Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Hodowali i suszyli

W ręce wągrowieckiej policji wpadło dwóch mężczyzn ze znaczną ilością narkotyków. Zabezpieczono susz marihuany o czarnorynkowej wartości 51 tysięcy złotych oraz 15 krzewów konopi indyjskich, uprawianych w foliowym tunelu.
Hodowali i suszyli

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego KPP w Wągrowcu zapobiegli pojawieniu się na rynku znacznej ilości narkotyków. Realizując wcześniej podjęte ustalenia, zatrzymali dwóch mieszkańców powiatu obornickiego- 37-latka oraz 26-latka. Pierwszy z nich poza woreczkami z suszem roślinnym, uprawiał w tunelu foliowym krzewy konopi indyjskiej. Jak informuje oficer prasowy wągrowieckiej KPP, sierż. sztab. Dominik Zieliński, policjanci zabezpieczyli 15 półmetrowych krzewów, z których docelowo można było przygotować około 350 kolejnych porcji narkotyków. U drugiego z zatrzymanych zabezpieczono ponad kilogram suszu roślinnego.

Sierż. sztab. Dominik Zieliński:- Obecnie wszystkie okoliczności tej sprawy są wyjaśniane. Także to, czy zatrzymani zajmowali się dystrybucją narkotyków.

Sąd Rejonowy w Wągrowcu zastosował wobec obu mężczyzn środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Za przestępstwo posiadania znacznej ilości narkotyków grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.


 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

ciekawska podfruwajka 31.08.2020 11:52
Czy tak właśnie wygląda słynny liść konopi cannabis sativa, który to zaproponował Mariusz Szalbierz - redaktor naczelny Tygodnika Nowego XI 2004 - IX 2007, jako przykrycie dla Lemanowicza, żeby się zabezpieczył przed upałem?

ZG FC JE Le Mana 31.08.2020 11:53
Tak.

ciekawska podfruwajka 31.08.2020 15:29
Kiedy konkretnie Mariusz Szalbierz wystąpił z orędziem, żeby Janusz Lemanowicz przykrył się liściem konopi dla komfortu cieplnego?

wtedy 01.09.2020 11:07
2006-07-27 13:01:15 Szalbierz wykonując obowiązki redaktora naczelnego Tygodnika Nowego opublikował artykuł, wypracowanie, wypocino-wypierdzinę: "Czy J. Lemanowicz rozwieje nasze wątpliwości? Pytania do pana w kominiarce" Ubogacił tym tekstem również portal internetowy: http://www.tygodniknowy.pl/artykuly/pokaz/2577.pix. Lemanowicz indagowany w tej wypocino-wypierdzinie skonstruowanej na tradycji esbeko-ormowskiej (tatuś Szalbierza żył jeszcze), zaproponował, że odpowie na pytania zawarte w tym donosie esbecko-ormowskim, po spełnieniu przez redakcję i zarząd niewygórowanych warunków, które według Lemanowicza były konieczne i wystarczające. 2006-08-08 13:15:32 „Propozycja” – felieton Mariusza Szalbierza w Tygodniku Nowym w rubryce „Na marginesie”. Cytuję z portalu dzienniknowy.pl część felietonu „Propozycja”: „Abyście mogli dowiedzieć się czegoś więcej, proponuję wam dzieciaki takie ruchy: 1. Oddacie mi do dyspozycji łamy waszej gazeciany w ilości, jaką uznam za niezbędną do zanalizowania podniesionych przez was treści, omówienia mojego stanowiska w tej dziedzinie, opisania wydarzeń rzeczywistych i domniemanych, poprostowania kłamstw, poprawienia błędów pisarskich. Nie nadużyję. Przewiduję 38 - 45 stron standardowych maszynopisu. 2. Tekst będzie opublikowany bez jakiejkolwiek ingerencji cenzorskiej, skrótów, streszczeń czy itp. 3. Moje honorarium 3.500 zł + VAT(22%) za stronę. 4. Zachowuję prawa autorskie do tego tekstu i wyłączność do dalszych decyzji o rozpowszechnianiu. 5. Zapłata nastąpi przed publikacją, po przekazaniu i parafowaniu każdej strony maszynopisu. 6. W razie nieopublikowania Redakcja TN wypłaci autorowi dodatkowo dwukrotność umówionej sumy. 7. Całość materiału musi się ukazać w ciągu jednego miesiąca. 8. Prezes Jerzy Girgiel ma termin do 1 sierpnia powzięcia decyzji w sprawie przyjęcia, bądź nieprzyjęcia propozycji. 9. Dalej, się zobaczy. Koniec. Janusz Lemanowicz. Polska. Mariusz Szalbierz: Za każdym razem, kiedy to czytam, najpierw ogarnia mnie rozbawienie, które jednak szybko ustępuje trosce. I z troską myślę sobie wtedy, że mógł się ten Lemanowicz przed słońcem lepiej schować. Choćby pod konopnym liściem. Na szczęście ostatnio upały zelżały. Mariusz Szalbierz domagał się w końcowej części odpowiedzi na pytania zadane w Tygodniku Nowym. Kiedy zaproponowałem odpowiedź na łamach Tygodnika Nowego oraz warunki opublikowania, w tym nieingerencję w treść, zapewnienie praw autorskich, honorarium, Mariusz Szalbierz w swoim stylu wyszydził tę propozycję doradzając mi troskę o zachowanie zdrowia, pod konopnym liściem. Uciekł od meritum a zajął się rzeczami pobocznymi, sugerując po ormowsku uzależnienie Lemanowica od roślin zawierających substancje psychoaktywne. Żaden Mariusz Szalbierz nie ma kompetencji do wyznaczania Lemanowiczowi, jak ma żyć. Tego rodzaju donosy wypowiadane w formie pytania, zabezpieczając pytającego przed odpowiedzialnością karną za zniewagę, stawiają Mariusza Szalbierza w długim szeregu ludzi niszczycieli, burzycieli, psujów, profanatorów bezczeszczących człowieka prostego. Pasuje tu w sam raz łacińskie określenie: corrumpo, corruptor.

ciekawska podfruwajka 01.09.2020 11:17
Kiedy odszedł był tatuś?

1940 - 2009 01.09.2020 11:32
Tatuś odszedł, odpłynął, odjechał, odfrunął w roku pańskim 2009.

ciekawska podfruwajka 01.09.2020 11:39
A może odleciał na liściu konopi, wspomagany flaszką?

realia 01.09.2020 18:43
Każdy wieśniak lubi wypić. Będąc na wsi w Dino w czasie małego ruchu zagadnąłem ekspedientkę-kasjerkę układającą na półkach butelki z wódką w ilościach przepotężnych, zapytałem, czy to dadzą radę wypić nasi wieśniacy. Ta przesympatyczna pani odpowiedziała: pan sobie nie wyobraża, ile tego wypijają, to jest mały procencik wszystkiego, co schodzi do ich gardeł. Ja aż się boję, co się dzieje z tym piciem i po piciu w domach. Bardzo mądra to uwaga młodej kobiety pracującej.

ciekawska podfruwajka 11.09.2020 18:58
Ciekawe, czy w Białośliwiu jest Dino?

aby było piwo 11.09.2020 19:04
Jest Lewiatan i wystarczy na taką wiochę na peryferiach.

mieszkaniec 11.09.2020 19:05
W Lewiatanie też wódki pełno, po zbydlęcenia.

kaszanka z grilla i karkóka 12.09.2020 14:00
W ten weekend może być nalot klienteli na stoisko wódczane w Lewiatanie i sok grapefruitowy z orzeźwiającą goryczką. To wszystko dla sławy i chwały posiadacza tabliczki w Białymstoku.

alfa helisa 14.09.2020 10:07
Podobno mąż opatrznościowy, guru śmiłowskiego bałaganu opuścił swoją pieczarę przy drodze krajowej 10 i odpłynął mazurskim szlakiem z dorobkiem kolizji dwóch gamet po 23 chromosomy.

Barbie 16.09.2020 16:57
Czyli jak? Śmiłowski guru zrobił bara bara, a potem zostawił samego Borubara? Samego z upadającym organem?

kleks na życiorysie 01.09.2020 11:37
Szalbierz: „I z troską myślę sobie wtedy... ” pokazuje w tym wypierdzeniu, że jest sobiepankiem, bo myśli sobie. A faktycznie jest totumfackim - furfante Księcia Flaków byłego senatora, Wielkiego Smrodatora.

genetyk 12.09.2020 14:10
Takie stanowisko redaktora, po mojemu, jet objawem lekkomyślności i nieodpowiedzialności.To się dziedziczy z pokolenia na pokolenie.

z sądów Rzeczypospolitej 12.09.2020 14:13
W dodatku, jako dziennikarz, hołubi takie wartości intelektu, jak niepamięć i niewiedza.

Moore George Edward 12.09.2020 14:22
"genetyk Dzisiaj, 14:10 Takie stanowisko redaktora, po mojemu, jet objawem lekkomyślności i nieodpowiedzialności.To się dziedziczy z pokolenia na pokolenie. z sądów Rzeczypospolitej z sądów Rzeczypospolitej Dzisiaj, 14:13 W dodatku, jako dziennikarz, hołubi takie wartości intelektu, jak niepamięć i niewiedza." To kompletny upadek

żona 12.09.2020 14:24
Kto leży do góry duupą, jest upadły.

Nieznani sprawcy 22.09.2020 18:09
"Tego rodzaju donosy wypowiadane w formie pytania, zabezpieczając pytającego przed odpowiedzialnością karną za zniewagę,...". Andrzej Lepper w wystąpieniu sejmowym, które go zabiło, też używał trybu pytającego. Lepper nie żyje..

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: PytakTreść komentarza: Panie senatorze, przeglądając wiadomości telewizyjne zobaczyłem Pana w jednym szeregu z Panią Kamilą L., Schetyną, Brejzą, Lubnauer, Lenartowicz w pochodzie poparcia czegoś, co jest dla nas nieznane. Czego Pan bronił, lub za czym się opowiadał?Data dodania komentarza: 28.03.2026, 21:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama