Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Zarejestruj się i jedź!

PIŁA/ OKONEK/ ZŁOTÓW/ LIPKA/ JASTROWIE Weź udział w XVII Leśnym Rajdzie Rowerowym 2019
Zarejestruj się i jedź!

Jak co roku, w pierwszą sobotę września, nadleśnictwa: Okonek, Złotów, Lipka, Jastrowie, Płytnica i Zdrojowa Góra zapraszają na kolejną edycję XVII Leśnego Rajdu Rowerowego. Impreza odbędzie się 7 września, a jej finał będzie miał miejsce w Nadleśnictwie Zdrojowa Góra, na boisku w Krępsku.

Rowerzyści, którzy zdecydują się wziąć udział w Rajdzie z rejonu Nadleśnictwa Zdrojowa Góra, spotkają się na Stacji Orlen – na pilskiej obwodnicy (obok skrzyżowania na Złotów) i stąd wyruszą w 40-kilometrową trasę. Start godz. 9.30.

Uczestnicy z rejonu pozostałych nadleśnictw mają wyznaczone inne miejsca zbiórki i różne trasy do przebycia. I tak: Nadleśnictwo Jastrowie: miejsce zbiórki – przy bramie ścieżek rowerowych; start godz. 9.00; długość trasy – ok.33 km; Nadleśnictwo Lipka: miejsce zbiórki – przed siedzibą Nadleśnictwa Lipka; start godz. 8.00; długość trasy - ok.50 km; Nadleśnictwo Okonek - przed siedzibą Nadleśnictwa, start godz. 8.15, 45 km. Nadleśnictwo Płytnica – parking przy Skansenie Fortyfikacji Grupa Warowna Cegielnia ul. Południowa; start godz. 9.00; ok.42 km; Nadleśnictwo Złotów - przy siedzibie Nadleśnictwa, Al. P.J. Lenne 1; start godz. 9.00; ok.32 km.

Łączna prognozowana ilość uczestników: 710 osób. Gospodarzem rajdu jest Nadleśnictwo Zdrojowa Góra. Zakończenie rajdu - na boisku w Krępsku.

Ilość miejsc ograniczona. Warto więc się pospieszyć. Warunkiem uczestnictwa w rajdzie jest wcześniejsza rejestracja internetowa dokonana za pośrednictwem formularza elektronicznego dostępnego na stronie internetowej Nadleśnictwa. Zapisy za pośrednictwem formularza będą możliwe DO ŚRODY 4 WRZEŚNIA – do godz. 15.00.  Potwierdzeniem uczestnictwa w rajdzie jest własnoręczny podpis na liście startowej. Osoby nie zapisane na listę startową w dniu rajdu nie będą traktowane jako uczestnicy rajdu;

Udział w rajdzie jest płatny w kwocie 10 zł od każdej osoby w dniu Rajdu na miejscu startu przy rejestracji uczestnika. Zaleca się aby każdy uczestnik rajdu posiadał kask ochronny, okulary chroniące oczy przed słońcem, wiatrem i kurzem. Organizator zapewnia pamiątkowe koszulki dla każdego uczestnika rajdu, pamiątkowe medale oraz ciepły posiłek regeneracyjny. Komandorem rajdu jest Janusz Grabowski a jego zastępcami na trasach: Okonek: Ryszard Standio, Płytnica: Paweł Kałużyński, Zdrojowa Góra: Adam Standio, Złotów: Tomasz Konieczny, Jastrowie: Krzysztof Kanecki.

Regulamin uczestnictwa dostępny na stronie http://www.zdrojowagora.pila.lasy.gov.pl.

bek

fot. Nadleśnictwo Zdrojowa Góra


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama