Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Robimy to co do nas należy – promocja jest!

Jak na razie, w miarę sobie radzą. Robią to co trzeba. Grają w 3 lidze i przy okazji wygrywają ... - Cieszymy kibiców naszą grą, bo jak dotąd na własnym parkiecie nie przegraliśmy – mówi nam Tomasz Pochylski. My zastanawiamy się co dalej?
Robimy to co do nas należy – promocja jest!

W 2 lidze ciężko byłoby mi być i zawodnikiem i trenerem równocześnie. Myślę, że należałoby podpisać kontrakty z zawodnikami miejscowymi i kto wie może zakontraktować z 2-3 nowych zawodników. Wszystko to wiąże się z finansami. Organizacyjnie też należałoby poprawić kilka kwestii – mówi nam trener, zawodnik i prezes w jednej osobie.

 

No właśnie. Co dalej z Basketem?

- Nie wiem czas i życie pokaże. Ja robię swoje i staram się aby wszystko pospinać organizacyjnie jako prezes, trener i oczywiście zawodnik. Chłopaki angażują swój czas i zdrowie w meczach, ciężko ćwiczą na siłowni Colos, aby być w dobrej formie.

I chwała im za to bo robią to za free. I tak naprawdę władze miejskie powinny docenić tych ludzi (mieszkańców Piły w 95%, tylko jeden zawodnik z zewnątrz) bo bez żadnego wsparcia z miasta dla drużyny seniorów w sezonie 2019/2020 rywalizują w rozgrywkach 3 ligi promując Piłę.

I jak na razie widać po wyniku, że jest to dobra promocja.

Po 14 meczach przewodzicie w III lidze. Przybliż Czy myślicie o awansie na poważnie?

- Wszystko jest możliwe. Jak dotąd prowadzimy w 3 lidze woj. Wielkopolskiego i Zachodniopomorskiego. Trzy najlepsze drużyny z naszej tabeli awansują do półfinałów o 2 ligę. Następnie z 4 drużyn turnieju półfinałowego dwie awansują do finału. W finale z czterech drużyn dwie awansują do 2 ligi. Jesteśmy wstanie to zrobić. Jednak tak naprawdę nie od nas to zależy czy zagramy w wyższej lidze. Dużo zależy od budżetu (sponsorzy, może władze miasta). Uważam, że nasze miejsce jest w 2 lidze i jesteśmy wstanie to zrobić przy pomocy sponsorów, miasta i powiatu.

Z czym o się wiąże?

Awans do 2 ligi wiążę się po pierwsze z większymi nakładami finansowymi. Aby zagrać w 2 lidze należy zwiększyć budżet z 80-100 tyś w 3 lidze do około 180-200 tyś w 2 lidze. I jest to takie minimum bez fajerwerków. Po awansie należałoby poszukać trenera, który spiąłby wszystko razem.

W 2 lidze ciężko byłoby mi być i zawodnikiem i trenerem równocześnie. Myślę, że należałoby podpisać kontrakty z zawodnikami miejscowymi i kto wie może zakontraktować z 2-3 nowych zawodników. Wszystko to wiąże się ze wspomnianymi finansami. Organizacyjnie należałoby poprawić kilka kwestii. Po awansie należałoby zainwestować więcej czasu w organizację spotkań na własnym parkiecie. Oczywiście wszystko jest do zrobienia, bo mamy już wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu klubu.

A czy Twoim zdaniem Piłę stać na II ligę?

Myślę że tak! Skoro było stać miasto na przekazanie 1 mln złotych (czy 500 tyś zł) na żużel w 2 lidze to sądzę, że te 100-150 tyś zł prezydent mógłby zainwestować w koszykówkę, w Basket Piła.

W klub, który prężnie się rozwija i idzie w dobrą stronę. Mamy drużynę seniorów, która jest drużyną wiodącą i zajmuje 1 miejsce w 3 lidze. Na mecze przychodzą dzieci i młodzież z grup młodzieżowych. Klub prowadzi szkolenie dzieci i młodzieży co sezon startując w wojewódzkich ligach koszykówki (obecnie startujemy w 5 ligach - U11M, U12K, U13M, U16K i U18K). Często te drużyny stanowią o sile swoich lig zajmując czołowe miejsca w swoich grupach. Obecnie zrzeszamy liczbę około 80 podopiecznych. Tak więc reasumując inwestycja w drużynę seniorów to inwestycja w cały klub, w sportowy rozwój wielu młodych chłopców i dziewcząt z Piły i okolic.

 

Frekwencji na Waszych meczach mogą pozazdrościć inne dyscypliny. Tylko się cieszyć…

Nic tylko się cieszyć. Obecnie grając w hali ZS Staszica przy ul. Bydgoskiej 80 (stadion żużlowy przyp. red.) na nasze mecze przychodzi średnio po 300 osób, a na ostatnim meczu u siebie z Wiarą Lecha Poznań był nawet nadkomplet - ponad 400. Myślę, że przy zmianie hali na MOSiR Piła moglibyśmy ponownie ją wypełniać prawie w całości, jak to miało kiedyś miejsce, gdzie średnia widzów przez cały sezon w 2 lidze wynosiła 1250 osób (dane PZKosz sezon 2013/2014).

To pokazuje, że jest zainteresowanie koszykówką w Pile, a miejska hala widowiskowo-sportowa ponownie tętniłaby życiem. Jednak obecnie cieszymy się, że mamy gdzie grać i trenować dzięki pomocy władz Powiatu Pilskiego.

Zaakcentuj może Wasze mocne i słabe strony sfery organizacyjnej?

Mocne strony Klubu to takie, że 1-2 osoby wykonują zadania i działania, które powinno robić 4-5 osób. Stąd najmocniejszą stroną jest obniżenie kosztów funkcjonowania klubu do minimum dlatego jesteśmy w stanie prowadzić Klub nie zadłużając go w nieskończoność tak jak to ma miejsce w Pile w innym klubie sportowym. Natomiast słabą stroną jest to, że te dwie osoby nie są w stanie wszystkiego ogarnąć na czas w 100% i momentami powstają pewne problemy organizacyjne. Jednakże ważniejszym jest aby nie zadłużać klubu. Coś kosztem czegoś.

Jakaś refleksja, życzenie na koniec?

Dziękuję sponsorom Klubu za wsparcie Basketu w sezonie 2019/2020. To raz!

Mam nadzieję, że nadejdzie jeszcze taki dzień kiedy uda się nawiązać współpracę z władzami miasta i prezydent Piły wesprze finansowo drużynę seniorów. To dwa

 

Korzystając z okazji, że jest początek roku życzę wszystkim podopiecznym zdrowia, dobrej formy, samych zwycięstw i samych celnych rzutów, spełnienia marzeń i realizacji postawionych celów sezonu 2019/2020. Rodzicom naszych zawodników i zawodniczek życzę również zdrowia oraz radości ze swoich pociech rywalizujących w wojewódzkich ligach koszykówki.

Trenerom drużyn młodzieżowych jak również i sobie życzę cierpliwości i spokoju w pracy ze swoimi podopiecznymi. Wyniki przyjdą z czasem i będą efektem zaangażowania, ciężkiej pracy i poświęconego czasu.

To trzy!

 

Dziękuję za rozmowę

Go Basket!

Z Tomaszem Pochylskim

rozmawiał Mariusz Markowski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Treść komentarza: Mariusz bierze wszystko, co się nadaje, by obrzucić gównem Lemanowicza. Poloczek zawsze smutny bierze pół litra i wali do Mariusza. O czym mogą ci ludzie klekotać-bełkotać przy kieliszku albo musztardówce? O lemanie! Data dodania komentarza: 1.06.2026, 13:02 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Melpomena Treść komentarza: Mariusz Szalbierz dowiedział się od swojego przyjaciela Jarosława Poloczka, że gdzieś w roku 1994 -1995 Lemanowicz napił się wódki na balandze w barze Manhattan. Jarosław Poloczek był wtedy grajkiem - gitarzystą przygrywającym baleciarzom do tańca, ale też zajął się kapowaniem na nielubianych ludzi w późniejszym czasie lat 2013 - 2024. Czy tak można, żeby grajek był jednocześnie kapusiem donosicielem do Szalbierza? Bo dla mnie wydaje się, że nie ma różnicy, czy kto nagrywa, czy kto rejestruje we łbie i nadaje do swoich żywicieli albo kumpli do wódki. Data dodania komentarza: 1.06.2026, 12:56 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: krasnoludki od Marysi Treść komentarza: Istotne jest określenie, czy poseł nawet jak był nawalony w sztok, był w trybie prywatnym w samolocie, czy w służbowym płaconym z funduszy sejmowych. Wiadomo, że tuskiści nie przyznali dotacji dla partii Porzucka. Znany jest przypadek Szalbierz - Lemanowicz, kiedy to naczelny chlał w pracy półtora flaszki i cieszył się z możliwości doprawienia się koniakiem redakcyjnym, i pochwalił się tym procederem pracowniczym na łamach prasy a użytkownik, który podniósł problem chlania w pracy został skazany za przypomnienie światu o chlaniu na Kolegium Redakcyjnym Tygodnika Nowego. Czasem więc fakt chlania w pracy jest chroniony przez sąd rejonowy w Pile. Piszemy o ty, bo Porzucek jest posłem z pilskiego okręgu. Data dodania komentarza: 31.05.2026, 11:41 Źródło komentarza: Obecny rząd ogranicza dostęp do służby zdrowia Autor komentarza: Wyborca Treść komentarza: czy to co donosi Fakt na temat pana posła Porzucka to prawda? Czy pan poseł był mocno pijany, czy tylko pod wpływem leków? Data dodania komentarza: 31.05.2026, 00:04 Źródło komentarza: Obecny rząd ogranicza dostęp do służby zdrowia Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama