Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wielkopolski pyrczok podbił serca smakoszy

„Pyrczok wielkopolski” pań z Koła Gospodyń Wiejskich w Dziembówku podbił serca smakoszy i zajął II miejsce w V edycji konkursu „Kulinarna Krajna”. Konkurs zorganizowany został w Ośrodku Upowszechniania Kultury w Szydłowie przez Stowarzyszenie Lokalna Grupa Działania Krajna nad Notecią.
Wielkopolski pyrczok podbił serca smakoszy

„ Moltych z pyry” - oto tegoroczna tematyka konkursu „Kulinarna Krajna”. Chodziło oczywiście o potrawy przygotowane z ziemniaków. W konkursie rywalizowało 13 zespołów z terenu powiatu pilskiego, w tym dwa zespoły z gminy Kaczory - do walki o tytuł najsmaczniejszej ziemniaczanej potrawy stanęły Koła Gospodyń Wiejskich z Jeziorek i Dziembówka.

Uczestnikom konkursowych zmagań pomysłów nie brakowało. Na stołach pojawiły się m.in. pyry z gzikiem, cepeliny (kartacze), szagówki, baki (placki ziemniaczane), rolady ziemniaczane, ciasto ziemniaczane, sernik z ziemniaka, pączki, rogale itp. Panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Jeziorkach przygotowały „tradycyjne placki ziemniaczane z gulaszem wołowym”. Z kolei panie z Koła Gospodyń Wiejskich w Dziembówku przyrządziły tzw. „pyrczok wielkopolski”.

„Wielkopolski pyrczok” to jadło z historią. W okolicy znany jest również pod nazwą „pantufczak”. Starsze członkinie Koła Gospodyń Wiejskich w Dziembówku pamiętają jeszcze stojący we wsi piec hutniczy (pozostałość po hucie szkła), w którym pieczono pantufczaka. W każdym tygodniu jedna z gospodyń rozpalała piec a wszystkie panie przygotowywały swoje dania i przynosiły do upieczenia w tym piecu. I choć dziś pieca już nie ma, panie nadal przygotowują „wielkopolski pyrczok”. Dalej zachwyca smakiem. A świadczy o tym niezbicie fakt, że „wielkopolski pyrczok” pań z Dziembówka zajął II miejsce w tegorocznym konkursie „Kulinarna Krajna”.

(Pb), (acz)

 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

mr wokanda 30.12.2019 17:06
Syn ma kakaowe oko. Żona klap-powiekę. A staruch mordę szerszą o 35%. Kurna, co za rodzina!

czytelnik 27.11.2019 21:49
brawo

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama