Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Jeszcze będzie przepięknie...

Podsumowanie powiatowego konkursu i wernisaż w Galerii.
Jeszcze będzie przepięknie...

Frekwencja mogła imponować. Aż 73 prace wpłynęły na ogłoszony przez Ujski Dom Kultury konkurs powiatowy pt. "JESZCZE BĘDZIE PRZEPIĘKNIE - ŚWIAT PO PANDEMII”. Poziom w każdej grupie wiekowej był wysoki, a rywalizacja zacięta. Wszyscy uczestnicy otrzymali pamiątkowe dyplomy i drobne upominki, a laureaci atrakcyjne nagrody.

Uroczysty finał zmagań połączony z otwarciem pokonkursowej wystawy prac plastycznych nastąpił w czwartkowy wieczór, 30 września w Galerii na Starym Rynku w Ujściu. Przypomnijmy, że konkurs był skierowany do dzieci i młodzieży w wieku szkolnym oraz dorosłych. Prace były oceniane w trzech kategoriach wiekowych przez jury w składnie: Przewodnicząca Małgorzata Biała - artysta plastyk, Edmund Wolski - dyrektor Biura Wystaw Artystycznych i Usług Plastycznych w Pile, Edyta Kin - dziennikarka specjalizująca się w tematach z zakresu kultury i sztuki oraz Przemysław Zdunek - dyrektor Ujskiego Domu Kultury.

Oto werdykt jury

Kategoria pierwsza, klasy I - III szkoły podstawowe (w tej kategorii na konkurs wpłynęło 35 prac). Pierwsze miejsce zdobył Karol Kaczmarek, drugie przypadło Patrycji Stubie, natomiast trzecie- Annie Jaroszewicz.

Kategoria druga, klasy IV - VIII szkoły podstawowej (nadesłano 30 prac). Pierwszym miejscem uhonorowano Wiktorię Suszyńską, drugim Zuzannę Łassa, a trzecim- Karolinę Drost.

Kategoria trzecia "open" dla uczniów szkół średnich i osób dorosłych (wpłynęło 6 prac). W tym gronie najwyżej oceniono pracę Michaliny Kin. Miejsce drugie przypadło w udziale Annie Marii Przybysz, z kolei trzecie- Kacprowi Nalepie.

Przyznana też została nagroda specjalna dyrektora Ujskiego Domu Kultury. Przemysław Zdunek uhonorował Filipa Rysiewskiego za oryginalne, metaforyczne ujęcie tematu.

Temat konkursu był znamienny. "JESZCZE BĘDZIE PRZEPIĘKNIE - ŚWIAT PO PANDEMII”. Prace przedstawiały artystyczną wizję codziennego życia w przyszłości, gdy uporamy się z pandemią i wrócimy do małych i dużych radości, jakie odebrała nam powszechna kwarantanna. Były wesołe dzieci, otwarta szkoła, tęcza, kwiaty, spotkania, zabawy itp. itd. Techniki od kredek i farb po plastelinowe wyklejanki, prace 3d i linoryt. Przewodnicząca jury, Małgorzata Biała podkreśliła wysoki poziom konkursu, różnorodność spojrzeń i technik.

Nagrody w konkursie naszym zdaniem były bardzo ciekawe. Za pierwsze miejsca - tablety (pierwsze miejsce w kategorii najstarszej- tablet graficzny), drugie miejsca - słuchawki bezprzewodowe, trzecie miejsca - głośniki bezprzewodowe.

Ceremonii wręczania nagród dokonali: Małgorzata Biała w imieniu jury, Marek Kamiński - członek zarządu powiatu, Marek Madej - sekretarz gminy Ujście oraz Przemysław Zdunek - dyrektor UDK.

Serdecznie wszystkim gratulujemy i dziękujemy za udział.

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

jlm 01.10.2021 19:51
Na zdjęciu zauważyłem facjatę Zdunka. Więc jest. Dlatego dobrze, że ja nie byłem.

pytanie 03.10.2021 12:22
Czy to Zdunek we wrześniu 2013 roku opublikował w Tygodniku Nowym sfałszowany przez siebie dokument uzyskany od organizatorów spotkania "Zapomniania Niepokorni"?

alternatywa 03.10.2021 12:24
I ma gość przepiękne życie na etacie. Wyłysiał, dostał tłustej mordy. to się nazywa życie na sprzedaż.

errata 03.10.2021 12:28
powinno być; Zapomniani Niepokorni.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama