Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dostali nowy sprzęt - oby nie był często używany…

WIELEŃ   Gminny magazyn przeciwpowodziowy oraz jednostki OSP z Wielenia, Roska i Miałów doposażone zostały w sprzęt wartości 144 tys. złotych
Dostali nowy sprzęt - oby nie był często używany…

Mieszkańcy mogą czuć się bezpieczniej. Elżbieta Rybarczyk burmistrz Wielenia oficjalnie przekazała strażakom zakupione wyposażenie podczas spotkania w siedzibie OSP Wieleń. 

Gmina Wieleń złożyła wniosek o dofinansowanie zadania (doposażenie gminnego magazynu przeciwpowodziowego w niezbędne materiały i sprzęt) w połowie czerwca 2017 roku. Wniosek o udzielenie dotacji został złożony do Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Poznaniu. Początkowa wartość wniosku wieleńskiego samorządu, opiewała na kwotę ponad 375 tys. zł. Zgodnie z preliminarzem całość podzielono na 7 działów m. in. narzędzia, sprzęt oświetleniowy czy sprzęt ratunkowy. Po weryfikacji wszystkich złożonych wniosków Wojewódzki Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej ze względu na ograniczone środki finansowe zaproponował Gminie Wieleń zamiast dotacji inną formę wsparcia w postaci umarzalnej do 40% pożyczki preferencyjnej.

      Samorząd stanął przed dylematem. Jednak uwzględniając możliwości finansowe Miasta i Gminy Wieleń, władze zaakceptowały propozycję WFOŚiGW w tej formie (umorzenie w wysokości ponad 144 tys. zł.) Zakres zrealizowanego zadania budzi respekt. Zakupiono sprzęt i materiały do akcji przeciwpowodziowych w tym, w szczególności: namiot pneumatyczny wraz z kompletnym wyposażeniem oraz motopompy z oprzyrządowaniem, agregaty prądotwórcze, pilarka ratownicza, szpadle, łopaty, siekiery, narzędzie ratownicze HOOLIGAN, bosak 4m; kilofy; taczki tłoczone; napełniacz worków; skafander ratowniczy lekki, spodniobuty, rękawice ochronne, kanistry, worki przeciw powodziowe; folia budowlana, geowłóknina drogowa, środki do dezynfekcji skóry.

      Jak informuje Bartosz Niezborała z Urzędu Miejskiego burmistrz Elżbieta Rybarczyk podczas oficjalnego spotkania przekazała zakupione wyposażenie na stan magazynu przeciwpowodziowego Gminy Wieleń oraz zgodnie z zapotrzebowaniem jednostkom: OSP Wieleń, OSP Rosko, OSP Miały. Taki podział sprzętu ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa mieszkańców oraz odpowiednie jego wykorzystanie - nie tylko podczas sytuacjach powodziowych, ale również w trakcie rutynowych działań strażaków.

      Elżbieta Rybarczyk burmistrz Wielenia. - Ze względu na obecny stan wody w rzece Noteć, doposażenie magazynu przeciwpowodziowego Gminy Wieleń było dla nas strategiczne! Cieszy mnie fakt, że zakupiony sprzęt zasilił również jednostki OSP z terenu naszej gminy. Mam jednak nadzieję, że nie będzie zbyt często używany.

pik

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama