Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Kolej w Wielkopolsce przyjazna dla pasażerów i mieszkańców

Już od 15 grudnia lepszy dostęp do kolei zapewniają cztery nowe przystanki: Poznań Podolany, Złotniki Grzybowe, Złotkowo i Bogdanowo. Wygodne podróże są efektem modernizacji linii Poznań – Piła, realizowanej przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. za 500 mln zł z dofinansowaniem z WRPO. Prace poprawiły bezpieczeństwo i skróciły czas przejazdu pociągów ze stolicy Wielkopolski na północ regionu.
Kolej w Wielkopolsce przyjazna dla pasażerów i mieszkańców

Nowe przystanki powstały na poznańskich Podolanach (przy ul. Szczawnickiej), na Osiedlu Grzybowym w Złotnikach (w pobliżu ul. Dworcowej), w Złotkowie (w rejonie ul. Kochanowskiego) oraz w Bogdanowie (niedaleko cmentarza przy ul. Komunalnej). Dobry dostęp do pociągów, w szybko rozwijających się dzielnicach i miejscowościach, sprawia, że kolej jest atrakcyjną alternatywą dla ruchu drogowego i skraca czas dojazdu do centrum Poznania.

- Od niedzieli po raz pierwszy z poznańskich Podolan do centrum Poznania dojedziemy w około 10 minut. Kolej oferuje krótkie, konkurencyjne względem komunikacji samochodowej czasy podróży. Na trasie Poznań – Piła już skrócił się czas przejazdu, a na peronach zwiększył komfort obsługi dla wszystkich podróżnych. Teraz dzięki nowym przystankom Poznań Podolany, Złotniki Grzybowe, Złotkowo i Bogdanowo będą jeszcze lepsze warunki dostępu do pociągów – powiedział Arnold Bresch, członek Zarządu PKP Polskich Linii Kolejowych S.A.

Od 15 grudnia podróżni korzystają z nowoczesnych peronów o długości 200 m. Wysokie na 76 cm platformy ułatwią wsiadanie i wysiadanie z pociągów. Wszystkie obiekty mają antypoślizgową nawierzchnię ze ścieżkami naprowadzającymi. Są ławki, wiaty i czytelne oznakowanie. Dobrą widoczność po zmroku zapewni jasne oświetlenie. Nowe przystanki zostały dostosowane do potrzeb osób z ograniczonymi możliwościami poruszania się oraz wyposażone w stojaki rowerowe.

Linia z Poznania do Piły nie do poznania

Oczekiwany standard dostępu do kolei jest już na wszystkich 34 zmodernizowanych peronach w 22 miejscowościach między Poznaniem a Piłą. W Pile przebudowany obiekt, dzięki m.in. zabytkowym wiatom i mozaice z kostki, zachował swój historyczny charakter. Na całym szlaku dogodny dostęp do peronów zapewniają pochylnie. W Pile jeszcze w tym roku będzie winda, a w Chodzieży wyremontowane przejście podziemne.

Na całej, ok. 134 km, trasie pociągi sprawnie jeżdżą już po bezstykowych torach zmniejszających poziom drgań i hałasu, co pozytywnie wpływa na środowisko. Są nowe rozjazdy i nowoczesny system sterowania ruchem kolejowym.

Bezpieczeństwo istotnie poprawiła modernizacja 63 przejazdów kolejowo-drogowych. Nowa nawierzchnia, urządzenia, oznakowanie i specjalne maty tłumiące, ograniczające odgłosy przejeżdżających pociągów, są m.in. w Poznaniu, Garbatce i Rogoźnie.

Ruch kolejowy na zmodernizowanej trasie będzie nadzorowany z nowego Lokalnego Centrum Sterowania w Poznaniu. Komunikację w sąsiedztwie trasy poprawił przebudowany wiadukt kolejowy na ul. Mostowej w Chodzieży, do końca roku kierowcy przejadą też szerszą jezdnią pod wiaduktem na ul. Kochanowskiego.

Krótsze podróże ze stolicy Wielkopolski na północ regionu

Dzięki zrealizowanym pracom, z Poznania do Piły pociągi pośpieszne jeżdżą już o ok. 15 min krócej, a regionalne o ok. 7 min. W przyszłym roku, po uzyskaniu niezbędnych pozwoleń, czas przejazdu wyniesie ok. 80 min, czyli nawet 40 min mniej niż przed rozpoczęciem modernizacji.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. do końca roku zrealizują inwestycję w ramach projektu „Modernizacja linii kolejowej nr 354 Poznań Główny POD – Chodzież – Piła Główna w ramach Wielkopolskiego Regionalnego Programu Operacyjnego na lata 2014-2020”. Prace warte ok. 500 mln zł są współfinansowane przez Unię Europejską w ramach Wielkopolskiego Programu Operacyjnego.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

WN 05.02.2020 08:18
A w Chodziezy w tunelu syf!

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Starsza Pani z Piły Treść komentarza: Powinien ten hejter już dawno za kratkami pierdzieć i bez dostępu do internetu, tyle co ludzi naobrażał i to nawet już będących po śmierci - człowiek bez krzty honoru, nie przestrzegający podstawowych zasad kultury środkowoeuropejskiej, tacy ludzie w hierarchii moralnej znajdują się niżej niż mordercy bo morderca nie atakuje osób zmarłych, jedynie czyny pedofilskie mogą się z tym równać Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:55 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: jl Treść komentarza: W temacie odbierania korespondencji Janusz Lemanowicz ma wiedzę o utrwalonym trybie wysyłania pism do miejsca, gdzie nieborak nie mieszka od ponad 11 lat. To jest wygodne, żeby nie wysłuchać drugiej strony i urzędolić sobie dzielnie do emerytury. Tak czynił Maciej Płóciennik mając wiedzę z protokołu rozprawy, gdzie mieszka delikwent, a jednak słał wezwania na Wyspy Hula - Gula. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:52 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: cdn Treść komentarza: Jak można w poważnym medium użyć zdjęcia delikwenta z roku 2006 do ilustracji zdarzenia z roku 2026, czyli za dwadzieścia lat? To jest gorsze niż krętek blady. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:46 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: GPS100. Treść komentarza: Następnego dnia po nagraniu Kamil Ceranowski nagrał wszystko na płytki i jedną przekazał Barabaszowi. Założeniem było przekazanie nagrania do Prokuratury. Z czasem okazało się, że Ceranowski był kapustą Stokłosy. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:18 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: tak było Treść komentarza: W tym czasie Kamil Ceranowski miał żonę w zagrożonej ciąży, posiadającą kamerę, toyotę w lizingu do spłaty. Dla zrealizowania swojej inicjatywy Kamil Ceranowski wyjednał u żony pożyczkę kamery. Wziął segregator typowy do papierów księgowych, wpasował kamerę podoklejał styropianowe kształtki, wysmarował go na czarno w środku (żeby nie było refleksów świetlnych) i zamontował trwale kamerę tak zorientowaną, że oko kamery spoglądało na świat przez typowy otwór segregatorowy. Dlatego film był nagrany przez ten okrągły otwór, co widać jako "bulaj" czyli okrągłe okno na łajbie albo statku. Kamil przyszedł, ustawił segregator z kamerą, włączył i wyszedł do samochodu zaparkowanego prawie pod oknem balkonowym na Wawelskiej 32. Jako szkolony agent zapewnił sobie na wszelki wypadek nagranie zdalne z użyciem jemu znanych technik szpiegowskich. Jednocześnie jego totumfacki ukryty w mieszkaniu naprzeciwko również nagrywał z użyciem sprzętu Ceranowskiego. Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:13 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: ciekawsaka podfruwajka Treść komentarza: Jak to się stało, jakim sprzętem? Data dodania komentarza: 23.07.2026, 11:00 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama