Monstrualne zbaranienie

  • 08.06.2019, 13:13 (aktualizacja 08.06.2019, 13:15)
  • Zbigniew Noska
Monstrualne zbaranienie

     "Gdy upał panuje. to mózg się lasuje". To porzekadło wcale nie jest takie głupie, jakby się wydawało. Upał jest niebezpieczny. Powoduje udary, zawały a nawet zgony. Negatywnie oddziałuje także na słowa i czyny niektórych ludzi. Powoduje ich monstrualne zbaranienie.

 

*

     Jadalne, czy łowne? Chodzi o bobry i żubry. Minister rolnictwa zapowiedział uznanie obu tych chronionych dotąd gatunków za zwierzęta jadalne i umieszczenie ich w stosownym spisie. Skąd u ministra taki pomysł? Odpowiedzi może być kilka.

     W wypowiedzi ministra na ten temat pojawiło się magiczne słowo afrodyzjak, jakim podobno są bobrowe płetwy.  Może więc ministrowi chodzi nie tyle o głód, co chęć wzmocnienia samczej krzepy? Taki argument mógłby być motorem do ograniczenia populacji bobrów, ale przecież nie żubrów.

     Bobrowe nory mogą osłabiać wały przeciwpowodziowe. W czasie więc wzmożonych opadów letnich te pracowite zwierzęta ściągają na siebie niechęć urzędników, powołanych do organizowania ochrony przed zalewami. Z drugiej strony budowane przez nie tamy powstrzymują odpływ wody opadowej, przyczyniając się właśnie do ograniczenia niebezpieczeństwa zalania domów. O powodzie więc raczej też nie chodzi.

     Może więc w grę wchodzą kołnierze bobrowe, zasadniczy element niegdysiejszego stroju osoby zamożnej? A żubry? Może o ich rogi? Mało prawdopodobne. Bobrowe kołnierze już dawno nie są modne, a rogi jelenia są o wiele atrakcyjniejsze od żubrzych. 

     Trudno więc zrozumieć motywy ministra, z którego słów śmieje się dziś pół Polski. W takim przypadku najlepiej jest postępować wedle zasady Ockhama. Najprostsze wyjaśnienia są najbardziej prawdopodobne. Minister chciał zapewne przypodobać się własnemu środowisku. Leśnicy chwalili byłego ministra środowiska za wycinkę Puszczy Białowieskiej, myśliwi teraz pochwalą go za możliwość polowania na te atrakcyjne zwierzęta. Jak się nie ma innych osiągnięć, to na bezrybiu i ...bóbr ryba.

     Zainteresowanym zaś wzmocnieniem swej samczej krzepy trzeba wyjaśnić, że niestety bóbr nie ma płetwy, tylko ogon, który właściwości afrodyzjaku nie posiada.

*

     Kościół w Polsce w ciągu ostatnich paru lat zmaga się z problemem dwuwładzy. Skutek tego jest taki, że „lud boży” mniej słucha hierarchów, a więcej księdza-biznesmena, legitymującego się stopniem doktora.

     Nominalny prymas, który rezyduje w Gnieźnie, był inicjatorem listu pasterskiego w sprawie pedofilii odczytanego z ambon. Ale uprzedził go realny prymas toruński apelem wygłoszonym w Częstochowie. Według ojca Rydzyka jakiś kapłan może "zasłabł", "coś mu się zrobiło z głową", "upadł", "zgrzeszył" – i z tego błahego powodu nieistniejący marksiści uderzają w Kościół; jak Hitler czy Stalin.

      Biskupi, a wśród nich prymas abp Polak, piszą w swym liście o mroku, jakiego „nie znały wieki prześladowań”, o cierpieniach i krzywdach najmłodszych, którzy ani nie umieją, ani nie mogą się bronić.

    Kto ma rację? Duchowny, który relatywizuje przestępstwo, sprowadzając je do grzechu, czy hierarchowie, którzy zrozumieli, że trzeba zacząć mówić o przestępstwach, a dopiero później o ich grzesznej stronie. Jeśli „lud boży” i Kościół instytucjonalny w rozliczaniu pedofilii pozostaną wyłącznie na płaszczyźnie grzesznej, nic się nie zmieni. Pedofile i ich poplecznicy zawsze są w stanie udzielić sobie – nawzajem rozgrzeszenia.

*

     Na straganach w Gdańsku ktoś sprzedaje popielniczki z wymalowanym na dnie orłem. I tylko z tego powodu były lider jednej z partii w tym mieście rozpoczął na Twitterze nagonkę, sugerując, że być może jest to "prowokacja". Co o tym myślicie? – zapytał na Twitterze . Fani tego lidera gdańskiej prawicy natychmiast skierowali hejt na prezydent Gdańska Aleksandrę Dulkiewicz. Jakby to ona handlowała tymi popielniczkami.

     Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że obiektem podobnie kuriozalnego hejtu był poprzedni prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Miało to tragiczny finał 13 stycznia, gdy Adamowicz został zasztyletowany przez osobnika, który wykrzyczał, że dokonał zamachu z zemsty za "torturowanie przez Platformę Obywatelską". Za tortury uznawał on wyrok za wielokrotne napady na banki.

*

     Wszystkie te wydarzenia dowodzą niezbicie, że  upał powoduje nie tylko pożary śmieci, ale także czyni spustoszenia w niektórych ludzkich  mózgach i sercach.  

     Ale może się mylę? Może niesprawiedliwie obwiniam życiodajne słoneczko. Może oni tak mają zawsze. Także w chłodniejsze dni. 

Zbigniew Noska

Zbigniew Noska

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (17)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
lm
lm 13.06.2019, 16:53
Noska na tym swoim lewo-prawym portrecie autorstwa swojej żony też nie wygląda na nic innego niż rogacizna.
Źle, gdy malując męża malarka niektóra
Pod portretem podpisze: to martwa natura.
- poeta nieznany.
Pikuś
Pikuś 13.06.2019, 14:19
Noska jest starym komuchem. Zyskał sobie sławę zombiego komuny, czyli żywego trupa. A zatem nieważne, czy on żyje, jak Lenin wiecznie żywy, czy żyje po prostu jak hydra siedmiogłowa.
maria
maria 12.06.2019, 17:57
Stary komuch jeszcze żyje? I co gorsza - znów bredzi? A jego ociężali umysłowo akolici się cieszą.... Cóż, kretyni muszą wymrzeć...
wykaz
wykaz 12.06.2019, 22:36
Żyjące komuchy: Miller, Kwaśniewski, Belka, Rosati, Olechowski, Balcerowicz, Lewandowski, Thun, Pitera, Kudrycka, ............. .
lm
lm 13.06.2019, 16:48
... i Lenin wiecznie żywy, zwycięski sztandar naszej epoki. Sztandar wyprowadzić!
A komuchy żyją i krew ludu piją.
Unię zaludniają
Polskę w duupie mają.
summa
summa 13.06.2019, 08:21
Żyjący DEBIL i KRETYN - wykaz !!
medyk
medyk 13.06.2019, 14:56
Kretynizm i debilizm to są niezależne, całkowicie inne stany organizmu umownie nazywanego ludzkim. Jednocześnie należy zauważyć, że on się nie wykluczają. Mogą dotyczyć tego samego organizmu. Podobnie jest z syfilisem i rzeżączką.
do maria
do maria 12.06.2019, 19:31
Droga i prostacka mario, nie radzę życzyć komuś śmierci, bo możesz być mocno zdziwiona, komu pierwszemu ona pisana. Memento mori...
Marianna
Marianna 26.06.2019, 22:06
Non omnis moriar.
Wielep
Wielep 12.06.2019, 22:25
maria nie życzyła śmierci Nosce. Zapytała tylko, czy stary komuch jeszcze żyje? Pytanie nie jest zdaniem w sensie logicznym, niczego więc nie stwierdza, nie oznajmia. Gdyby przyjąć, że pogląd o wymieraniu kretynów odnosi się do Noski, byłoby to nadużycie ze strony interpretatora, bo Noska posiada dwa dyplomy wyższych uczelni humanistycznych. Prowadził też zajęcia na wydziale dziennikarstwa i reklamy PWSZ w Pile. Kretynizm jest urodą umysłu niezawinioną, bo dotyka ludzi żyjących w środowisku z deficytem jodu. Sytuacja bytowa Noski, który urodził się we wsi Posada koło Powidza, a więc w miejscu, dokąd docierają wiatry od morza z wysoką zawartością jodu, jest korzystna z punktu widzenia prewencji zdrowotnościowej w segmencie profilaktyki antykretynizmowej.
maria
maria 12.06.2019, 21:46
Gdybyś, zamiast pisać bzdety - pomyślał (ła), może nie ośmieszyłbyś (łabyś) się tą głupawą "ripostą". Żeby dyskutować, trzeba mieć mózg, a nie czerwoną pulpę. Paniał? (ła)
summa sumarum
summa sumarum 13.06.2019, 08:19
Wielepie i mario - przestańcie bredzić ujawniając swoje małe i żałosne obsesje . Po prostu "zbaranienie". Tyle w temacie. Na kontynuację szkoda słów i czasu.
milczenie owiec
milczenie owiec 13.06.2019, 14:58
Jak się nie ma nic do powiedzenia, to summa sumarum.
Brian z Nazaretu
Brian z Nazaretu 09.06.2019, 10:29
Na początek muszę wyrazić swoje wielkie zadowolenie, że pan Zbigniew wrócił do pisania felietonów w dzienniknowy.pl.

Co do tematu – obecni rządzący i środowiska z nimi utożsamiane cierpią na osłabienie wałów, ale jeżeli można to tak nazwać, związanych z rozumem. I moim zdaniem aura nie ma tu nic do rzeczy. Czy upał, czy mrozy nie ma chyba tygodnia aby nie zaskoczyli nas jakimś pomysłem, który samoczynnie powoduje rozwarcie oczu i paszczy ze zdziwienia. Co im bobry przeszkadzają, tego nie potrafię zrozumieć?

Jeść bobra? W życiu. W czasach PRLu jadłem mięso z nutrii. W smaku podobne do królika Zachwalano, że to zdrowe bo bez cholesterolu. Już wtedy rozpoczęto wojnę z cholesterolem. Było to jednak związane z tym, że futra były modne a dodatkowo przecież walczono z niedostatkiem mięsa na rynku. Tak więc takie pomysły były uzasadnione. Jednak jak pamiętam szybko upadła moda na nutrie. A sama świadomość podczas posiłku powodowała, że w buzi rosło.

Od tego pomysłu dzieli nas tylko cienka granica aby jeść psy, koty albo szarańczę. Tylko z szarańczą byłby kłopot, bo tego owada musielibyśmy sprowadzać do Polski za dewizy. Może lepiej polować na nasze „koniki polne” albo stonkę?

W kwestii dr. Rydzyka – wyczytałem w sieci, że w Kanadzie „polityk polskiego pochodzenia Thomas Lukaszuk ma przekazać Ojcu Świętemu petycję podpisaną przez 100 tysięcy osób w sprawie toruńskiego redemptorysty Tadeusza Rydzyka – informuje Onet.

„Zwracamy się z prośbą o ukrócenie działalności politycznej redemptorysty Tadeusza Rydzyka i przywrócenie charakteru religijnego jego radiu oraz telewizji” – piszą autorzy apelu podpisani jako Adam N. i Witek M.
Przekonują w nim, że toruński zakonnik bierze aktywny udział w polityce oraz posługuje się katolicyzmem jako narzędziem do zdobywania pieniędzy i władzy. „Jest przykładem patologii występującej w polskim Kościele Katolickim” – czytamy w dokumencie.”
Dziwne to bo tam w USA i Kanadzie „Jego ekscelencja” ma dobre notowania. A tu patrz pan kanadyjska Polonia, bo chyba tak to należy rozumieć chce nam nasze „dobro narodowe” w kamasze posłać? Nigdy! Never! Che, Che!

Trzeba nam podobną inicjatywę powołać i do Białego Papy uderzyć. I nie 100 tys podpisów, lecz milion. Nie wyobrażam sobie Polski bez codziennych doniesień z RM i TV Trwam. Che, Che.

Monstrualne zbaranie, zresztą nie od dziś przeżywa jedna z niedoszłych eurodeputowanych reprezentująca „Konfederację” Kaja Godek.

Jeden z tytułów na portalu internetowym brzmi
"Homo to zboczenie i wstęp do pedofilii". Kaja Godek dała popis na Twitterze przed Paradą Równości”
Dodać trzeba, że dotyczyło to ostatniej parady równości w Warszawie. I co jej możemy zrobić? Przecież mamy wolność słowa. Tylko słowo to narzędzie. Używają go ludzie do porozumiewania się. Politycy do walki politycznej. Często zaprzeczając temu co tak naprawdę myślą. Co do Kai Godek to ona jest szczera i mówi tak jak jej aktualna wiedza podpowiada. A jaka jest to każdy widzi. Tylko nie każdy rozumie. I aktualna, co nie znaczy, że w kwestii LGBT w najbliższym czasie się zmieni. Raczej nie. Szkoda więc, że taka osoba nie dostała się do PE i nie doda barwy z Polski temu zacnemu gremium. Bo przecież jest tam miejsce na prawdziwy „ludowy folklor”. Che, che!
I jeszcze coś w kwestii „zboczeń”. Pan Rafał Ziemkiewicz dał głos. To też przedstawiciel tych Polaków, dziennikarzy, znanych Polaków, którym co i raz od…...a. Ów „zacny autorytet” wypalił ostatnio
„Parafrazując Mackiewicza: do LGBT trzeba strzelać. Nie w sensie dosłownym oczywiście - ale to nie są ludzie dobrej woli ani obrońcy czyichś praw, to nowa mutacja bolszewików i nazistów. „
Ale sprawiedliwość już go dopadła. Nie ma miejsca w Polsce na nienawiść i dlatego Portal Interia.Pl gdzie Ziemkiewicz pracował wywalił go na pysk z pracy. Sprawiedliwość zatryumfowała. No!

Tylko pytanie czy wszyscy w Polsce wiedzą kto zacz ten Józef Mackiewcz. Po drugie co to ta „parafraza”? Czy potencjalny szajbus nie zrozumie wprost słów Ziemkiewicza?
Leman z Wałcza
Leman z Wałcza 13.06.2019, 16:59
Tales z Miletu, Brian z Nazaretu, Sedes z bakelitu. I wszystko jasne.
aborygen miejscowy
aborygen miejscowy 12.06.2019, 22:27
Mój kumpel w Tajlandii jadł smażone karaluchy. Chrupało.
Bocian
Bocian 11.06.2019, 22:49
W księgach Mojżeszowych szarańcza jest wymieniona jako koszerna.

Pozostałe