Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Były wicestarosta prawomocnie skazany

Sąd Okręgowy w Poznaniu podtrzymał wyrok skazujący w sprawie byłego wicestarosty pilskiego z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego. Stefana P. skazano na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata.
Były wicestarosta prawomocnie skazany

Do zatrzymania ówczesnego wicestarosty pilskiego Stefana P. doszło we wrześniu 2018 roku przed budynkiem Starostwa Powiatowego w Pile, gdzie pojawili się funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Urzędnikowi zarzucana, iż dopuścił się przekroczenia uprawnień jako wicestarosta, próbując załatwić pracę lub awanse znajomym pomimo braku ich kompetencji.

Kilkadziesiąt godzin później Stefan P., w towarzystwie swoich partyjnych kolegów pojawił się na konferencji prasowej, gdzie tłumaczył, iż jest niewinny, a cała sprawa to jedynie brudna wyborcza gra. Centralna Agencja Antykorupcyjna nie dała jednak wiary tym tłumaczeniom.

- - Według agentów CBA wicestarosta pilski przekroczył swoje uprawnienia, załatwiając pracę, awanse znajomym lub osobom polecanym pomimo ich braku kompetencji zawodowych. Wicestarosta pilski wprost zażądał, aby stanowisko w Domu Pomocy społecznej objęła wskazana przez niego radna powiatowa, pomimo że nie spełniała żadnych wymagań - mówił Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA.

Później także pilski sąd nie był skłonny zaakceptować tłumaczeń byłego wicestarosty i pół roku temu skazał go na rok więzienia w zawieszeniu na trzy lata, choć tamten wyrok nie był jeszcze prawomocny i podlegał odwołaniu. Tak też się stało, jednak w minionym tygodniu Sąd Okręgowy w Poznaniu podtrzymał wcześniejszy wyrok skazujący. Tym samym Stefan P. utracił mandat radnego Rady Powiatu w Pile.

 

CAŁY ARTYKUŁ PRZECZYTACIE RÓWNIEŻ W AKTUALNYM NUMERZE TYGODNIKA NOWEGO


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: MarysiaTreść komentarza: Co nagryzmoli ten facet z wiochy, to ni jak łysy grzywką o kant kuli.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 17:51Źródło komentarza: "Pani jest kłamczuchą"Autor komentarza: dla chlebaTreść komentarza: Kto raz się skurwił, temu następne zdrady stają się zwyczajowym ciągiem dalszych upadków, dla chleba, panie, dla chleba.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 13:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: oh, MisterTreść komentarza: A więc hakiem na CiJa był wałek do przekazywania informacji genetycznej, co go miał w portkach. Konspirator - kopulator.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 12:20Źródło komentarza: Bezpieczeństwo w gminach pod lupą policjiAutor komentarza: SorryTreść komentarza: Kierownictwo posterunku policji w Białośliwiu ma najwięcej roboty z pijaństwem w okolicy 4 Stycznia, gdzie jest wielki koncern prasowy. Tam oni ciągle są w pogotowiu, bo zawsze może się zdarzyć coś, co wymaga obecności roboli mediów. A nic się nie dzieje, to chleją. Co może się dziać w Białośliwiu?Data dodania komentarza: 7.03.2026, 12:14Źródło komentarza: Bezpieczeństwo w gminach pod lupą policjiAutor komentarza: hakowośćTreść komentarza: Ciechan szukał haków na wszystkich a w końcu znaleźli haka na CiJa.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Bezpieczeństwo w gminach pod lupą policjiAutor komentarza: kobra@nockaTreść komentarza: Dla innych pokoleń podajemy, że tradycją polskiego porządku jest też bezpieka i milicja obywatelska. 7 marca 1984 roku czteroosobowa ekipa funkcjonariuszy SB pod dowództwem młodszego chorążego Jerzego Bełza naszła mieszkanie przy ulicy Walki Młodych 46C/9. Pod blokiem zainstalował się milicjant z tak zwaną suką, czyli Nyską. Panowie przybyli na rewizję po donosie Ciechanowskiego, gdzie się ukrywał w stanie wojennym. Było to przeszukanie tak zwane milicyjne, bez postanowienia prokuratora, a w trybie bezpośredniej pogoni za przestępcami. Dzisiaj wiadomo, że Ciechanowski pękł po groźbie organów, że jak nie będzie szczery, to oni rozdmuchają wieść o aktywności Ciechanowskiego, konspiracyjny "Robak-Karol-Józef", w pościeli trzcianeckich konspiratorów ze skutkiem demograficznym dodatnim. Rewizję zatwierdził prokurator Wylegała. Nyska przed blokiem była przygotowana na ewentualny areszt i przewiezienie nieboraków na odwach, gdzie przeważnie resortowi robili bęcki albo bardziej odpornym łomot. Wiadomo, że bęcki bywały często już w windzie wiozącej aresztantów na wyższe pietra siedziby przy ulicy Bydgoskiej 113. Dzisiaj jest decyzja o wyburzeniu tego biurowca.Data dodania komentarza: 7.03.2026, 10:24Źródło komentarza: Bezpieczeństwo w gminach pod lupą policji
Reklama
Reklama