Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Sygnalizacje świetlne bezdotykowe

W związku z zagrożeniem zakażenia koronawirusem oraz by ograniczać możliwość jego rozprzestrzeniania się wśród mieszkańców, gmina Piła podjęła decyzję o zmianach w funkcjonowaniu sygnalizacji świetlnych wzbudzanych.
Sygnalizacje świetlne bezdotykowe

Wojska Polskiego, Bydgoska, Śniadeckich, ale i wiele innych miejsc w Pile, gdzie funkcjonują tzw. sygnalizacje świetlne wzbudzane czeka mała rewolucja. By zminimalizować ryzyko zakażenia poprzez dotknięcie miejsca, z którym wcześniej kontakt miała osoba zakażona koronawirusem, podjęto decyzję o przełączeniu tego typu sygnalizacji w tryb automatyczny.

- Na skrzyżowaniach sygnalizacja została przełączona w tryb stałoczasowy (światła zmieniają się w stałych odstępach czasu, piesi i rowerzyści nie muszą korzystać z przycisków do zmiany światła na zielone). Przyciski zostały wyłączone i odpowiednio zabezpieczone – informuje Urząd Miasta Piły.

Takie rozwiązanie jest już zresztą znane z okresu tzw. pierwszej fali pandemii koronawirusa. Wówczas również wszystkie sygnalizacje świetlne wzbudzane, czyli wymagające naciśnięcia przez pieszych czy rowerzystów przycisku, by doczekać się zielonego światła, zostały zaklejone taśmą, a cykl zmieniał się automatycznie.

 

TEN ARTYKUŁ PRZECZYTASZ RÓWNIEŻ W NAJBLIŻSZYM NUMERZE TYGODNIKA NOWEGO

W SPRZEDAŻY JUŻ OD 27 PAŹDZIERNIKA


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: znający życieTreść komentarza: To nieprawda.Każda potwora znajdzie amatora.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:10Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: oddz. zakaźnyTreść komentarza: Są też entuzjaści na przykład całe tabuny owsików w dupie.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 12:00Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Wiedźma WielepczynaTreść komentarza: O ile wiem, istnieje cała plejada ludzi północnej Wielkopolski, dla których Mariusz Szalbierz jest wrogiem. Czy numer jeden, czy którymś w kolejce wrogów, kto to wie?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:58Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: tajny agent Szare JajoTreść komentarza: Jest.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: PinkertonTreść komentarza: Czy w książce "W szponach władzy" autorstwa Stokłosów jest sprawozdanie ze śledzenia Janusza Lemanowicza, gdzie jeździł zieloną skodą Felicją PP27208, co robił, z kim się spotykał dnia 16 czerwca 2006 roku?Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:37Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Podajemy do ludu sensacyjną wieść: 14 kwietnia 2006 roku, a więc 20 lat temu powstała Grupa Pościgowo - Szpiegująca Stokłosy. Powołał ją Henryk Tadeusz Stokłosa na korytarzu sądu rejonowego w Wałczu, kiedy przybył na rozprawę przeciwko Romanowi Cieplińskiemu, którą w końcu przegrał do zera. Na herszta tej grupy terrorystycznej powołał swojego totumfackiego - furfante Mariusza Józefa Szalbierza. Pierwszym zadaniem agenturalnym, jakie zlecił tej grupie dowodzonej przez Mariusza Józefa Szalbierza było polecenie inwigilacji rodziny Lemanowiczów, szczególnie dzieci. W ramach realizacji zadanej roboty wywiadowczej Mariusz Józef Szalbierz peregrynował do Nowego Jorku w Ameryce, by zdybać tam starszego syna, szwendał się też w ramach ormowskiego białego przeszukania mieszkania w pogoni za wiedzą o rodzinie Lemanowiczów. Ze szczególną estymą przeszukiwał czeluście kibla na Wawelskiej.Data dodania komentarza: 14.04.2026, 11:32Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama