Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Ależ mają te dziewczyny! Zuza, Róża i Macelina!

Ta dyscyplina, akurat w tym miejscu Pałuk, ma niebanalne miejsce. Statystyki nie kłamią! W swojej 50 letniej historii, w różnego rodzaju rywalizacji na mapie całego kraju, klub z Gołańczy może poszczyć się dorobkiem 900 medali …
Ależ mają te dziewczyny! Zuza, Róża i Macelina!

 

Do tego nietuzinkowego dorobku swoją cegiełkę dołożyły teraz Zuzanna Ślipek, Róża Włodarczyk i Marcelina Woźniak! Trener Szymon Rotnicki podkreśla m.in: kolejny rok z rzędu będziemy najlepszą sekcją w powiecie wągrowieckim w współzawodnictwie dzieci i młodzieży!

W Nowym Tomyślu zorganizowane były Mistrzostwa Polski Młodzików do lat 15 w podnoszeniu ciężarów. Pisaliśmy już o tym w kontekście trzcianeckiego klubu Copal.

Dlaczego MP w Nowym Tomyślu?

Akceptacja miejsca przez Polski Związek Podnoszenia Ciężarów nie była skomplikowana. Ba, nawet w siedzibie przy Marymockiej, przyklaśnięto, na chęć organizacji championatu przez LKS „Budowlani-Całus”

Na potwierdzenie słuszności tej decyzji nie czekaliśmy długo.  Klub LKS „Budowlani-Całus” bezapelacyjnie wygrał mistrzostwa w ogólnej klasyfikacji klubowej, co potwierdziło tam przede wszystkim świetne szkolenie dzieci i młodzieży na wysokim poziomie. Gospodarze zdobyli 106 punktów, wyprzedzając CLKS Mazovię Ciechanów aż o 68 punktów!

Co by jednak nie mówić, dorobek Wielkopolski, o swoje osiągnięcia, powiększyła ekipa gołanieckiego Zamku. Jego zdobycz 18 punktów (10 miejsce w drużynówce) to była duża cegiełka do pierwszego miejsca województwa wielkopolskiego w klasyfikacji wojewódzkiej.

Szymon Rotnicki, tak, tak! ten sam, który w 2018 roku, podczas Akademickich Mistrzostw Świata w Białej Podlaskiej, wywalczył na pomoście tytuł wicemistrzowski, jest w siódmym niebie. Swojego zadowolenie nie ukrywa także i jego ojciec Zdzisław, ikona podnoszenia ciężarów w gołanieckiem Zamku.

Oni plus Mariusz Dzieciołowski, ten ów nauczyciel ze Smogulca, który wypatrzył talenty Zuzy i Róży, mają zaszczyt i przyjemność dziś szkolić obecne medalistki Mistrzostw Polski.

Na medal w Nowym Tomyślu liczono w aspekcie Zuzanny Ślipek. Aktualna członkini kadry narodowej, nie zawiodła oczekiwań. Ba, w dwuboju uzyskała wynik na poziomie europejskim 145 kg (w rwaniu 65 kg i w podrzucie 80 kg). Złoty medal dla gołanieckiej ,,ciężarówki”, w kategorii 59 kg, był zatem formalnością.

W tzw. punktacji Sindaira - to jest bez podziału na kategorie wagowe – Zuza uzyskała 201,3 pkt i zajęła trzecie miejsce w mistrzostwach.

Srebro do Gołańczy (kategoria 40 kg – rezultat 67 kg!) przywiozła Róża Włodarczyk. Zawodniczka znalazła się w szerokiej kadrze narodowej, w swojej kategorii wiekowej, a jeszcze dwa lata będzie mogła rywalizować w mistrzostwach do 15 lat!

Dla Marceliny Woźniak (45 kg), która w dwuboju miała 79 kg (35 kg rwanie i 44 kg w podrzucie) był brązowy medal. Marcelina, podobnie jak róża będzie mogła jeszcze przez dwa lata startować w mistrzostwach do lat 15.

W nowotomyskich mistrzostwach swój udział zaznaczyli także Michalina Grzybowska - dziesiąte miejsce z wynikiem 33 kg + 45 kg, Wiktoria Gniot - piąte miejsce z wynikiem 39 kg + 50 kg oraz Mikołaj Ślipek - jedenaste miejsce z wynikiem 32 kg + 40 kg

Szymon Rotnicki, który ma za sobą także Uniwersjadę w Tajpej na Tajwanie, uważa, że: Wspaniała postawa najmłodszych zawodników Zamku, prawdopodobnie sprawi, że kolejny rok z rzędu będziemy najlepszą sekcją w powiecie wągrowieckim w współzawodnictwie dzieci i młodzieży. Nie przypominam sobie, żebyśmy kiedykolwiek przywieźli trzy medale w dwuboju (a dodając medale za rwanie i podrzut dziewięć medali) z jednych Mistrzostw Polski. Te medale to efekt ciężkiej pracy wykonywanej przez młodzież dla czystej idei sportu.

Dodaje także: Niektórzy mogą nie wiedzieć – żeby zdobyć swoje medale te dziewczynki trenowały niemal codziennie, mimo że od marca bywało to trudne z wiadomych względów. Tutaj chciałbym również podziękować rodzicom, za regularne dowożenie dzieci na treningi. Z jednej strony cieszę się, że w tak młodych zawodnikach zakorzenił się olimpizm, z drugiej – jest mi wstyd, że za tak ciężką pracę nie mogą liczyć na żadne nagrody.

W mistrzostwach wzięło udział ponad 200 zawodników. Były wielkie emocje, pobito rekordy Polski. I szkoda, że zaplanowane na listopad 2020 r., Mistrzostwa Europy do lat 15, zostały odwołane z powodu zagrożenia COVID-19.

 

Mariusz Markowski


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama