Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Retrospekcja „O tym jak Niemców sprali i pancernika zabrali…”

BUDZYŃ W minioną sobotę ekipa TVP zrealizowała pierwsze sceny budzyńskiego epizodu Powstania Wielkopolskiego. Rynek i okolice zapełnili statyści oraz mieszkańcy przebrani w stroje jak żywo przypominające te sprzed wieku. Wrażenia dopełnił wjazd wozu pancernego zdobytego na Niemcach
Retrospekcja „O tym jak Niemców sprali i pancernika zabrali…”

 

Na zlecenie TVP i IPN powstaje paradokument o Powstaniu Wielkopolskim. W jego realizację włączyli się czynnie członkowie Towarzystwa Pamięci Powstania Wielkopolskiego z Budzynia, a także grupy rekonstrukcyjne z Poznania i Wielkopolski.

Filmowcy nie próżnowali wykorzystując maksymalnie czas pobytu w miejscowości, gdzie doszło do głośnego epizodu pod Okręglikiem. Ale zanim nakręcone zostaną ujęcia pamiętnej potyczki, w okolicznych lasach a także na dworcu PKP (którego wygląd niewiele zmienił się od czasu powstania), powstały sekwencje dopełniające obraz. Na apel filmowców stawili się mieszkańcy, którzy po penetracji przepastnych szaf i strychów wydobyli na światło dzienne elementy strojów nawiązujące do mody z początku ubiegłego wieku. Pomocą w tej materii chętnie służyła przewodnicząca budzyńskiego Oddziału TPPW nauczycielka Hanna Danielewicz sprawująca w gimnazjum pieczę nad Izbą Pamięci. To ona mobilizowała młodzież do udziału w tym przedsięwzięciu, to dzięki jej inwencji do zdjęć wykorzystano oryginalny wózek dla maluchów sprzed 100 lat, a także wiele elementów ubioru.

      Wielkie wrażenie na mieszkańcach wywarł przyjazd na rynek „gwiazdy” budzyńskich ujęć - niedawno zdobytego na Niemcach „pancernika”. Efektownie wyglądająca replika to efekt pracy pasjonata zabytkowych pojazdów i motocykli Stanisława Ornocha. - Rekonstruowaliśmy go z dwójką przyjaciół dosłownie krok po kroku, korzystając z oryginalnych planów przez okres 1,5 roku.  W efekcie, choć wnętrze różni się nieco np. silnikiem, to stan zewnętrzny nie odbiega od oryginału. No może poza kilkoma detalami.

      - Dobry miesiąc temu dogadaliśmy się z TVP w sprawie zdjęć w Budzyniu. Po dzisiejszym dniu reżyser był bardzo zadowolony. Ujęcia tutaj nakręcone staną się częścią filmu poświęconego walkom powstańczym m. in o Ławicę, czy pociąg pancerny pod Radzyminem. Jak widać akcja wzbudziła wielkie zainteresowanie młodzieży. Nakręciliśmy wymarsz na Okręglik, fetę po zwycięstwie, szukaliśmy też oryginalnych bruków z epoki. A to wszystko jest próbą generalną przed przyszłorocznym wydarzeniem.

      Właśnie za rok z okazji 100-lecia wybuchu Powstania i Odzyskania Niepodległości zaplanowano odtworzenie przy wzgórzu Okręglik zasadzki na Niemców i inscenizację zdobycia pancernika. Pierwszoplanową rolę w tym przedsięwzięciu ma wziąć na swoje barki niedawno zawiązana w Budzyniu Grupa Rekonstrukcji Historycznych.

       - Niestety na razie nie wiemy kiedy wyemitowany będzie ten film o powstaniu. Prawdopodobnie emisja wypadnie w okresie uroczystości rocznicowych. Mają dać nam znać - dodaje na koniec Stanisław Ornoch.      

pik



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Klekot sprawiedliwościTreść komentarza: Powaga rzeczy osądzonej nakazuje nam obśmiać się z uzasadnienia na piśmie wyroku Smyczyńskiego, kiedy on sam ujawnia na stronie 9, że dywaguje, co po polsku znaczy ględzi, bredzi rozwlekle nie na temat. Jaki sędzi, taka powaga.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama