Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Będą drogi, tarasy, oświetlenie…

Jak podkreślił burmistrz Trzcianki, przedstawiony budżet oparty jest na współpracy zarówno z radnymi, mieszkańcami, jak i z województwem wielkopolskim oraz powiatem czarnkowsko - trzcianeckim. Czwartkowe posiedzenie w dniu 4 lutego zwołał i poprowadził nowy przewodniczący rady Robert Matkowski.
Będą drogi, tarasy, oświetlenie…

Tak pracowitego i czasochłonnego posiedzenia nie pamiętają najstarsi stażem radni. Zmiany zaproponowane podczas posiedzeń poszczególnych komisji, burmistrz Krzysztof W. Jaworski, wprowadził autopoprawkami. Dochody gminy Trzcianka w 2021 roku wyniosą 123.347.408,16 zł, natomiast wydatki 125.693.639,96 zł przy deficycie -2.346.231,80 zł. Gmina spłaci też kredyty w wysokości 2.490.000 zł, zaś przychody zaplanowano na poziomie 4.836.231,80 zł.

I tak na 2021 rok zaplanowano m.in.: budowę drogi przy ul. Fabrycznej, przebudowę drogi na ul. Staszica, budowę drogi do Białej wraz ze ścieżką rowerową i budowę drogi rowerowej z Sarcza do Trzcianki (wraz z powiatem), budowę chodnika i parkingu na ul. Broniewskiego, budowę dróg osiedlowych na os. XXX-lecia, budowę dróg z płyt jomb na terenach wiejskich, przebudowę drogi i parkingów przy Szkole Podstawowej Nr 2. W założeniach jest też opracowanie projektu organizacji ruchu w Trzciance, przebudowa ul. Krętej, budowa tarasów widokowych wraz z wiatą w Radolinie, wykonanie projektu technicznego budowy remizy w Nowej Wsi, oświetlenie przejść dla pieszych, budowa punktu przeładunkowego odpadów komunalnych na PSZOK oraz przebudowa budynku użytkowego na Ośrodek Edukacji Ekologicznej w Rychliku. Po przegłosowaniu blisko 60 autopoprawek, ostatecznie 19 głosami „za”, przy 1 wstrzymującym się i jednym nieobecnym, budżet gminy Trzcianka na 2021 rok został przyjęty.

Czwartkowa sesja Rady Miejskiej Trzcianki ze względu na ilość i ważkość tematów trwała ponad dziewięć godzin(!) Nie zabrakło na nim gości z zewnątrz - w tym parlamentarzystów i przedstawicieli sejmiku wielkopolskiego: posłanki Marii Małgorzaty Janyska, posłów Krzysztofa Paszyka i Krzysztofa Czarneckiego, radnych sejmiku - Mirosławy Rutkowskiej-Krupka i Adama Bogrycewicza, którzy złożyli obecnym na sali oraz wszystkim mieszkańcom nie tyko życzenia noworoczne, ale także podzielili się swoimi spostrzeżeniami na temat prowadzonej przez nich działalności na rzecz gmin oraz społeczności lokalnych. Kolejne posiedzenie trzcianeckich rajców wyznaczono na 25 lutego.

 

TEN ARTYKUŁ PRZECZYTASZ W NAJNOWSZYM NUMERZE TYGODNIKA NOWEGO

W KIOSKACH OD 9 LUTEGO


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: JachuTreść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kurwy z burdeluTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej!Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Marian DominiczakTreść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: z sieciTreść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot.Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: edgarTreść komentarza: Myślę że ta cena może poszybować x2Data dodania komentarza: 23.05.2026, 11:01Źródło komentarza: Atrakcyjny grunt od AMW na sprzedażAutor komentarza: JanTreść komentarza: Gdzie żeś był na tym obozie? Bo ja byłem w Gardnie Wielkiej nad jeziorem Gardno w lipcu 1960. Lato było deszczowe. Udaliśmy się też na Grunwald w 550 rocznicę bitwy przeciwko Krzyżakom.Data dodania komentarza: 22.05.2026, 11:28Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama