Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Budżet z aspiracjami

MARGONIN   Inwestycje zmieniają oblicze gminy. Będą nowe drogi, centrum kultury i świetlica w Lipinach. To nie wszystko…
Budżet z aspiracjami

Rada Miasta i Gminy Margonin uchwaliła budżet gminy na 2018 r. Ten kolejny budżet stawiający na rozwój radni przyjęli jednogłośnie.

Wcześniej poszczególne wydatki i dochody zostały omówione na komisji budżetowej. Jak można się było spodziewać całość uchwały zaproponowana przez burmistrza Janusza Piechockiego zyskała akceptacje radnych. Warto jednak podkreślić, że od momentu przedłożenia projektu budżetu, zostały wprowadzone autopoprawki uwzględniające sugestie i oczekiwania radnych.

      I tak w 2018 r. dochody Gminy Margonin wyniosą 39.593.474,15 zł a wydatki 38.744.725,15 zł. Łącznie wydatki inwestycyjne wyniosą prawie 10 milionów zł i stanowią 25 procent wszystkich wydatków. Jak podkreślił burmistrz takie wskaźniki udaje się osiągnąć dzięki utrzymywaniu wydatków bieżących na racjonalnym i porównywalnym poziomie. Dzięki temu znaczną część dochodów udaje się przeznaczyć na inwestycje, które zmieniają oblicze gminy i stanowią o jej sile.

       Istotną dla mieszkańców gminy będzie budowa 5,5 kilometra dróg asfaltowych. M. in. powstaną drogi w Sułaszewie, Klotyldzinie, ulica Strzelecka i Rolna w Margoninie. Dodatkowo na drogę w Sułaszewie samorząd pozyskał ogromną dotację od Wojewody Wielkopolskiego w kwocie 2 milionów złotych. Podobną kwotę czyli 2 miliony udało się pozyskać na budowę centrum kultury w Margoninie i budowę świetlicy w Lipinach. Łączna wartość tych zadań to ponad 4 miliony złotych. Ponadto kontynuowana będzie rozbudowa kompleksu zjeżdżalni za kwotę ponad 1,3 miliona. Przewidziano także środki na budowę ścieżki pieszo-rowerowej do Bugaju oraz zakup ciężkiego samochodu strażackiego dla OSP Margonin.

      W budżecie nie zabrakło miejsca na wsparcie rodzin. Gmina Margonin jako pierwsza w powiecie wprowadza becikowe rzeczowe za urodzenie dziecka o wartości 1 tyś zł. By jednak je otrzymać trzeba być mieszkańcem gminy i płacić w niej podatki. Radni budżet uchwalili jednogłośnie. Sesja zakończyła się uroczystą kolacją wigilijną, podczas której kolędy zaśpiewały dzieci ze Szkoły Podstawowej w Margoninie.

Pik

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Igor 01.02.2018 08:41
To i tak dobrze, że gmina wyszła na plus z budżetem, bo przeważnie jest na odwrót. https://kancelariarachunkowa.com.pl/

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: LOCTreść komentarza: Te wszystkie prowokacyjne tajne roboty, to jeszcze nic. Dalszą robotą typu sowieckiej razwiedki była inicjatywa radnego powiatowego Jacka Ciechanowskiego, doświadczalnego sprawdzenia, czy w Hospicjum domowym Krystyny Lemanowicz pracują tak, jak informują opinię publiczną powiatu i nawet dalej. W celu realizacji wielkiego planu doglądania pracy Stowarzyszenia namówił jakiegoś ktosia, żeby zadzwonił po ratunek dla mamusi. Okazało się, że nie ma adresu podanego przez proszącego o pomoc. Ten ktoś po pewnym czasie refleksji moralnej zawiadomił brać internetową, że Jacek Ciechanowski go nakłonił a on teraz żałuje swojego podłego uczynku. Jacek Ciechanowski wystąpił w tym wypadku jako kreator rzeczywistości społecznej uzasadniając prowokację szczytnymi hasłami troski o dobro wspólne. Stowarzyszenie nie miało grosza od władzy samorządowej, zatem formalnie Ciechanowski nie miał kompetencji do kontrolowania Stowarzyszenia. Takich czynów podłych dopuścili się Morozowski i Sekielski kreując wydarzenie przez ustawienie poseł Renaty Beger. Ci dwaj dostali tytuły Hieny Dziennikarskiej a Ciechanowski Honorowego Hakowego PRL za całokształt swojej działalności politycznej i społecznej.Data dodania komentarza: 27.03.2026, 12:09Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama