Stand-up: Głowski i Zdzierela narzekają na Kamienną

  • 29.03.2022, 12:32 (aktualizacja 29.03.2022, 12:34)
  • Krzysztof Kuźmicz
Stand-up: Głowski i Zdzierela narzekają na Kamienną
Prezydent miasta Piły Piotr Głowski oraz radny powiatowy Rafał Zdzierela skrytykowali proponowany standard modernizacji ulicy Kamiennej. Problem w tym, że inwestycja ma być realizowana na podstawie projektu przygotowanego przez gminę Piła. Co więcej, sami od kilkunastu lat nie potrafili zająć się problemem. Powiatowi wystarczyło tymczasem kilka tygodni, by pozyskać wielomilionowe dofinansowanie i zabrać się do pracy.

W jakim stanie jest ulica Kamienna wie każdy mieszkaniec pilskiego Gładyszewa, ale także Nowej Zawady i Zawady, w tym Rafał Zdzierela, który swego czasu kandydując do Rady Miasta Piły jak ognia bał się przyznania, że mieszka w tej ostatniej miejscowości, co uniemożliwiało by mu ubieganie się o mandat. Ostatecznie koledzy partyjni zamietli sprawę pod dywan i Zdzierela mógł bez przeszkód pełnić funkcję przewodniczącego Rady Miasta. Od tamtego czasu Zdzierela niemal codziennie jeździ pięknie wyremontowanym odcinkiem drogi powiatowej między Zawadą a Nową Zawadą, którego remontu podjęły się władze Powiatu Pilskiego. W ostatnich latach wykonano także remont kolejnego fragmentu, aż do granic miasta. Jeden i drugi odcinek wcześniej od lat czekały na jakąkolwiek interwencję.

Co więcej, wkrótce Zdzierela będzie jeździł także wyremontowanym odcinkiem ulicy Kamiennej, już w granicach administracyjnych Piły. Powiat Pilski pozyskał bowiem na to zadanie finansowanie w zaledwie kilka tygodni od formalnego przejęcia zarządzania tą drogą. Wcześniej, również przez kilkanaście lat, gdy drogami powiatowymi w granicach miasta Piły zarządzał Piotr Głowski ulica Kamienna popadała w ruinę, czego Rafał Zdzierela, jako stały użytkownik tej drogi nie mógł nie zauważyć, bo z powodu bierności jego kolegi partyjnego więcej jest tam dziur niż gładkich fragmentów. Mimo tego, ten sam Rafał Zdzierela stanął ramię w ramię z prezydentem Piły, by krytykować plany przebudowy ulicy Kamiennej.

- Chcemy przekazać nasze „nie” dla obniżania standardów inwestycji realizowanych na terenie miasta – powiedział ostro prezydent Głowski w czasie konferencji prasowej zwołanej przy ulicy Kamiennej. – W 2018 roku wykonaliśmy dla ulicy Kamiennej pełną dokumentację i ona obejmowała taki zakres jak przy wszystkich naszych nowych inwestycjach, czyli demontaż i wykonanie nowej jezdni, wykonanie ciągu pieszo-rowerowego, ustawienie lamp oświetlenia, przebudowa zjazdów i skrzyżowań – wymieniał Głowski.

Jego zdaniem w aktualnym planie przebudowy „zginęły” oświetlenie i wykonanie ciągu-pieszo rowerowego.

- Apeluję do wszystkich radnych wybranych z terenu miasta, by nie zgadzali się, by budować w standardzie dróg, które mogą co najwyżej łączyć tereny wiejskie. To absolutnie droga donikąd, bo budując w ten sposób będziemy znowu mieć jakąś namiastkę inwestycji – powiedział Głowski.

I chyba wie co mówi, bo ze świecą szukać w regionie większego speca od namiastek inwestycji. Wystarczy wspomnieć, że już w 2018 roku odbyła się konferencja prasowa na temat budowy hali sportowej „na miarę XXI wieku" przy Szkole Podstawowej nr 7. Od tamtej pory nie wybrano nawet wykonawcy inwestycji. Skateplaza i otoczenie, a więc projekt, który pochłonął kilkanaście milionów złotych, a który także od słów do wykonania był realizowany przez kilka lat dziś słynie najbardziej z tego, że na części terenu światło gaśnie o godzinie 19. Namiastkę inwestycji mieli także swego czasu wszyscy ci, których projekty zostały wybrane przez mieszkańców w ramach Budżetu Obywatelskiego, gdzie zaległości sięgały kilkudziesięciu projektów. Najjaskrawszym przykładem jest budowa boiska przy hali przy Żeromskiego, która zgarnęła kilka tysięcy głosów i od kilku lat nie doczekała się choćby wkopania łopaty pod inwestycję. Być może małą rekompensatą była budowa boiska przy Szkole Podstawowej nr 12…choć patrząc na zdjęcia boiska zasypanego piaskiem można mieć wątpliwości.

I taką namiastkę inwestycji mieliśmy w końcu przy ulicy Kamiennej, o której prezydent Głowski i jego świta przez lata mówili, ale niekoniecznie robili. Teraz Piotr Głowski krytykuje proponowany standard inwestycji. I nie byłoby w tym nic dziwnego, bo politycznych, niemerytorycznych ataków z jego strony jest cała masa (przypominamy chociażby wysokie miejsce w rankingu najaktywniejszych samorządowców na Facebooku), tyle że tym razem prezydent Piły strzelił sobie mocno w stopę. Okazuje się bowiem, że Powiat Pilski będzie realizował remont ulicy Kamiennej korzystając z planów przygotowanych przez…gminę Piła. Piotr Głowski krytykuje więc standard, który sam przygotował.

- Niezrozumiałe, nie tylko dla nas, ale również dla mieszkańców, którzy orientują się w tym temacie, są wypowiedzi prezydenta Piły. Chciałem jasno i wyraźnie powiedzieć, że przebudowa będzie realizowana na podstawie projektu, który został zlecony przez gminę Piła i został wykonany przez gminę Piła. Dlatego nie wiem o czym myślał prezydent mówiąc o zaniżaniu standardu, bo inwestycja będzie realizowana dokładnie według tego projektu – powiedział wicestarosta pilski Arkadiusz Kubich.

Odniósł się on także do – jak nazwał to prezydent Piły Piotr Głowski – zaginięcia takich elementów inwestycji jak ścieżka pieszo-rowerowa i oświetlenie.

- Bardzo chcielibyśmy wybudować ścieżkę, ale uniemożliwia nam to plan zagospodarowania przestrzennego, który uchwala Rada Miasta Piły. I tu radni, głównie Koalicji Obywatelskiej, którzy mają większość, nie zrobili nic, by ten plan zmienić. A oświetlenie, jak wszyscy wiemy, należy do zadań własnych gminy – zaznaczył.

Podsumowując: Piotr Głowski, wspierany przez Rafała Zdzierelę narzekał na proponowany standard modernizacji ulicy Kamiennej, mimo że sam odpowiada za jego stworzenie. Piotr Głowski, wspierany przez Rafała Zdzierelę narzekał na wykreślenie z planów budowy oświetlenia, mimo że jest to zadanie własne rządzonej przez niego gminy. Piotr Głowski, wspierany przez Rafała Zdzirelę narzekał na wykreślenie z planów budowy ścieżki pieszo-rowerowej, mimo że radni miejscy, którzy często pełnią jedynie rolę maszynek do podnoszenia rąk nie uchwalili właściwego planu dla tego typu zadania. Takie zachowanie to kamyczek do ogródka wszystkich tych, którzy twierdzili, że Piotr Głowski, zamykając Centrum Strzelectwa Sportowego „Tarcza” zabił strzelectwo w naszym regionie. Jak widać, Piotr Głowski jest wręcz fanem strzelectwa, tyle że preferuje strzelanie we własną stopę, a nie do tarczy.

Krzysztof Kuźmicz

Podziel się:

Oceń:


Komentarze (0)

Dodanie komentarza oznacza akceptację regulaminu. Treści wulgarne, obraźliwe, naruszające regulamin będą usuwane.

Wysyłając komentarz akceptujesz regulamin serwisu www.dzienniknowy.pl z siedzibą w Pile jest administratorem twoich danych osobowych dla celów związanych z korzystaniem z serwisu. Zgodnie z art. 24 ust. 1 pkt 3 i 4 ustawy o ochronie danych osobowych, podanie danych jest dobrowolne, Użytkownikowi przysługuje prawo dostępu do treści swoich danych i ich poprawiania.

Pozostałe