Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Mistrz Xavier

Po czterech pojedynkach został Mistrzem Polski kadetów starszych w Kickboxingu w formule light contact. To nie kto inny jak Xavier Rzeszut.
Mistrz Xavier

- Cel na ten roku pozostał jeden - Mistrzostwa Europy w listopadzie – uważa prezes Przemysław Leniec.

 

Przeprowadzone w miniony weekend zawody „Jurrasic Warriors” w Bałtowie to nie tylko rekordowa liczba uczestników, ale przede wszystkim bardzo dobry poziom sportowy i organizacyjny.

 

Po dwóch dniach ciężkich zmagań i wielu stoczonych pojedynkach do Piły trafiły dwa medale! Xavier Rzeszut po czterech znakomitych walkach w których zdecydowanie zdominował rywali zdobywa złoty medal i zostaje mimo młodego wieku już czwarty raz w karierze Mistrzem Polski! W finale Rzeszut pokonał Kamila Mączkowskiego z Zamka Kurzętnik.

Sternik SWP komplementuje także inych, w tym Klaudię Mikołajewską, która z powodu braku zawodniczek w swojej kategorii wagowej, ostatecznie walczyła z dużo cięższymi od siebie  rywalkami, a mimo to wróciła do Piły z brązowym medalem.

Dla Leńca odkryciem turnieju była Oliwia Natoniewska, która stoczyła dwie świetne walki, a do medalu zabrakło jej pół minuty, bowiem z powodu nielegalnej techniki sędziowie

- Ale duże brawa dla Oliwi. Nie ukrywajmy, iż były to dopiero odpowiednio 3 i 4 walki w życiu – podkreśla prezes.

Anita Leniec i Julia Janicka odpadły w pierwszych walkach turnieju.

Light contact nie jest może formułą, pod którą w SWP się trenuje, to ostatni wyjazd trzeba zapisać na plus.

Trener Przemysław Drajer z optymizmem może patrzeć w przyszłość pilskiego klubu.

W najbliższy czwartek rozpoczyna się  najważniejszą impreza dla SWP - Mistrzostwa Polski seniorów i juniorów K1!


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Hiacynta rozochoconaTreść komentarza: "Klaskanie w mroku" jest właściwym określeniem dla odpowiednich czynności, acz ogólnym. "Klaskanie w kroku" bardziej precyzyjnie opisuje tę czynność. Podobnie jak "mlaskanie w mroku" jest bardziej ogólne od "mlaskania w kroku".Data dodania komentarza: 26.02.2026, 00:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: StachTreść komentarza: O zmarłych się źle nie pisze. Choć swoje wady miał, rozwód, partnerka, nieuznane dziecko (Bugu ducha winne), powrót do żony, odejście od żony, itp. ale w sumie dobry był z Niego człowiek, choć mocno koniunkturalnyData dodania komentarza: 26.02.2026, 00:04Źródło komentarza: Nie żyje Marek MostowskiAutor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Tu jest sedno sprawy. W roku 2014 Sąd okręgowy w Poznaniu w składzie trzyosobowym utrzymał jeden z pięciu deliktów zarzucanych przez Mariusza Józefa Szalbierza Lemanowiczowi. Kuriozum rozumowania sądu jest w tym, że sąd uznał, iż oficjalny komunikat ogłoszony w prasie z obrad Kolegium Redakcyjnego Tygodnika Nowego z dnia 8 marca 2006 jest felietonem Mariusza Szalbierza. Według myślenia sądu felieton jest ulotną wypowiedzią niepoważną, pustą intelektualnie, nie zawierającą treści merytorycznych a zatem z lektury takich wypowiedzi nie można wnioskować o niczym. W konkluzji, posłużenie się stwierdzeniem faktu picia z flaszek i dopijania się koniakiem sąd uznał za niedopuszczalne nadużycie treści komunikatu bez treści. Dopatrzył się deliktu naruszenia interesu Mariusza Szalbierza, co mogłoby doprowadzić do utraty zaufania niezbędnego do jego roboty dziennikarskiej. Za parę dni upłynie 20 lat od ogłoszenia i uskutecznienia ochlajparty w redakcji, zorganizowanego przez kolegium redakcyjne pod dowództwem Mariusza Szalbierza - redaktora naczelnego Tygodnika Nowego. Na marginesie tego ewentu trzeba zauważyć, że obrady Kolegium Redakcyjnego były poświęcone poniżeniu, obsobaczeniu, upodleniu medialnemu Janusza Lemanowicza, który ośmielił się działać w interesie publicznym ale przeciwko Królowi Flaków, któremu podlegał umysłowo i żołądkowo ówczesny naczelny.Data dodania komentarza: 25.02.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: lux veritatisTreść komentarza: Podobno tatuś Romana miał bardzo ciepłe, bliskie stosunki w krajem rad i towarzyszem Jaruzelskim. Tomógł byc skutek oddziaływania towarzysza Dominiczaka rocznik 1929.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 22:26Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o trosceTreść komentarza: W tej sytuacji Sygrela nie jest obywatelem tylko urzędującym sędzią za 20000 zł na miesiąc. A senator zatroszczył się o obywateli.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:55Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: i co?!Treść komentarza: A kiedyś Leman zapodał o tym, że w sądzie okręgowym nagrał cały przebieg ogłoszenia wyroku przez Sygrelę.Data dodania komentarza: 24.02.2026, 21:53Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama