Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Grand Prix Wielkopolska Press Photo 2017 dla Darka Madzińskiego z Piły!

Dariusz Madziński - pasjonat fotografii z Piły – został zwycięzcą 18. edycji konkursu fotograficznego Wielkopolska Press Photo 2017. Konkurs organizuje Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu.
Grand Prix Wielkopolska Press Photo 2017 dla Darka Madzińskiego z Piły!

Dariusz Madziński zdobył Grand Prix tegorocznego konkursu Wielkopolska Press Photo. Zwycięską fotografię z wielokropkiem w tytule „…” wykonał w tym roku na Woodstock-u. Fotografia jest kapitalnym komentarzem do wszelkich podziałów istniejących dzisiaj w polskim społeczeństwie. Autor uchwycił moment, który dość filozoficznie przypomina (poprzez ukazanie najbardziej ludzkich, bo fizjologicznych spraw), że z gruntu... wszyscy jesteśmy tacy sami. Przekaz jest dobitny i wprost. I w tym tkwi siła tego zdjęcia.       

Laureat jest członkiem Pilskiej Grupy Pasjonatów Fotografii KADR. Fotografia to pasja rodzinna w domu Dariusza. Jego żona Katarzyna Olter to także artysta fotografik, uznana, doceniana i wielokrotnie już nagradzana. Fotografuje także córka - Klaudia Adi Olter.

Historia kariery dwojga pasjonatów fotografii, Katarzyny i Dariusza, jest wzruszająca: najpierw to Darek namawiał Kasię, by zaczęła brać udział w konkursach, by pokazała swoje wspaniałe prace światu. Dopingował ją i wspierał i naciskał tak długo, aż posłuchała… I tak zaczęła się fotograficzna kariera pilanki a jej przepiękne fotografie podziwiane są dziś na licznych wystawach. W międzyczasie fotografować zaczął i Dariusz. Trochę pod okiem żony i korzystając z jej rad. Ale wybrał zupełnie inny gatunek fotograficzny. O ile Katarzyna najlepiej czuje się w fotografii artystycznej, bliska jest jej symbolika, poetyckość obrazu, Darek wybrał  fotografię dokumentalną, reportażową. Często fotografuje ulicę – z jej różnorodnością, życiem, specyfiką. Jego prace mają olbrzymi ładunek emocjonalny. Na każdej zapisany jest kawałek jakiejś historii. Często potraktowany w sposób humorystyczny, bądź „z madzińskim przymrużeniem oka” ;-)    

Tu należy wspomnieć, że jakieś kilka, kilkanaście dni temu Dariusz Madziński zdobył drugą nagrodę w konkursie fotograficznym Foto Fest  „Humor w fotografii” Ostrawa 2017. 

Dariuszowi gratulujemy!

***

Na tegoroczny konkurs Wielkopolska Press Photo 76 autorów przysłało 1342 zdjęcia, w tym 253 zdjęcia pojedyncze i 1060 zdjęć w zestawach. Przyznano Grand Prix za najlepsze zdjęcie oraz nagrody w 5 kategoriach tematycznych: wydarzenia, człowiek i jego pasje, życie codzienne, sport oraz przyroda i ekologia.

W konkursie nagradzani są autorzy najlepszej fotografii dokumentalnej, prasowej i reportażowej z Wielkopolski.  

Jury przewodniczyła Renata Dąbrowska - fotoreporterka i dokumentalistka oraz Mariusz Forecki - fotoreporter. W składzie komisji konkursowej znaleźli się ponadto: Jerzy Mianowski ze Stowarzyszenia Prasy Lokalnej oraz przedstawiciele WBPiCAK -  Władysław Nielipiński i Mateusz Kiszka.

 Wernisaż wystawy pokonkursowej odbędzie się 27 listopada w Jeżyckim Centrum Kultury (ul. Jackowskiego 5-7).

 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Klekot sprawiedliwościTreść komentarza: Powaga rzeczy osądzonej nakazuje nam obśmiać się z uzasadnienia na piśmie wyroku Smyczyńskiego, kiedy on sam ujawnia na stronie 9, że dywaguje, co po polsku znaczy ględzi, bredzi rozwlekle nie na temat. Jaki sędzi, taka powaga.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama