Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Sołectwo dobrych ludzi dało radę

Innej możliwości nie było – Dobrzyca ponownie pobiła swój własny rekord środków zebranych na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Ogrom ciekawych fantów oraz za-angażowanie mieszkańców sprawiły, że pod tym względem Dobrzyca zawstydziła wiele innych, często znacznie liczniejszych miejscowości.
Sołectwo dobrych ludzi dało radę

Jesteśmy przeszczęśliwi. Mimo, iż niemalże wszystko odbywało się w internecie to serce Dobrych Ludzi nie tylko z Dobrzycy, rozgrzały się do czerwoności!” - mówi organizator finału, mieszkaniec Dobrzycy, Radny Gminy Szydłowo Paweł Kądziela.

Licytacje pozwoliły zebrać 49 320 zł, do puszek wrzucono 13 842 zł, a eSkarbonka zgromadziła 986 zł.

Najwyższe kwoty z licytacji osiągnęły: koszulka Michała Kubiaka (6 700 zł), warsztaty fotograficzne ze Sławkiem Nakonecznym (1 525 zł), wyprawa z Jarkiem Ramuckim (1 225 zł), weekend w Chacie Na Polanie (1 176 zł), weekend w agroturystyce Baba Jaga (1 135 zł), projektowanie ogrodu od Szkółki Hinca z Dobrzycy (1 125 zł) oraz leśne poszukiwania tropów wilków z Pawłem Kryką (1 025 zł). Hitem okazały się też licytacje szparagów z lokalnej plantacji w Dobrzycy. Pięć licytacji dało orkiestrze 2 330 zł! Chętnie licytowano również kubki WOŚP z limitowanej edycji Dobrzyca, które dołożyły 1 654 zł!

Zbiórkę wsparła również społeczność Starej Łubianki. Uczniowie, nauczyciele i pracownicy Zespołu Szkół im. Władysława Reymonta zebrali 2108 zł, szczodrze dołożyli się również miejscowi przedsiębiorcy.

W niedziele przedpołudnie mieszkańcy Dobrzycy oraz goście mieli okazję do zakupu ciast, wzięcia udziału w zabawie fantowej, czy napicia się gorącego napoju. To wszystko pozwoliło zebrać do puszek 13 842 zł.

„Tak wielki sukces to efekt połączenia serc wielu osób, nie tylko z Dobrzycy, ale z całej Gminy Szydłowo oraz z Piły. Stworzyliśmy świetną orkiestrową drużynę, która zagra nam jeszcze niejeden raz. Warto podkreślić, że dotychczasowe dwa finały WOŚP w Dobrzycy przyniosły orkiestrze niespełna 100 000 zł!” – dodaje Paweł Kądziela.

 

O KOLEJNYM REKORDZIE W DOBRZYCY W AKTUALNYM NUMERZE TYGODNIKA NOWEGO

W KIOSKACH OD WTORKU 2 LUTEGO


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama