Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Rozwiązania digital signage – poznaj innowacyjny kanał reklamowy

Współczesna reklama, aby trafić ze skutecznym przekazem do odbiorcy, powinna być czymś więcej niż papierową grafiką na billboardzie. Przykładem innowacyjnego podejścia do tego zagadnienia są rozwiązania digital signage. Są one nie tylko przykładem nowoczesnego marketingu, ale i skutecznym instrumentem, zwiększającym konkurencyjność różnych branży.
  • 07.06.2021 13:00
  • Autor: Grupa Tipmedia
Rozwiązania digital signage – poznaj innowacyjny kanał reklamowy

 

Czym jest digital sigange?

Digital signage jest systemem, który umożliwia prezentację multimedialnych treści na cyfrowych wyświetlaczach, czyli nośnikach obrazu. Mogą być nimi ekrany LED, LCD, ekrany i tablice interaktywne a nawet projektory. System ten jest prywatnym kanałem nadawczym, zarządzanym centralnie. Pozwala emitować treści ściśle dopasowane do konkretnej grupy odbiorców, przebywających w danym miejscu i czasie.

Praktycznie każdy z nas widział już rozwiązania digital signage, choć nie każdy jest tego świadomy. Kontakt z nimi miały na pewno te osoby, które były np. w większym centrum handlowym i widziały ekrany emitujące reklamy, zapraszające na promocję do sklepu z ubraniami czy zachęcające do skorzystania ze zniżki na obiad w restauracji galerii handlowej.

Dlaczego rozwiązania digital signage są tak innowacyjne?

Digital signage pozwala w nowoczesny i atrakcyjny sposób prezentować treści reklamowe. Przekaz w formie cyfrowej przyciąga uwagę i zapada w pamięci. Generuje też pozytywne doznania i wrażenia. Dodatkowo, system ten jest najczęściej wkomponowany w otoczenie, przez co podnosi jego estetykę. A to jeszcze bardziej zwraca uwagę potencjalnego klienta. I zachęca go do zakupów.

Właściciel prywatnego kanału digital signage ma więc większą szansę na pozyskanie nowych klientów. Cały system pozwala mu też na szybkie i zdalne aktualizowanie emitowanych treści. Najważniejsze jest, że są one personalizowane: w ciepły i słoneczny dzień mogą zachęcać do kupna koszulek na ramiączkach a w deszczową pogodę – parasolek z logo sklepu tej samej marki.

Videowall jako innowacyjne rozwiązanie

Rozwiązania digital signage nie ograniczają się tylko i wyłącznie do pojedynczych ekranów, które w różnych miejscach emitują różne reklamy, pochodzące od tego samego nadawcy i kierowane do różnych grup odbiorców. Niektóre z nich układane są np. w videowall, czyli ścianę wideo. Połączone ze sobą ekrany o cienkiej ramce, tworzą jeden wielki wyświetlacz, który wyjątkowo dobrze przyciąga uwagę.

Dlaczego? Przede wszystkim ma duży, wyraźny i czytelny obraz. Zachwyca kolorami i detalami. Oddziałuje na zmysły, pobudza wyobraźnię i angażuje klienta. A jak wiadomo, wszystko to, co klientom kojarzy się pozytywnie, zapada w ich pamięci. Tworzy też wrażenie profesjonalizmu danej marki, przez co zachęca potencjalnych klientów do zakupu jej produktów.

Zaangażowanie przez interakcję – ekrany dotykowe

Reklama nie musi być jednostronnym przekazem, w którym odbiorca jedynie ją ogląda. Istnieje bowiem możliwość, aby potencjalny klient wszedł w interakcję, korzystając z ekranów dotykowych. Mogą być nimi infokioski czy totemy. Mogą pełnić rolę nie tylko informacyjną, ale także reklamową – na przykład promować dane miejsce, markę, sklep.

Przyciągają one uwagę nie tylko atrakcyjnym wyglądem, ale także możliwością „pobawienia się” technologią. Prezentowane przez nie treści zachwycają swoją jakością i absorbują odbiorcę. A to kolejny, bardzo dobry sposób na udany marketing.

Czy warto zainwestować w rozwiązania digital signage?

Tak! Ich zaletą jest bowiem nie tylko wzbudzanie zainteresowania wśród klientów, ale i łatwe zarządzanie całym systemem. Jego właściciel ma nad nim pełną kontrolę i niemalże natychmiastową możliwość dopasowania emitowanych treść do aktualnych potrzeb. Digital signage jest więc kluczem do sukcesu i zwiększenia konkurencyjności na rynku.

Materiał Partnera


Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: freie deutsche jungeTreść komentarza: Może i tak, że nie będziecie, ale teraz jesteście.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 21:54Źródło komentarza: Nie będziemy frajeramiAutor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?
Reklama
Reklama