Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Małżonkowie ze złota i diamentów

Cztery małżeńskie pary z terenu gminy Kaczory świętowały w minionym tygodniu złote i diamentowe rocznice zawarcia związku małżeńskiego. Uroczystość odbyła się we wtorek, 19 listopada, zwyczajowo w Gminnym Ośrodku Kultury w Kaczorach.
Małżonkowie ze złota i diamentów

Jubilaci świętowali w towarzystwie rodzin, radnych oraz pracowników Urzędu Gminy w Kaczorach. Złoci małżonkowie, czyli pary z 50-letnim stażem tradycyjnie uhonorowane zostały pamiątkowymi medalami nadanymi przez Prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej. Tego szczególnego aktu dekoracji dokonał wójt gminy Kaczory Brunon Wolski wspólnie z wiceprzewodniczącymi Rady Gminy Ryszardem Grzelakiem i Kazimierzem Załachowskim.

W gronie uhonorowanych prezydenckim medalem znaleźli się: Krystyna i Jerzy Grzecowie z Dziembówka, Halina i Bogdan Krygerowie z Kaczor oraz Adela i Wojciech Gapińscy z Kaczor.

We wtorkowej uroczystości uczestniczyli również państwo Leokadia i Bronisław Mulowie z Dziembówka, którzy w tym roku obchodzili 60-lecie pożycia małżeńskiego. Diamentowej parze wręczono okolicznościowy prezent. Wszyscy jubilaci otrzymali pamiątkowe dokumenty, kwiaty i upominki promocyjne.

– Wasze 50 i 60-lecie trwałego i przykładnego pożycia małżeńskiego to symbol miłości i wierności małżeńskiej, to dowód wzajemnego zrozumienia istoty związku dwojga sobie bliskich, kochających się osób (…) – mówiła podczas uroczystości Jadwiga Wojnicka, kierownik Urzędu Stanu Cywilnego w Kaczorach.

Wójt gminy Kaczory składając wyrazy uznania za długie i zgodne pożycie małżeńskie, podziękował jubilatom za troskę o swoje rodziny i wkład wniesiony w rozwój gminy. Życzył świętującym parom dalszych lat życia w zdrowiu i wzajemnej miłości.

Jubileuszową uroczystość uświetnił występ zespołu wokalnego „Sonata” pod kierownictwem Jana Margowskiego.

(Pb), (acz)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

prawda boli 21.12.2019 14:16
"Prawda boli: 74-letni wieprz nie zakrzyczy pedalstwa, hejtu, ukrytego nagrywania, filmowania, przestępstw narkotykowych i 20 zł w rodzinie."

Janusz Lemanowic 21.12.2019 13:43
dobre?

Wrónon Boski 21.12.2019 14:04
Chuuj go wie w duupie do góry

50 lat minęło 21.12.2019 12:50
Treść wpisów pod tym artykułem odzwierciedla stan umysłów włodarzy i mieszkańców gminy Kaczory. Tylko wódka i pieerdolenie w głowie.

syn lemana co lubi w brąz 21.12.2019 10:34
Tato Januszu, wycwelił mnie serchan korkams tam, i z powrotem – w stronę góówna i nazad. Pozdrawia cie, jachóju, twego syna nieustająco używany odbyt

Lanusz Jemanowicz, lat 74 20.12.2019 22:37
To nazwisko 74-letniego hejtera wziętego z kórwy i ruskiego sołdata - dziś buraka z wawelskiej - nawet po wielokrotnej rewaluacji będzie synonimem cwaniactwa, oszustwa, szachrajstwa, krętactwa, buractwa, ukrytego nagrywania, sądowej żenady, pedalstwa, umysłowej degrengolady, nienawiści, złodziejstwa, narkotyków, dawania odtylca, totalnej życiowej porażki i okradania chorych. Hejter zdechnie niebawem, ale smród po nim jeszcze długo się będzie kitwasił jak smog na Krakowem. I ten smród to jedyne, z czego go na chwilę zapamiętają

o miłości prawie wszystko 05.12.2019 13:52
Wójt Kaczor z pewnością cieszy się z tak licznego odzewu na portalu. Ta akcja poparcia dla seksu w całej różnorodności wyboru sprzyja trwałości węzłów małżeńskich, gdzie również oprócz po bożemu są odchyły i w sempiternę, i do paszczy, i w cycki. Sam wójt wygląda na gościa lubiącego robotę, co się przy niej nie kurzy.

obserwator rozpadu 21.12.2019 12:46
Dzisiaj wójt wygląda bogato, brzuchato i dupiato.

KL 02.12.2019 13:19
Tato Januszu, wycwelił mnie serchan korkams tam, i z powrotem – w stronę góówna i nazad. Pozdrawia cie jachóju syna nieustająco używany odbyt

cały dobytek w odbycie 02.12.2019 15:36
Dziś po południu czy wieczorem?

rodzina + 02.12.2019 10:53
Mamy ponownie do czynienia ze splugawieniem tematu, może nie tak dostojnego jak problematyka wywozu śmieci, ale zawsze w naszej tradycji rodzina, wierność, godność małżonków była niesiona wysoko na sztandarach wartości. Reasumując, ten portal, to śmietnisko cywilizacji i złomowisko idei.

kl 02.12.2019 08:20
Tato Januszu, wycwelił mnie serchan korkams tam, i z powrotem – w stronę góówna i nazad. Pozdrawia cie jachóju syna nieustająco używany odbyt

Krystyna Lenowicowa 01.12.2019 16:34
Tato Januszu, wycwelił mnie serchan korkams tam, i z powrotem – w stronę góówna i nazad. Pozdrawia cie jachóju syna nieustająco używany odbyt

Janusz 01.12.2019 22:11
dobre

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: -.. ..- .--. .-Treść komentarza: Ja, Anna Aleksandra Rżniączka z domu Gwóźdź primo voto Romanek, obecnie niezamężna dopuściłam się podłego, niemoralnego czynu, pomawiając obywatelkę Krystynę Lemanowicz ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej o działanie właściwe dla tajnych służb przemocy i terroru. W książce „W szponach władzy” , której jestem współautorką i bohaterką fabuły, na stronie 42 napisałam kłamliwą informację, jakoby Krystyna Lemanowicz - wspólnie z niewymienioną z nazwiska koleżanką - 14 lipca 2005 roku znienacka zaskoczyła w domu pana Sylwestra Mitmanna, aby uzyskać od niego wiadomości o właściwościach osobistych Henryka Tadeusza Bromczy. Nie może to być prawdą, ponieważ ja uzyskałam od moich służb inwigilacji i prowokacji wiadomość, że te dwie osoby wcześniej umówiły się z panem Sylwestrem, aby porozmawiać o warunkach życia w Próchnowie. Nielegalna inwigilacja, śledzenie obywateli Rzeczypospolitej były i są rutynową praktyką naszych służb ochrony i przemocy, byłych esbeków, oficerów wsw i wsi. Takie informacje były możliwe do uzyskania w warunkach zastraszenia mieszkańców wsi w pobliżu zakładów należących do mojego Holdingu. Chętnie zatrudniamy ludzi operatywnych z doświadczeniem. Mając tę wiedzę, wydelegowałam dziennikarzy Tygodnik Nowy, którego jestem współwłaścicielką, by ci pracownicy - zależni ode mnie - zaczaili się w domu Sylwestra Mitmanna z urządzeniami utrwalającymi dźwięk i znienacka nagrali rozmowę Krystyny Lemanowicz i jej koleżanki z Sylwestrem. Nagranie udało się. Było spisane z nośnika dźwięku przez mojego, zależnego ode mnie redaktora naczelnego Tygodnika Nowego Mariusz Józefa Szalzajeb, bezprawnie upublicznione w Radio 100 i w Tygodniku Nowym. Jego nadawanie w mediach reklamowałam za pomocą plakatów rozlepionych na terenie kilku województw oraz przez wozy propagandowe z nagłośnieniem. Szczególną formą reklamy było zamieszczenie na pierwszej stronie Tygodnika Nowego zafałszowanego wizerunku Krystyny Lemanowicz zawieszonej na rzeźnickim haku. Na moje polecenie okładkę - kolaż wykonał redaktor naczelny, ten sam Mariusz Farmazon, co potwierdził własnym podpisem w tygodniku. Uczyniłam to świadomie z zemsty dla poniżenia Krystyny Lemanowicz, która była jednocześnie wolontariuszką Ruchu Przeciw Bezradności Społecznej przy Rzeczniku Praw Obywatelskich oraz jej koleżanki ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, bo jej nienawidzę. Tym samym kłamstwem posługiwałam się w mojej korespondencji z najwyższymi czynnikami naszego państwa. Dzisiaj ja, Anna Aleksandra Rżniączka, powinnam przeprosić Krystynę Lemanowicz za moje niegodne zachowanie wypływające z niskich pobudek, ale mam to w dupie.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 18:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: -.. ..- .--. .-Treść komentarza: Ja Henryk Tadeusz (Tomasz) Rżniączka właściciel firmy Muraflit zlokalizowanej przy drodze krajowej DK10, będącej przez dekady utrapieniem smrodowym dla wielkich grup społecznych regionu północnej Wielkopolski, wielki senator i niepierduśnik z politycznego targowiska, będąc oskarżonym na ławie oskarżonych o ciężkie występki i zbrodnie w sprawie karnej III K 445/08 sądu okręgowego w Poznaniu, poważyłem się złożyć przed sądem oświadczenie znieważające w tej sprawie karnej świadka Krystynę Lemanowicz oraz jej rodzinę w tym szczególnie synów, których pomówiłem o handel narkotyków, złodziejstwo w sklepach futrzarskich i podałem fałszywą informację, że ci dwaj synowie byli karani za handel narkotykami. Ponadto znieważyłem brata Krystyny Lemanowicz, że ukradł w Wałczu hotel Widok. Dzisiaj ja Henryk Tadeusz (Tomasz) Rżniączka, już po odsiadce powinienem przeprosić tych obywateli Rzeczypospolitej ale mam to w dupie.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 18:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: psychologia marzeńTreść komentarza: Jest coś zagadkowego w bieganinie, wędrówkach Mariusza za Krystyną z SEPZN. Przypomnijmy, że w sierpniu roku 2013 wspólnie i w porozumieniu z Peregrinusem Jerzym Utkinem, któremu staje tylko przy żonie, zawędrował na dłużej do Tuczna, żeby ją zdybać w procedurze niewydawania paragonów w barze "Plaża Ty i Ja". Podobno ukrytym celem Mariusza było uskutecznienie marzenia choćby popatrzenia na atrakcyjną damę o wielkiej urodzie i fascynującej osobowości. Przypomina się wierszyk: "Chciałbym przy pani ...uchnie być takim drobnym amantem / Co się go wpuszcza przez kuchnię, zanim się puści go kantem...".Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:43Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Toruń - Iława bez wizyTreść komentarza: Ja bym z moim zespołem poszukiwaczy prawdy opowiedział się za wielką postacią pana Szalbierza. Otóż on w swojej pogoni za wartościami smagał rózgą moralności panią Krystynę z SEPZN, która latem 2006 z tarasu baru U Doroty dała światu wieść, że jakiś zachlany w trupa konsument wytoczył się z "Baru u przestępcy" i zaległ w zaroślach po drugiej stronie drogi krajowej 10. W moralnym oburzeniu Mariusz Szalbierz łajał obywatelkę Krystynę ze Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej za to, że nie pobiegła w poprzek drogi krajowej 10 uratować nieboraka zapitego w trupa. W swojej pogoni za wyższymi wartościami uczynił ten gest solidarności z pijakiem we wrześniu 2012 roku w artykule "A tu właśnie leży człowiek". Po sześciu latach należałoby się spodziewać jedynie kości i zębów. Refleks Mariusza Szalbierza jest charakterystyczny dla perypatetyków wędrujących po piwo na kaca po wielkim chlaniu u przyjaciela wielkiego Jack Danielsa w pół drogi między Toruniem a Iławą.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:27Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: sodoma i gomoraTreść komentarza: Rewelacje Gasińskiego po jego dwudziestoletniej odsiadce za bzdurne przewiny utwierdzają słuszność poglądu o skurwieniu - według nomenklatury marksistowskiej - tak zwanej nadbudowy, całych tabunów darmozjadów budżetowych, koterii sędziowsko-prokuratorsko-policyjnych, hejterskich trolli medialnych, podpierdalaczy i prowokatorów, przestępczych biznesmenów, sprzedajnych ministrów.Data dodania komentarza: 7.04.2026, 11:06Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: strażakTreść komentarza: Przyczyną pożaru nie był wybuch butli z gazem, lecz odwrotnie pożar spowodował że butla z gazem się rozszczelniłaData dodania komentarza: 3.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Wybuch gazu w lokalu gastronomicznym
Reklama
Reklama