Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Na pożyczonym rowerze

- Takim akcentem można zakończyć niezwykle udany sezon startowy 2017 – uważa Miłosz
Na pożyczonym rowerze

Mowa tu o Czechowiczu. Imię mu Miłosz. Bliżej naszym Czytelnikom nie trzeba go przedstawiać. Trener, wychowawca pilskiej młodzieży. Pasjonat biegania i kolarstwa. Od minionej niedzieli wicemistrz Polski w duathlonie, w kategorii wiekowej 20-24 lat. Brawo Ty!

W rozegranych w ubiegłą niedzielę Mistrzostwach Polski w Duathlonie, rywalizacja na dystansie 5 km biegu, 20 kilometrów roweru i ponownie 2.5 km biegu zakończona sukcesem Czechowicza, który zdobył tytuł wicemistrza Polski w duathlonie, w kategorii 20-24 lat.

- Pogoda do ostatniej godziny rozdawała karty. Dzień wcześniej wiatr był nie do opisania, jak również towarzyszące temu opad deszczu. O moje bieganie byłem spokojny, problem natomiast był w części kolarskiej – zwierza się Miłosz.

- Sam rower był wypożyczony od Artura – Dzięki!. Opony - slicki (gładkie bez bieżnika, na deszczową aurę FATALNE – ślizgają się jak na lodzie). No i jeszcze problemem był wiatr wyższe ranty kół może i szybkie, dobrze wyglądające ale przy wadze piórkowej jak dobrze

zawiało to i zygzakiem szło się szerokością jezdni. Na szczęście na dwie godziny przed startem pełne słońce. Pierwszą część biegową zakończyłem z 2 rezultatem, 20 kilometrową rundę rowerową przejechałem ze średnią 38 km/h – dało mi to 15 miejsce, ostatni dwukrotnie krótszy bieg pokonałem z 6 rezultatem wśród 80 startujących. Finalnie zdobyłem srebrny medal, z czego jestem niezwykle zadowolony – śmieje się od ucha do ucha Miłosz.

Jak masz plany Miłoszu na kolejne tygodnie? Dłuższy odpoczynek? Pytamy nowo kreowanego wicemistrza.

- Nic z tego. To jest dopiero początek sezonu „przejściowego”. Po mojej stronie – trenera, należy skrupulatne podsumowanie tego co osiągnęli podopieczni, wyciągnięcie wniosków oraz co najważniejsze ułożenie planu na najbliższe miesiące.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 2012 - 2006 = 6 Treść komentarza: Najbardziej w życiu mnie rozśmieszył event, jak Mariusz Szalbierz zatroszczył się o człowieka leżącego po upiciu się w barze U Przestępcy w Śmiłowie, co miało miejsce w roku 2006 latem. Natomiast redaktor ośmielił się roztoczyć swoją troskę we wrześniu 2012. Szybki to on nie jest. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 22:33 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lOC Treść komentarza: Mógłby Kolo z Wałcza dookreślić, czyj to Kolo i co on wie o zawinieniach Lemanka za komuny, która została potrącona w roku 1989, ale jak to czerwona pajęczyna, jak Patriotyczny Ruch Odrodzenia Narodowego w stanie wojny polsko-jaruzelskiej odrodziła się w nowych szatach demokratów. Data dodania komentarza: 18.06.2026, 21:30 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Kolo z Wałcza Treść komentarza: Co by nie powiedzieć to zostało to dobrze powiedziane, Lemanek ma sporo na sumieniu, niejednemu cztery litery obrabiał, zwłaszcza za komuny Data dodania komentarza: 17.06.2026, 23:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bon apetito Treść komentarza: Przeważnie na dożynkach we wsi było serwowane gratisowe piwo z beczki. To jest zachęta do bycia w tym miejscu w południe 30 sierpnia. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:14 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dotychczas bywało, że dożynki były pod koniec sierpnia. Ale pogoda latoś niełaskawa. Mariusz Szalbierz przepytywany w sprawie wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech nie wie, kto mógł opublikować propozycję zamówienia wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Odpowiedział 29 maja 2015 roku młodszemu inspektorowi Krzysztofowi Hoffmannowi, że nie wie, bo był z wizytą za granicą u rodziny w Norwegii i wrócił 30 lub 31 sierpnia, a dodał, że tego dnia były dożynki i w południe udał się na tę imprezę. Policjant przepytujący Szalbierza zauważył, że dożynki gminne w Parku Dworskim Raczyńskich odbyły się 30 sierpnia 2014 roku. Pozwalamy sobie zauważyć, że jest mało prawdopodobne, by lubiący leżeć do góry dupą potrafił przyjechać z Norwegii 30 sierpnia i z biegu, w południe posuwać na imprezę dożynkową w Białośliwiu. Zakładamy, że wrócił 29 sierpnia 2014 roku do wsi. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:13 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Lech Pils Treść komentarza: Jak nie zdążą do dożynek, to gdzie Mariusz pójdzie na piwo pod koniec września? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama