Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wyścig szambonurków

Trwa w sejmie dyskusja nad projektem zmian w Kodeksie wyborczym. Zapowiada się kadrowe trzęsienie ziemi w administracji wyborczej, upolitycznienie PKW, wprowadzenie dwukadencyjności burmistrzów i prezydentów miast oraz manipulowanie okręgami wyborczymi. Rządzący mówią o większej transparentności wyborów. Opozycje grzmi, że jest to zamach na demokrację i próba sfałszowania wyborów.
Wyścig szambonurków

Jeśli tak jest, to jest to próba wyjątkowo nieudolnie przeprowadzana, groźna dla wszystkich ale najbardziej dla partii rządzącej. Typowy strzał we własną stopę.

*

Po co więc PiS owi ta zabawa? Intencja jest czytelna - chodzi o geszeft, czyli próbę wyciągnięcia trochę więcej władzy z tych samych głosów. Ale sam pomysł zmian jest rezultatem mentalności osób z otoczenia prezesa walczących zajadle o dostęp do jego ucha. PiS jawi się przeciętnemu Polakowi jako monolit zarządzany przez demoniczny umysł prezesa. A to w coraz większym stopniu nieskoordynowana grupa ludzi, których walka wewnątrz partii zajmuje bardziej niż starcie z opozycją. Prezes na zjeździe partii opisał – z grubsza – co trzeba zrobić z samorządami, grupa posłów dostała zadanie do opracowania. Nikt tego dokładnie nie przemyślał, coś wykombinowali i teraz próbują przepchnąć, żeby prezes był zadowolony.

*

W tej sytuacji cały ten projekt wygląda na machinacje niedouczonych politologów oparty na niezbyt pogłębionej lekturze starych podręczników. Student pierwszego roku uczy się z nich, że małe partie lubią duże okręgi, a duże partie – małe. I jest to prawda, tylko że te reguły działają w pewnych zakresach. Polskie okręgi są już małe – średnio 6,5 mandatu w sejmikach, 5,5 w miastach i 4,5 w powiatach, a więc pole do machlojek jest tu niewielkie.

Metoda liczenia głosów ( u nas od lat obowiązuje metoda d’Hondta) działa w ten sposób, że nagroda dla zwycięzcy zależy nie tylko od liczby okręgów – im jest ich więcej, tym nagroda większa – ale też od tego, ile jest partii – im jest ich więcej, tym znów nagroda większa. Niewykluczone więc, że jeśli w efekcie reformy zredukuje się liczba partii, to oczekiwana premia dla zwycięzcy utrzyma się na poprzednim poziomie.

Według badań ekspertów (w całym materiale operuję rezultatami badań dr Jarosława Flisa z UJ) "Partia rządząca przy obecnych sondażach zyskuje dzięki reformie jeden mandat w województwie, a w każdym jest ich średnio po 35, czyli szału nie ma. Krótko mówiąc: ani to skok na demokrację, ani jakaś szczególna Wunderwaffe. To taki mit, że prezes siedzi w swoim bunkrze i wymyśla cudowną broń, którą wszystkich zakasuje."

*

Oczywistym jest, że jeśli większość okręgów będzie trójmandatowych, to czwarta partia wypada z gry. Tylko że to jeszcze nie znaczy, że PiS na tym zyska, bo może dojść do rekompozycji sceny partyjnej i np. skonsumowania wyborców SLD – skrzydła liberalnego przez PO, a socjalnego przez PSL.

Nie jest to wydumany problem. Z własnych obserwacji wiem, jak silne są w SLD tendencje do stania się przysłowiową "przystawką" dla konkurujących z sobą gigantów. Za cenę ochłapu w postaci obietnicy zostania "wice czymś tam" niektórzy działacze SLD gotowi są sprzedać się każdemu.

W tej sytuacji na kogo ma głosować taki, powiedzmy, emerytowany wojskowy, były urzędnik peerelowski czy milicjant oraz ich rodziny traktowane dzisiaj jako ludzie trzeciej kategorii? Partii postsolidarnościowych bez względu na ich odmienne ubarwienia nigdy nie poprze. "Razem" go obraża, z braku SLD pozostanie mu PSL formacja, która mówi, że z Rosją trzeba handlować, jest społecznie konserwatywna, choć bez religijnej ostentacji, do liberalizmu gospodarczego odnosi się bez entuzjazmu itp. Powie ktoś, że to wymierający już dziś margines. Nieprawda. Dwa lata temu liczba uczestniczących w wyborach zwolenników lewicy w samym tylko powiecie pilskim oscylowała między 3 a 4 tysiącami osób. "Tak, czy owak - twierdzi Jarosław Flis - integracja opozycji nie jest nieprawdopodobnym scenariuszem – czy to na poziomie organizacyjnym, czy wyborczym. Jeśli się powiedzie i w wyborach do sejmików zostaną trzy formacje, tzn. PiS, PO i PSL, to Prawo i Sprawiedliwość wręcz na tym straci, około 10 mandatów."

*

To nie wszystko. W okręgach trójmandatowych przewaga głosów potrzebna do odebrania przeciwnikom drugiego mandatu musi być kolosalna (dowiodły to ostatnie wybory do Rady Powiatu w Pile) – najczęstszy układ to jeden-jeden-jeden. A wtedy jedyna sensowna walka toczy się z kolegami z własnego ugrupowania.. Zmniejszenie okręgów bowiem radykalnie zwiększa rywalizację wewnątrz samej partii, a w konsekwencji destabilizując ją.

Kto na tym gorzej wyjdzie, a kto na tym zyska?

"Naprawdę nie można przewidzieć, bo to są już zawody szambonurków…" puentuje Jarosław Flis.

Zbigniew Noska

www.noska.pl


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

kuzyn 13.12.2017 07:38
kacper ekspert od dlugu publicznego ,pakuj juz te twoje torby bo kiepski jestes i nic innego tobie nie pozostaje tylko zyc w swoim swiecie.

kacper 12.12.2017 15:47
Te zmiany się niepotrzebne, PiS niech się weźmie za redukcję długu publicznego bo za parę lat puści nas z torbami

Luka 11.12.2017 17:57
starosc nie radosc, absolwent WUML-u, nic ciekawego do debaty wnieść nie może.

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: mieszkaniec Piły Treść komentarza: Ale chętnych do zdjęcia, ledwo kadr wszystkich pomieścił :) Data dodania komentarza: 4.11.2026, 14:14 Źródło komentarza: 40 mln zł z budżetu państwa na most Krzywoustego w Pile! Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dał dostojny głos w sprawie zamieszania w prawie polskim nasz ulubieniec. To, co orzekł w swoim orędziu, to rozpacz i gniew ludu. On nie ma czego i czym nas zachwycić. Wystarczy buszowania po salonach i biurach władzy. Data dodania komentarza: 4.11.2026, 12:48 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: felga Treść komentarza: To jest pieszczoch, ale niech mu będzie jak jest. Data dodania komentarza: 3.11.2026, 20:26 Źródło komentarza: Pilski hejter upomniany przez prezesa UODO Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20.
Reklama
Reklama