W aspekcie sportowym dobrze by było, aby motory znów warczały przy Bydgoskiej

  • 24.03.2021, 14:44
  • mario
W aspekcie sportowym dobrze by było, aby motory znów warczały przy Bydgoskiej
Na tę chwilę jestem sceptykiem, ale chciałbym aby żużel był w naszym mieście. Jestem jego wielkim pasjonatem i wierzę, że tak jak w życiu, po latach chudych, przychodzą tłuste!

Przemysław Surdyk od czasów reaktywacji – 1992 rok – zawsze związany z czarnym sportem w Pile. Głównie jako spiker, ale także jako kierownik zawodów. Głównie jako pasjonat wszystkiego, co związane było z pilską Polonią, podobnie jak sympatycy żużla znad Gwdy, chciałby powrotu speedwaya do Piły.

W tych najlepszych czasach pilskiego żużla miałeś okazję być na bieżąco z Polonią Piła. Byłeś nietuzinkowym komentatorem spotkań w Pile,  przeżywałeś wspólnie z ówczesnymi zawodnikami piękne zwycięstwa, ale i też gorycz porażek.

- Lata 90. to najlepszy okres w pilskim sporcie patrz: żużel, siatkówka. Na pewno w pamięci pozostanie mi rok 1992, kiedy naprawdę w ekspresowym tempie stworzyliśmy tor żużlowy i drużynę, która zajęła 4 miejsce w II lidze.

Ogrom kibiców na każdym meczu i te wspaniałe wyjazdy. Polonia była jak rodzina. O żużlu mówiono wszędzie. Atmosfera była niebywała. Dziś jak to wspominam, łza kręci się w oku.

Dziś pozostały z tego jedynie wspomnienia. Co zapamiętałeś z tego okresu najbardziej, czego nie da się zapomnieć?

- Po awansie do ekstraklasy w 1994 roku, był mecz z bydgoską Polonią. To było w sierpniu 95 roku. Zabrakło wtedy biletów na to spotkanie. Na ten mecz przybyło ok.13 tys. kibiców - rekord w całej historii pilskiego sportu żużlowego!

Nie zapomnę tych późniejszych medali DMP no i 1999 roku. Zdobycie Mistrzostwa Polski to było ukoronowanie całego dorobku lat po reaktywacji czarnego sportu w Pile.

Pamiętam! Na finałowym meczu z Atlasem byłeś kierownikiem zawodów. To także wielkie przeżycie.

- Wcześniej były niezapomniane w Pile finały DMS i IMSJ. Był też wielki Hans Nielsen - 6 sezonów w Pile. To były wielkie lata.

Tak, ale cztery lata później spadliśmy z ekstraklasy…

- Pozostawię ten fakt i ludzi wówczas pracujących w klubie bez komentarza. Uważam, że zaprzepaszczony został awans w 2011 roku do I ligi, po reaktywacji w 2009. Niepotrzebne przepychanki spowodowały, że klub znalazł się na równi pochyłej. Raz było lepiej , raz gorzej, aż w końcu mamy to co mamy.

Przez ostatnie lata kibice żużlowi z grodu Staszica podsycani byli nowymi pomysłami kolejnych decydentów. Jedna strategia i obiecanki goniły kolejne, a pilski żużel cały czas sięgał nawet drugiego dna. Czego Twoim zdaniem brakuje, by stadion przy Bydgoskiej znów mógł zapełniać się po brzegi?

- Banalnie to zabrzmi, ale przede wszystkim odpowiednich finansów, stabilnego sponsora tytularnego i wspomagających ludzi z zapałem, którzy wiedzą z czym ,,to się je" jak również odpowiedniego czyt. jasnego, wsparcia ze strony władz miasta.

Ostatnio słychać o kolejnej modernizacji pilskiego obiektu. O możliwościach kompletowania składu na podstawie jednego z klubów ekstraklasowych. Co o tym sądzisz?

- Co do modernizacji stadionu; to na razie plany. Przede wszystkim, trzeba wymienić nawierzchnię. Nie dosypywać żużla z glinką, tylko wymienić na granitową. Tak jak zrobiono w Krośnie, stała banda jest również do wymiany. Ona ma przecież 25lat! 

No i dmuchana banda. To podstawowe rzeczy.

Ostatnio też pojawiły się głosy o stworzeniu rezerw toruńskiego klubu. Tylko czy klub z Torunia chce partycypować w kosztach utrzymania i naprawy

pilskiego toru?

Z aspektu sportowego dobrze by było aby motory znów   warczały w Pile, coś by się działo, ale nie wierzę aby kibice zżyli się z tą drużyną.

Zespół musi być nasz! I jak znam żużlową brać to musi być też wynik sportowy. To napędza liczbę kibiców, a jak go nie ma. to przychodzą tylko pasjonaci. Gdy jest wynik łatwiej też o potencjalnych sponsorów i reklamodawców

Jakie widzisz, czy w ogóle widzisz perspektywy dla sportu żużlowego w Pile?

- Poprzez sytuację jaką mamy na świecie sport żużlowy znalazł się także w odwrocie - brak kibiców na trybunach, zawieszone rozgrywki w wielu krajach.

 

Jeśli chodzi o Piłę, to na t e chwilę jestem sceptykiem, ale chciałbym aby żużel był w naszym mieście. Jestem wielkim jego pasjonatem i wierzę, że jak w życiu,

po latach chudych, przychodzą tłuste!

Dziękuje za rozmowę

Z Przemysławem Surdykiem rozmawiał

Mariusz Markowski

fot. P Surdyk na zakończeniu kariery Hansa Nielsena był kierownikiem zawodów

 

mario

Podziel się:

Oceń:

Komentarze (6)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.
szachista
szachista 18.09.2021, 19:30
Żużel to syf, smród, brud, hałas.
pp
pp 25.03.2021, 10:54
cheniek mieszkasz w centrum ,ja na przedmieściu przy lotnisku uważasz że tu spokój, może to właśnie twój syn pali tu gumy, piszczy przez cały weekend lub przyjeżdża naćpane towarzystwo o drugiej w nocy i do czwartej, piątej palą gumy. Ten smród gumy unosi się przez tydzień. Żużel to nic w porównaniu co tu się wyprawia.
cheniek
cheniek 24.03.2021, 15:42
Żużel to hałas, smród, można dostać kręćka. W centrum miasta taki syf, to nie do przyjęcia. Niech sobie zrobią bieżnięgdzieś w Śmiłowie.
Bolas
Bolas 24.03.2021, 20:09
Twój smród z *** ci nie przeszkadza ? Nie podoba się to wont z miasta na wioche .
Bingo
Bingo 28.03.2021, 00:13
Ale miasto! Kiedyś nazywano ten grajdołek wioską wojewódzką.
tw Bolek - LW
tw Bolek - LW 25.03.2021, 16:08
Najpiękniej pachnie własna kupa. Wszystkie Bolasy są tej samej klasy.

Pozostałe