Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Jest galeria stypendystów!

Stypendyści wyrażają się o niej w samych superlatywach. Ale nic dziwnego. Pani Grażyna wszelkie nowe konwenanse wprowadziła w życie już w 2014 roku. Tak! od 7 lat funduje stypendia dla czołowych sportowców - studentów dzisiejszej Państwowej Uczelni Stanisław Staszica. A to się chwali…
Jest galeria stypendystów!

 

Andrzej Grzesik, szef Uczelnianego Centrum Sportu i Rekreacji jednym tchem wymienia szóstkę wspaniałych: Kowalczyk, Wyrzykiewicz, Lachele oraz Kułaga, Wiszniewska i Drzewiecki. To oni dzięki hojności i dobremu sercu Grażyny Sobieraj, mogą nadal uprawiać sport, łącząc go z nauką w pilskiej PUSS.

Osoba Pana Andrzeja Grzesika nie jest przypadkowa w pierwszych akapitach tego materiału. To on – jak podkreśla właścicielka firmy Grapil – wydeptał pierwsze ścieżki do jej firmy z uczelni na Podchorążych. To nie kto inny jak Grzesik zaszczepił w Pani Grażynie chęć współpracy, wzbudzając przy tym duże zaufanie.

Wielkiej satysfakcji nie kryje JM Rektor dr hab. Donat Mierzejewski. Profesor Państwowej Uczelni Stanisława Staszica w Pile, wprawdzie nie mógł uczestniczyć w ostatniej, milej uroczystości w firmie Grapil, ale godnie zastąpił go Prorektor PUSS ds. Jakości Kształcenia Studentów dr Paweł Dahlke. Ów mówił o wielkim szczęściu i znakomicie układającej się współpracy na linii PUSS – Grapil.

Pod koniec ubiegłego roku, jak wiemy, podpisano porozumienie w kwestii kolejnych stypendiów dla najlepszych sportowców uczelni, co było wielką zasługą Grażyny Sobieraj i mec. Krzysztofa Wyrwy, szefa Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych w Pile!

- Pani Grażyna to sprawdzony przyjaciel naszej uczelni. Od roku 2014 wspiera młodych studentów – sportowców – przypominał Prorektor Dahlke. W  tym roku postanowiła przyznać dwa stypendia. Jedno dla Katarzyny Wiszniewskiej, studentki III roku fizjoterapii, utytułowanej judoczki, drugie dla Susane Lachele, studentki I roku fizjoterapii, srebrnej medalistki HMP do lat 20 w biegu na 400 m, brązowej medalistki ME do lat 20 w sztafecie 4 x 40 m. Obie studentki są członkiniami kadry narodowej – podkreślał Dahlke.

Od minionego czwartku firma Grapil, w swych gościnnych progach,  może się chwalić Galerią Stypendystów. W uroczystości wzięli udział nie tylko wspomniani przedstawiciele pilskiej uczelni oraz Zenon Piątek i Paweł Łojewski, ale i sportowcy: Susane Lachele, Katarzyna Wiszniewska oraz Adrian Drzewiecki. Nie zabrakło trenera Susany – Romana Marciniaka i szkoleniowca UKS 3 – Józefa Jopka.

Nie zabrakło też Ingi Małeckiej z Izby Gospodarczej Północnej Wielkopolski.

Komplementy padały z różnych stron. Końca nie było widać …

Mariusz Markowski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama