pracę dziennikarską sfałszowanym wizerunkiem uczestniczki rozmowy w Próchnowie, którą zawiesił na rzeźnickim haku? Czy jest to praca dziennikarska, czy ubecka z symbolem ormowca w tle?Data dodania komentarza: 17.01.2026, 16:14Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: MnemozynaTreść komentarza: 2006-01-25 09:32:27 Gumowe ucho IP: 83.16.217.54 W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. W związku z rozpisanym przez Tygodnik Nowy konkursem ,,Kameleon’’ zgłaszam jako kandydata do tego tytułu Janusza Lemanowicza, pospolicie znanego jako ,,mąż swojej żony’’. Uzasadnienie: komentując na stronie internetowej Tygodnika Nowego materiał ,,Opiekunka starszej pani’’ Janusz Lemanowicz wystąpił tam pod 13 postaciami. Dowód: posługiwanie się przy każdym wpisie tym samym komputerem o adresie IP: 83.16.217.54. I tak: 1). 4 stycznia 2006 o godz. 16:40:27 Janusz Lemanowicz wystąpił na stronie internetowej TN jako Janusz Lemanowicz, zarzucając nam podanie we wspomnianym artykule nieprawdy. Dwa tygodnie temu dowiedliśmy, że to nie my w swoim tekście, a właśnie J. L. w komentarzu do niego dopuścił się bezwstydnej manipulacji. 2). 4 stycznia 2006 o godz. 21:39:05 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Mariusz’’, ,,zbulwersowany okładką TN’’. ,,Ludzie mają dość tego szmatławca’’ – zagrzmiał. 3). 5 stycznia 2006 o godz. 00:58:42 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,ten, co wie’’, zarzucając nam ,,łajdactwo w najgorszym wydaniu’’, metody ,,od Minca i Bermana, od Noski i Szalbierza’’ oraz ostrzegając, że ,,kręcimy sobie bata na swoją nieatrakcyjną parszywą dupę’’. 4). 8 stycznia 2006 o godz. 23:51:26 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,obserwator z osiedla’’, który ,,podpisuje się pod wpisem sąsiadów’’. 5). 9 stycznia 2006 o godz. 13:19:53 Janusz Lemanowicz wystąpił jako JL, ględząc coś o ,,kryterium prawdy’’. 6). 9 stycznia 2006 o godz. 17:30:48 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,sąsiad M.Ś.’’, pocieszając sam siebie: ,,Szkoda pisania panie L. Do tej hołoty to nie dociera. (…) W TN same kłamstwa. Myślę, że kiedyś będą musieli za wszystko zapłacić’’. 7). 9 stycznia 2006 o godz. 22:59:35 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,M.J.’’, pisząc m.in.: ,,Jestem młodym wolontariuszem, ale nie wyobrażam sobie, żeby pracować z tak ciężko chorą osobą przez wszystkie dni tygodnia po 24 godziny na dobę i przez 5 lat bez wynagrodzenia’’. 8). 9 stycznia 2006 o godz. 23:32:44 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Zarząd Stowarzyszenia Hospicjum Piła’’ i po części jako ,,mąż swojej żony’’. 9). 10 stycznia 2006 o godz. 12:50:19 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Aleksander Kiepel’’ pisząc: ,,Wstyd Panie Redaktorze’’ i życząc mi ,,dobrego samopoczucia’’. 10). 10 stycznia 2006 o godz. 16:06:04 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Jarek Z.’’, pisząc o Tygodniku Nowym: ,,to nie gazeta, to szmata’’. 11). 12 stycznia 2006 o godz. 16:02:00 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,Agnieszka S.’’, która popiera Janusza Lemanowicza jako ,,Jarka Z.’’ słowami: ,,Zgadzam się z Panem Jarkiem. Nic dodać, nic ująć’’. 12). 15 stycznia 2006 o godz. 00:36:25 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,zwolniony z Farmutilu’’, radząc autorce artykułu ,,uporządkować swoje własne sprawy’’, mnie zaś: ,,Panie Szalbierz, pofolguj pan’’. 13). 16 stycznia 2006 o godz. 16:21:43 Janusz Lemanowicz wystąpił jako ,,gumowe ucho’’, popierające wypowiedź Janusza Lemanowicza jako ,,zwolnionego z Farmutilu’’. Wniosek: IP to unikalny adres, przypisany konkretnemu komputerowi. Teoretycznie można założyć, że wszystkie wymienione wyżej osoby wpisały się naprawdę, a Janusz Lemanowicz tylko udostępnił im w tym celu swój sprzęt. W rzeczywistości szybciej uwierzę w niezwykłość gamety, która spowodowała pojawienie się Janusza Lemanowicza, niźli w to, że około północy przy jego klawiaturze zasiadł ,,obserwator z osiedla’’, o ,,zwolnionym z Farmutilu’’ nie wspominając. Ech, panie Lemanowicz, szczerze mi Pana szkoda. Tyleś się Pan naprodukował i wszystko o kant kloaki rozbić! Kameleon Szczęściarze 1.3.2006 Redakcja rozdaje nagrody. 3.500 złotych trafiło do trójki szczęściarzy, uczestników konkursu TN „Kameleon 2005”. Jakiś czas temu redakcja TN ogłosiła konkurs pod nazwa „Kameleon 2005”. Czytelnicy wybierali w nim osobę, która – ich zdaniem – charakteryzuje się dużą zmiennością poglądów, postaw czy działań i do złudzenia przypomina w tym stworzenie zwane kameleonem. Po rozstrzygnięciu konkursu wśród czytelników rozlosowano trzy cenne nagrody w bonach towarowych do sieci sklepów PPH Farmutil... "Kameleon"’ przechodni 8.3.2006 Zdrowie Henia! Mimo naszego publicznego zaproszenia, Janusz Lemanowicz, laureat konkursu ,,Kameleon’ 2005’’, nie zgłosił się do redakcji po odbiór okolicznościowej statuetki. Odczekawszy zatem w ubiegły czwartek studencki kwadrans, zwołaliśmy w trybie nadzwyczajnym kolegium redakcyjne, aby zadecydować o dalszym losie nagrody. Około połowy drugiej flaszki wykrystalizowały się w tym temacie dwie koncepcje. Wedle pierwszej, forsowanej przez red. Annę Czaplę, ,,Kameleon’’ miałby trafić na aukcję w Radiu ,,100’’, a uzyskane tym sposobem pieniądze przeznaczone byłyby na urozmaicenie diety kameleonów jemeńskich (Chamaeleo calyptratus), zamieszkujących stare ZOO w Poznaniu. Zwolennicy drugiej opcji chcieli pójść na łatwiznę i wysłać statuetkę pocztą, napotkali jednak na sprzeciw naszej bardzo skrupulatnej księgowej, która przypomniała, że odbiór każdej zakupionej przez redakcję nagrody musi zostać potwierdzony na stosownym kwicie. Negocjacyjny pas przerwała dopiero zmiana popitki na sok grejpfrutowy. Okazało się, że specyficzna aromatyczna goryczka zadziała odświeżająco także na nasze umysły, albowiem teraz już bardzo szybko - i to zdecydowaną większością głosów - postanowiliśmy o przekształceniu ,,Kameleona’’ w nagrodę przechodnią. Stara to prawda, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Jakby nie było, zaoszczędziliśmy na Lemanowiczu stówę z hakiem. Nie licząc kawy, ciastek, lampki koniaku i symbolicznego terrarium na ewentualną przyszłą gametę naszego laureata. Tygodnik Nowy 2006-03-08 10:59:10Data dodania komentarza: 17.01.2026, 14:05Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: ciekawska podfruwajkaTreść komentarza: Czy razem jest to 2572 wpisy wrogie?Data dodania komentarza: 16.01.2026, 14:22Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: hejter duży z wiochyTreść komentarza: W związku z zaistnieniem ucieczki Szalbierza przez wyjście awaryjne "Error 1006" i nie zastosowanie się do postulatu wyrzucenia wszystkich wpisów wrogich Lemanowiczowi podajemy, co na portalu faktypilskie.pl trwa jak nieleczony syfilis: Jestem sobie hejter mały - Odpowiedzi (75); hejtowanie - Odpowiedzi (40); Chcecie poczytać hejtera Janusza L.? - Odpowiedzi (202); TV leman – Odpowiedzi (54); Czy to internetowa menda? - Odpowiedzi (234); czy znacie tych nagrywaczy? - Odpowiedzi (156); Czy jest lekarstwo na tego starego hejtera z Wawelskiej? - Odpowiedzi (267); Kto to??? - Odpowiedzi (105); chory umysłowo - Odpowiedzi (187); 1945 – 202? - Odpowiedzi (1408).Data dodania komentarza: 16.01.2026, 14:18Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama