Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Burmistrz z jajami

Nastąpiła zmiana na stanowisku w-ce burmistrza Wałcza. Burmistrz Towalewska na polecenie wojewody zachodniopomorskiego zwolniła z funkcji Waldemara Lechnika, by w minutę później powołać go ponownie. Jak doszło do tej dziwacznej sytuacji?
Burmistrz z jajami

Wiceburmistrz w 2014 roku był udziałowcem spółki „SAWEKO” w której miał 20 %. Według wojewody było to sprzeczne z ustawą o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publicznie. To prawda.

Jednak, jak wyjaśnia sam zainteresowany: – okoliczność która jest podstawą wniosku wojewody została usunięta w 2014 roku, także nie trwa do dzisiaj. W 2014 roku udziałów się pozbyłem!

Zdaniem burmistrz, zastępca nie prowadził żadnej działalności, ani nie był członkiem zarządu w żadnej spółce dlatego nie było konfliktu interesów. To jednak nie zmienia faktu że przez ponad dwa lata naruszana była tak zwana ustawa antykorupcyjna.

Ta formalna przeszkoda stała się przyczyną interwencji wojewody. Towalewska ustąpiła i zwolniła wiceburmistrza. Jednak już tego samego dnia, prawdopodobnie niecałą minutę później, powołała go ponownie, kiedy nie był już udziałowcem żadnej spółki.

Jak zawsze burmistrz Towalewska wykazała się charakterem i nieustępliwością w obronie swoich decyzji. W Wałczu od dawna bowiem wiadomo, że powodem wybuchających co jakiś czas konfliktów jest fakt, że burmistrz Towalewska nigdy nie kryła swych lewicowych poglądów. Nie jest też tajemnicą, że jest w ciągłym konflikcie z liberalno-prawicową opozycją, która ma większość w radzie oraz z PIS-em, który obsadził swoimi ludźmi Urząd Wojewódzki.

(zen)


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: UfoTreść komentarza: KSeF to zamach na wolność prywatnego obrotu gospodarczegoData dodania komentarza: 5.03.2026, 20:03Źródło komentarza: Kontynuacja cyklu „Środy z KSeF” – kolejne szkolenia dla przedsiębiorcówAutor komentarza: bentosTreść komentarza: Gdyby przypisać premierowi jakieś zwierzę jako jego egzemplifikację, to pasuje muł.Data dodania komentarza: 5.03.2026, 16:40Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: EliksirTreść komentarza: Mariusz Szalbierz, to nie jest zwykły Polak a elita.Data dodania komentarza: 5.03.2026, 12:52Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: CnotaTreść komentarza: Żeby w pracy się zalewać flaszkami i dopijać koniakiem? To jest coś niepojętego dla zwykłego robotnika - Polaka.Data dodania komentarza: 5.03.2026, 12:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: cytatTreść komentarza: Faktycznie, chlanie w robocie redakcyjnej 2006: Około połowy drugiej flaszki wykrystalizowały się w tym temacie dwie koncepcje.Data dodania komentarza: 5.03.2026, 12:43Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: EsperalTreść komentarza: Mi się przypomina lektura komunikatu redakcyjnego Tygodnika Nowego z 8 marca 2006. Tam widać klasyczną formułę cyklu pijaństwa. Co najmniej półtora flaszki do upadku intelektu i na dopitkę trofiejny koniak zakupiony na fetę z triumfatorem konkursu, do którego nie przystąpił. I ten zwycięzca nie przyszedł. Było co wychlać, żeby się dochlać.Data dodania komentarza: 5.03.2026, 12:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama