Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

GENERAŁ TADEUSZ KOŚCIUSZKO (1746-1817) Kolekcja znaków pocztowych Romana Wikieła

Muzeum Stanisława Staszica w Pile oraz Polski Związek Filatelistów Oddział w Poznaniu zapraszają na wystawę kolekcji znaków pocztowych Romana Wikieła pt. „Generał Tadeusz Kościuszko (1746-1817)”. Wernisaż w czwartek, 12 października w Muzeum Stanisława Staszica w Pile o godzinie 18.00. Wystawa będzie czynna do 4 listopada br.
GENERAŁ TADEUSZ KOŚCIUSZKO (1746-1817) Kolekcja znaków pocztowych Romana Wikieła

Kolekcja przedstawia drogę życiową bohatera narodowego, Naczelnika Insurekcji Kościuszkowskiej, o którym Władysław Reymont napisał m.in.: „Może byli w narodzie więksi od niego wodzowie i statyści, ale nie było większego serca, większego umiłowania ojczyzny i większej cnoty poświęceń”. W kolekcji są eksponowane różne znaki pocztowe: znaczki i kartki pocztowe, datowniki okolicznościowe, frankatury mechaniczne, a także pocztówki, telegramy, całości pocztowe (listy z obiegu pocztowego) oraz inne walory kolekcjonerskie. Razem tworzą cztery działy zbioru (ZA WASZĄ WOLNOŚĆ I NASZĄ, TADEUSZ KOŚCIUSZKO I WIELCY POLACY; TRADYCJE GENERAŁA TADEUSZA KOŚCIUSZKI W WOJSKU POLSKIM; TY, KTÓRYŚ WALCZYŁ ZA IDEE WOLNOŚCI – CHWAŁA CI), prezentując postać Kościuszki jako republikanina, naczelnika powstania, inżyniera. Filatelistyczne walory obrazują wdzięczność Polaków wyrażaną przez wiele dziesiątek lat poprzez budowę pomników, nazewnictwo ulic i szkół, a także nadawanie imienia organizacjom społecznym. Najstarsze z tych walorów to dawne karty pocztowe, na których wśród motywów patriotycznych nigdy nie brakowało tematyki kościuszkowskiej. W prezentowanej kolekcji jest m.in. „Tryptyk Tadeusza Kościuszki” z reprodukcjami obrazów Juliusza Kossaka. Z kolei pierwsze polskie znaczki pocztowe z wizerunkiem Kościuszki zostały wydane przez Pocztę Polską w okresie międzywojennym. Upamiętniały 200. rocznicę urodzin Jerzego Waszyngtona i 150. rocznicę uchwalenia Konstytucji Stanów Zjednoczonych. Współcześnie ten typ znaków pocztowych reprezentuje m.in. wydana przez Pocztę Polską w Lublinie kartka pocztowa z reprodukcjami wyróżnionych prac w konkursie dla uczniów szkół lubelskich na projekt znaczka pocztowego. Innym przykładem walorów filatelistycznych jest datownik okolicznościowy stosowany przez Agencję Pocztowo-Telegraficzną na polskim statku pasażerskim „TSS Kościuszko” obsługującym  w okresie międzywojennym linię Gdynia – Nowy Jork. 
Znaczącą pozycję w kolekcji stanowią blankiety telegramów patriotycznych, które stosowano w zaborze pruskim od ostatniej dekady XIX wieku, a na terenie Wielkopolski również w okresie międzywojennym. Ilustracje na blankietach to ciekawie skomponowane litografie z wizerunkami polskich królów, dowódców, pisarzy i poetów, muzyków, uzupełniane również motywami patriotycznymi i religijnymi, które określają uczucia dumy narodowej oraz cechy patriotyzmu. Telegramy patriotyczne były jednocześnie drukami kwestorskimi z przeznaczeniem na dobroczynne cele społeczne i były tolerowane przez ówczesne władze pocztowe. Zdarzało się, że za ich stosowanie karano, dlatego autorzy i wykonawcy nie byli ujawniani z obawy przed represjami. Telegramy na ozdobnych blankietach wysyłano najczęściej z okazji ślubów, osobistych uroczystości oraz świąt. Stanowiły one dla Polaków w trudnym okresie zaborów znaczący symbol wolnościowej nadziei. Pieczołowicie przetrzymywane w rodzinnych albumach, przetrwały wiele dziesiątek lat. Dziś są bardzo ciekawymi obiektami kolekcjonerskimi.
Początkowo telegramy przesyłano telegrafem. Pierwsze tego typu urządzenie, które zapoczątkowało nowoczesną formę przekazu informacji, zostało zbudowane w 1837 roku przez angielskich wynalazców Charlesa Wheatstone’a oraz Williama Fothergilla Cooke’a. W tym samym roku powstał telegraf oparty na dużo prostszym systemie kropek i kresek, zwanym alfabetem Morse’a (od nazwiska wynalazcy), przesyłanym tylko przez jedną parę przewodów. Dzięki prostocie budowy linii telegraficznych i niezawodności działania system Morse’a został uznany za standard. Znalazł zastosowanie początkowo w kolejnictwie, a następnie w sieciach telegraficznych użytku publicznego. Pierwszy telegram pomiędzy Europą i Ameryką przesłano 5 sierpnia 1858 roku.
W Pile aparat telegraficzny Morseʼa zaczął działać w budynku poczty głównej 1 grudnia 1867 roku i był przeznaczony do użytku publicznego. Wcześniej, bo wraz z uruchomieniem w 1851 roku linii kolejowej Krzyż – Piła – Bydgoszcz aparaty telegraficzne były stosowane dla własnych potrzeb przez kolej. 
Przez Piłę przechodziła jedna z najdłuższych w owym czasie napowietrznych linii telegraficznych. Wybudowana w 1870 roku, o łącznej długości 9030 km, biegła z Londynu kablem przez kanał La Manche, Berlin, Piłę, Bydgoszcz, Warszawę, Krym, Teheran do Karaczi. Nieco później linię przedłużono na zachodzie do Liverpoolu, a na wschodzie do Kalkuty, Madrasu i Rangunu, przez co jej długość wzrosła do 12 400 km. 

Opr. Roman Wikieł 
 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Klekot sprawiedliwościTreść komentarza: Powaga rzeczy osądzonej nakazuje nam obśmiać się z uzasadnienia na piśmie wyroku Smyczyńskiego, kiedy on sam ujawnia na stronie 9, że dywaguje, co po polsku znaczy ględzi, bredzi rozwlekle nie na temat. Jaki sędzi, taka powaga.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama