Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Łowiecki jubileusz w Łobżenicy

18 listopada łobżeniccy myśliwi świętowali z okazji 65 rocznicy powstania Koła Łowieckiego nr 14 Dzik w Łobżenicy. Uroczystość rozpoczęła się od mszy odprawionej w kościele pw. Św. Trójcy przez ks. Piotra Pieniążka. Później myśliwi oraz ich goście przejechali do Walentynowa, gdzie w sali wiejskiej bawili się na łowieckiej biesiadzie.
Łowiecki jubileusz w Łobżenicy

Jubileuszowa msza była okazją do wspomnienia zmarłych członków koła oraz do refleksji nad tym, czym jest łowiectwo i kim jest dobry myśliwy. Podczas kazania ks. Piotr Pieniążek podkreślał, iż łowiecka pasja rodzi się z umiłowania przyrody i troski o to, by przyszłe pokolenia mogły się na równi z nami cieszyć bogatym w rośliny i zwierzęta środowiskiem. Proboszcz łobżenickiej parafii zakończył kazanie przypomnieniem łowieckiego dekalogu. Natomiast prezes koła Roman Sobieszczyk, dziękując kapłanowi za odprawioną mszę, przekazał w imieniu myśliwych datek na ratowanie kościoła św. Szczepana.

Dalsza część uroczystości odbyła się w Walentynowie. Po odegraniu przez sygnalistów melodii „Darz Bór”, gości powitali prezes Roman Sobieszczyk i łowczy Marek Śliwiński. Wśród uczestników jubileuszowych obchodów nie mogło zabraknąć kolegów z zaprzyjaźnionego Koła Łowieckiego Bażant z Wyrzyska. Z łobżenickimi myśliwymi świętowali również członek zarządu okręgowego PZŁ z Piły Jacek Trojnarski, przewodniczący Rady Powiatu w Pile Kazimierz Wasiak oraz burmistrz Łobżenicy Piotr Łosoś.

Po przypomnieniu historii koła Łowieckiego Dzik w Łobżenicy, srebrne Medale Zasługi Łowieckiej odebrali Seweryn Papka i Eugeniusz Rojek, a brązowym medalem odznaczony został Leszek Kolas. Zarząd uhonorował okolicznościowymi dyplomami szczególnie zaangażowanych w działalność koła myśliwych, a w tym zaszczytnym gronie znaleźli się Jerzy Jaruzal, Józef Gdaniec, Aleksander Senska, Paweł Kowalski, Marian Pajor i Daniel Kolas. Podziękowania i piękne księgi trafiły również do Marka Śliwińskiego, Aleksandry Szalińskiej i Stanisława Jendrzejewskiego (wyróżnienie odebrał syn myśliwego). Prezes Sobieszczyk podziękował za dotychczasową pracę Ireneuszowi Baumannowi, któremu na dalsze kultywowanie łowieckiej pasji nie pozwala stan zdrowia.

Później z życzeniami i gratulacjami pospieszyli goście zaproszeni na jubileusz. Ciepłych słów i dobrych życzeń na przyszłość nie szczędzili łobżenickim myśliwym ani samorządowcy, ani koledzy myśliwi z zaprzyjaźnionych kół. Po części oficjalnej zaczęła się biesiada z myśliwskim jadłem i świetną muzyką w wykonaniu Dawida Krzyka.

 

 

 

 

Rys historyczny Koła Łowieckiego Dzik nr 14 w Łobżenicy

Pierwsze udokumentowane informacje o początkach zorganizowanego łowiectwa na naszym terenie po drugiej wojnie światowej, wskazują na istnienie w roku 1952 Stowarzyszenia Łowieckiego w Łobżenicy. Powstało ono na mocy decyzji Wojewódzkiej Rady Narodowej w Bydgoszczy z dnia 7.11.1952r. Członkami stowarzyszenia byli: Bronisław Fąs (prezes i łowczy), Franciszek Cywiński (zastępca prezesa), Władysław Sikora (sekretarz), Franciszek Brzeziński, Hilary Friske, Karol Kociński, Stanisław Lipski, Franciszek Olszewski, Franciszek Pisula, Mieczysław Sik, Władysław Sudoł, Konrad Szymański, Franciszek Walewski, Jan Waloch, Edmund Żołądkiewicz.

Na mocy zarządzenia URM z dnia 1.07.1954 stowarzyszenie zostaje przemianowane na Koło Łowieckie nr 14 Dzik w Łobżenicy. W tym czasie do koła należą również Stanisław Dzierżanowski, Tadeusz Fluder, Franciszek Michnik, Wawrzon Młodzik. W dniu 22.07.1956 w lesie Chlebno ginie z rąk kłusownika założyciel koła Edmund Żołądkiewicz, pracownik Administracji Lasów Państwowych.

Koło dzierżawi 2 obwody polne kategorii bardzo słabe o powierzchni 10808 ja w tym 777 ha powierzchni leśnej położone w większości na terenie gminy Łobżenica. Podstawową działalnością koła jest gospodarowanie populacjami sarny i dzika oraz w ostatnim okresie populacją jelenia.

W roku 2003 członkowie koła z okazji 50-lecia ufundowali sztandar. W roku 2011 członkowie koła przy dużym osobistym zaangażowaniu kolegi Zenona Michalskiego podjęli decyzję o budowie stanicy myśliwskiej na terenie obwodu 29 w lesie Chlebno.

Przez 65 lat kołem kierowali: Bronisław Fąs, Ryszard Pankowski, Wacław Gaca, Franciszek Gdaniec, Stanisław Jendrzejewski, Marek Śliwiński, Zenon Michalski, a obecnie funkcję tę pełni Roman Sobieszczyk. Łowczym jest Marek Śliwiński, wicełowczym Dariusz Mrotek, skarbnikiem Daniel Kolas, sekretarzem Eugeniusz Rojek. Gospodarzem obwodu 29 jest Łukasz Krzyżanowski, obwodu 30 Julian Szalski. Komisję rewizyjną tworzą: Stanisław Jendrzejewski, Jerzy Jaruzal i Stanisław Filoda. Obowiązki strażników łowieckich pełnią Józef Lewandowski i Marian Pajor.



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Piły Treść komentarza: Ale chętnych do zdjęcia, ledwo kadr wszystkich pomieścił :) Data dodania komentarza: 4.11.2026, 14:14 Źródło komentarza: 40 mln zł z budżetu państwa na most Krzywoustego w Pile! Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dał dostojny głos w sprawie zamieszania w prawie polskim nasz ulubieniec. To, co orzekł w swoim orędziu, to rozpacz i gniew ludu. On nie ma czego i czym nas zachwycić. Wystarczy buszowania po salonach i biurach władzy. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 12:48 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: felga Treść komentarza: To jest pieszczoch, ale niech mu będzie jak jest. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20.
Reklama
Reklama