Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Potwierdzili swoją przynależność

Walczyli nie tylko o medale, ale przede wszystkim o punkty do ogólnopolskiego współzawodnictwa w sporcie młodzieżowym!
Potwierdzili swoją przynależność

 

W ubiegłym tygodniu lekkoatleci PLKS Gwda udanym zaprezentowali się podczas Klubowej Ligi Młodzików w Poznaniu. Teraz, w Szczecinie, potwierdzili, że należą do czołówki  makroregionalnej w kategorii młodzików.

 

- Właśnie w Szczecinie odbywały się Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików. W zawodach startowało ponad 500 uczestników z 60 klubów z woj. wielkopolskiego i zachodniopomorskiego, walcząc nie tylko o medale,  ale przede wszystkim o punkty do ogólnopolskiego współzawodnictwa  w sporcie młodzieżowym – tłumaczy nam kierownik klubu Zbigniew łapacz.

- Nasi zawodnicy, na 50 sklasyfikowanych klubów, wywalczyli ważne dla 21 pkt, zajmując w końcowej klasyfikacji czwarte miejsce, ulegając jedynie takim klubom jak: Stal Ostrów, Iskra Wolsztyn, i Orkan Środa – dodaje trener Ignacy Krzewiński.

Indywidualnie najwyższą lokatę zajął skoczek wzwyż Piotr Rozmiarek, zdobywając w tej konkurencji  brązowy medal. Warto dodać, iż Piotr przy okazji ustanowił nowy rekord życiowy 168 cm.

Czwarte miejsce w tym konkursie zajął Kacper Derlatka 165 cm.

Dwie zawodniczki skutecznie punktowały  w dwóch różnych konkurencjach. Były to Wiktoria Trzebna w biegu na 80 ppł – 14,93 i rzucie oszczepem – 25,61 oraz Paulina Ciesielska w biegu na 100 m – 13,57 i skoku w dal – 4,62.

         Pozostałe miejsca punktowane w zespole „Gwdy” zajęli: 5 m. – sztafeta chłopców 4 x 100 m – 54,04 w składzie: Dawid Hajduk, Piotr Rozmiarek, Kacper Rospłoch, Karol Jasiński, 6 m. Kalina Wierzbowska- 1000 m – 3:30,69, 7 m. Julia Wałczacka – 2000 m – 7:39,19, 7 m. Filip Sieklucki – młot- 22,03, 7 m. Karol Jasiński – wzwyż – 160 cm, 8 m – Gracjan Jarys-kula- 9,25, 9 m – Norbert Śliwiński – 2000 m – 6:37,85, 9 m. Piotr Barańczyk- oszczep – 29,63, 9 m. Kacper Rospłoch – dysk- 32,26, 10 m. – Paulina Szyszka – młot- 21,05, 11 m. Maciej Mackiewicz – 600 m – 1:39,70, 11 m – Weronika Smoguła -1000 m – 3:43,32, 11 m. Jakub Denisiuk- oszczep – 22,63.

*

         Dobra wiadomość dotarła do nas z Gdańska, gdzie corocznie w tym czasie odbywają się międzynarodowe zawody  Puchar Poczty Gdańskiej w chodzie sportowym.

Zawodnik „Gwdy” 17-letni Piotr Konek, startując w chodzie  na 10 km uzyskał dobry rezultat 54:33, bijąc tym samym rekord życiowy.

         Przed zawodnikami PLKS „Gwda” pracowity wrzesień. Wystartują bowiem w ogólnopolskim mityngu w Białogardzie oraz we Wrześni i Żerkowie w ramach międzypowiatowego współzawodnictwa wojewódzkiego Zrzeszenia LZS.

fot. Piotr Rozmiarek


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: bingoTreść komentarza: W tej sprawie Mariusz nie mógł zeznawać, bo był oskarżony. Mógł składać wyjaśnienia. Według zwyczaju sądowego oskarżony może gadać wszystkie pierdoły, kłamstwa, konfabulować i dywagować. On w tej sprawie kłamał do sądu ucieleśnionego w Monice Smaga - Leśniewskiej, anorektycznej chudzinie nastawionej na przyjęcie wszystkiego, co wyględzi Mariusz.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 14:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gawiedźTreść komentarza: Jest mi wiadomym, że Mariusz Szalbierz zeznając w sądzie zaprzeczył, jakoby wypowiedział tak wrogie, fałszywe zdanie o Zofii Lemanowicz zmarłej 30 sierpnia 1991 roku, a więc prawie 35 lat temu.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 12:11Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: AdaśTreść komentarza: Od prawie dwudziestu lat Janusz Lemanowicz (Bakutilek) domaga się odwołania kalumnii jakich dopuścił się 11 lipca 2006 roku redaktor naczelny Mariusz Józef Szalbierz na łamach ponadregionalnego pisma cotygodniowego Tygodnik Nowy wobec Zofii Lemanowicz zmarłej 30 sierpnia 1991 roku. Pomówił ją, że za życia była kurwą. Z jakichś powodów Mariusz Józef Szalbierz nie zabiera się za akt pokuty i ekspiacji przed balkonem przy ulicy Wawelskiej w Pile. Może się wstydzi jako osoba powszechnie znana, może zaś ma jakieś stany chorobowe, które sprawiałyby trudności z powstaniem z kolan? Ostatnie wydarzenia polityczne na najwyższym szczeblu władzy państwowej proponują przez analogię uczynić ten akt według modelu Czarzasty – Trybunał. Przy ulicy Wawelskiej róg Ludowej jest sklep rzeźniczy Stokłosy, właściciela Szalbierza. Szalbierz może poprosić Stokłosę jako autorytet parlamentarny i biznesowy o udział w imprezie pokuty na zapleczu sklepu rzeźnickiego. Mariusz uklęknąłby przy kiście z kaszanką i wygłosił mowę pokutną kiwając się w trybie żydowskim, bo nie wiadomo, kto powołał go na świat a podobno mógł to być ktoś z narodu wybranego. Jest Wawelska? Jest Wawelska! Po zakończeniu procesu odwołania kalumnii, przy włączonym telewizorze z postacią Gawkowskiego odśpiewałby hymn radziecki „Wyklęty powstań ludu Ziemi…”. Ktoś z redakcji przytargałby kontenerek z flaszkami do pokropienia zatwierdzającego to wydarzenie. Należy nie zapomnieć o utrwaleniu tego eventu przez Zdunka, Janickiego, Ceranowskiego i Graya. Utkin byłby poproszony o napisanie stosownego wiersza rymowanego. Można by było też poprosić o zwieńczenie uroczystości przez strip tease w wykonaniu kulistej Kai.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 11:16Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Piotrek KaczoryTreść komentarza: Od prawie dwudziestu lat Janusz Lemanowicz (Bakutilek) domaga się odwołania kalumnii jakich dopuścił się 11 lipca 2006 roku redaktor naczelny Mariusz Józef Szalbierz na łamach ponadregionalnego pisma cotygodniowego Tygodnik Nowy wobec Zofii Lemanowicz zmarłej 30 sierpnia 1991 roku. Pomówił ją, że za życia była kurwą. Z jakichś powodów Mariusz Józef Szalbierz nie zabiera się za akt pokuty i ekspiacji przed balkonem przy ulicy Wawelskiej w Pile. Może się wstydzi jako osoba powszechnie znana, może zaś ma jakieś stany chorobowe, które sprawiałyby trudności z powstaniem z kolan? Ostatnie wydarzenia polityczne na najwyższym szczeblu władzy państwowej proponują przez analogię uczynić ten akt według modelu Czarzasty – Trybunał. Przy ulicy Wawelskiej róg Ludowej jest sklep rzeźniczy Stokłosy, właściciela Szalbierza. Szalbierz może poprosić Stokłosę jako autorytet parlamentarny i biznesowy o udział w imprezie pokuty na zapleczu sklepu rzeźnickiego. Mariusz uklęknąłby przy kiście z kaszanką i wygłosił mowę pokutną kiwając się w trybie żydowskim, bo nie wiadomo, kto powołał go na świat a podobno mógł to być ktoś z narodu wybranego. Jest Wawelska? Jest Wawelska! Po zakończeniu procesu odwołania kalumnii, przy włączonym telewizorze z postacią Gawkowskiego odśpiewałby hymn radziecki „Wyklęty powstań ludu Ziemi…”. Ktoś z redakcji przytargałby kontenerek z flaszkami do pokropienia zatwierdzającego to wydarzenie. Należy nie zapomnieć o utrwaleniu tego eventu przez Zdunka, Janickiego, Ceranowskiego i Graya. Utkin byłby poproszony o napisanie stosownego wiersza rymowanego. Można by było też poprosić o zwieńczenie uroczystości przez strip tease w wykonaniu kulistej Kai.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 11:15Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.Autor komentarza: GadzinaTreść komentarza: Od prawie dwudziestu lat Janusz Lemanowicz (Bakutilek) domaga się odwołania kalumnii jakich dopuścił się 11 lipca 2006 roku redaktor naczelny Mariusz Józef Szalbierz na łamach ponadregionalnego pisma cotygodniowego Tygodnik Nowy wobec Zofii Lemanowicz zmarłej 30 sierpnia 1991 roku. Pomówił ją, że za życia była kurwą. Z jakichś powodów Mariusz Józef Szalbierz nie zabiera się za akt pokuty i ekspiacji przed balkonem przy ulicy Wawelskiej w Pile. Może się wstydzi jako osoba powszechnie znana, może zaś ma jakieś stany chorobowe, które sprawiałyby trudności z powstaniem z kolan? Ostatnie wydarzenia polityczne na najwyższym szczeblu władzy państwowej proponują przez analogię uczynić ten akt według modelu Czarzasty – Trybunał. Przy ulicy Wawelskiej róg Ludowej jest sklep rzeźniczy Stokłosy, właściciela Szalbierza. Szalbierz może poprosić Stokłosę jako autorytet parlamentarny i biznesowy o udział w imprezie pokuty na zapleczu sklepu rzeźnickiego. Mariusz uklęknąłby przy kiście z kaszanką i wygłosił mowę pokutną kiwając się w trybie żydowskim, bo nie wiadomo, kto powołał go na świat a podobno mógł to być ktoś z narodu wybranego. Jest Wawelska? Jest Wawelska! Po zakończeniu procesu odwołania kalumnii, przy włączonym telewizorze z postacią Gawkowskiego odśpiewałby hymn radziecki „Wyklęty powstań ludu Ziemi…”. Ktoś z redakcji przytargałby kontenerek z flaszkami do pokropienia zatwierdzającego to wydarzenie. Należy nie zapomnieć o utrwaleniu tego eventu przez Zdunka, Janickiego, Ceranowskiego i Graya. Utkin byłby poproszony o napisanie stosownego wiersza rymowanego. Można by było też poprosić o zwieńczenie uroczystości przez strip tease w wykonaniu kulistej Kai.Data dodania komentarza: 11.04.2026, 11:10Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 15.Autor komentarza: banderolaTreść komentarza: Umysł otwarty, jak flaszka z akcyzą. Wszystko wyfrunie.Data dodania komentarza: 10.04.2026, 22:24Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 15.
Reklama
Reklama