Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

"Twój Vincent" z nominacją do Oscara 2018!

Jest nominacja!!!
"Twój Vincent" z nominacją do Oscara 2018!

Film „Loving Vincent” – „Twój Vincent” Doroty Kobieli i Hugh Welchmana otrzymał nominację do Oscara!!! To nominacja w kategorii pełnometrażowego filmu animowanego.
 

Przypomnijmy: ten film to pierwsza animacja malarska opowiadająca o życiu i śmierci malarza holenderskiego Vincenta van Gogha. Na ten niezwykły i… szalony wręcz pomysł wpadła malarka Dorota Kobiela. Początkowo myślała o 7 minutowej fabule. Jej – również życiowy – partner Hugh Welchman namówił ją, aby zrobić film pełnometrażowy. Od chwili pojawienia się pomysłu do premiery minęło 10 lat. Od chwili gdy zaczęli zbierać fundusze na realizację obrazu – 7. Malarska część projektu zajęła 2 lata. Do powstania ponad 80-minutowego filmu trzeba było namalować 65 tysięcy malarskich klatek. To 12 obrazów na sekundę! Każda z tych klatek została namalowana ręcznie w technice olejnej i naśladuje styl Vincenta van Gogha. Oglądając film, widzimy jak ożywają na ekranie postaci z płócien mistrza: listonosz Roulin, doktor Gachet, widzimy mieniące się w słońcu wnętrze Żółtego Domu w Arles, podglądamy jak miejscowi odwiedzają kawiarnię w miasteczku…

Przypomnijmy także, że przy filmie pracowali nasi ludzie, z naszego pilskiego regionu: Anna Kluza z Nowego Buczka w gminie Lipka, która była supervisorem produkcji  (odpowiadała m.in. za testowanie i szkolenie malarzy, a potem za nadzorowanie ich pracy) i która także zrealizowała kilka najbardziej ambitnych klatek filmu (namalowała je i animowała), oraz aktor Robert Gulaczyk pochodzący z Trzcianki, a związany z legnickim Teatrem im. Heleny Modrzejewskiej, który wcielił się w samego van Gogha.

Obraz, który pojawił się w trailerze, na bilbordach i plakatach promujących film, a który widzicie także na tym zdjęciu dołączonym do tekstu, znają już wszyscy. Ale nie wszyscy wiedzą, że namalowała go właśnie Ania z Nowego Buczka.

Twórcom filmu i wszystkim osobom, które miesiącami przy nim pracowały, gratulujemy już ogromnego sukcesu. Nominacja do najważniejszej nagrody filmowej na świecie to tylko potwierdzenie wyjątkowości tego obrazu!

Na statuetkę w tej kategorii mają szanse także filmy "Coco" Lee Unkricha i Adriana Moliny (który otrzymał już nagrodę Golden Globe Awards - Złoty Glob), "Fernando" Carlosa Saldanhy, "The Breadwinner" Nory Twomey oraz "Dzieciak rządzi" Toma McGratha.

 

Więcej o tej produkcji oraz o naszych ludziach w projekcie przeczytacie na naszej stronie w materiale: Ona maluje jak van Gogh, on wygląda jak van Gogh   http://www.dzienniknowy.pl/wiadomosci/1758,ona-maluje-jak-van-gogh-on-wyglada-jak-van-gogh-an 

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: To, co się działo w tej sprawie jest nawet gorsze od podsłuchu, podglądu, czy prowokacji w stylu Ceranowskiego. A wodzirejem w tym procederze okazał się sąd rejonowy w trybie karnym pod kuratelą Smyczyńskiego. To katastrofa, zagłada, armagedon.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:56Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: kić we WronkachTreść komentarza: Oto jest pytanie. Kwerenda w Internecie poucza nas, że tego wielkiego aktu dziejowego dopuścił się tatuś Mileny, Mariusz Józef Szalbierz. Ujawnił to na rozprawie w sądzie rejonowym w Poznaniu pod dowództwem Moniki Smaga - Leśniewskiej pożalił się, że Lemanowicz obsmarował jego wnuki, pomioty Mileny. I on w obronie cnoty rzucił się jak Czarniecki do Poznania po szwedzkim zaborze, sam podpisał albo dał komuś z rodziny. Wiadomo, że w tym czasie w chawirze białośliwskiej mieszkało co najmniej 12 osób powiązanych genetycznie a po korytarzach i pokojach szwendały się tabuny znajomych i kumpli, przyjaciół córeczki i podobno syna w ilościach nieprzeliczalnych. Ci szwendaczkowie podłączali się do sieci wifi a może wzajemnie się do siebie podłączali swoimi organami. Zatem tych chętnych do machania piórem na podetkniętym tekście było w bród. Prokuratura po stwierdzeniu braku właściwego podpisu pod prywatnym aktem oskarżenia nie ścigała Mileny krzywoprzysiężcy przed policją i sądem. nadal nie wiadomo, kto podpisał. Z wpisu Lemanowicza nie można się dowiedzieć o kim on się wypowiadał, bo nie było tam żadnego szczegółu umożliwiającego ustalenie o kogo chodzi. To nie przeszkadzał Smyczyńskiemu i skazał za nie wiadomo, co.Data dodania komentarza: 26.03.2026, 10:48Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gospodyni domowaTreść komentarza: W takim bądź razie ja zapytowuję się, kto podpisał ten akt prywatnego oskarżenia?Data dodania komentarza: 25.03.2026, 22:36Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: JaTreść komentarza: Ja się zgadzam, ze 2 + 2 = 4. W filozofii talmudycznej niekoniecznie.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:44Źródło komentarza: Czy 2 + 2 = 4 ?Autor komentarza: ale jajaTreść komentarza: Takie rzeczy są codziennością w ustroju gdzie rządzą układy i koterie stosując sprawiedliwość tak jak oni rozumieją prawo. Na przykład taki szary żuczek Lemanowicz został skazany na 10 miesięcy więzienia w sądzie rejonowym Piła Aleja Powstańców Wielkopolskich 79 przez sędziego sądu rejonowego Andrzeja Smyczyńskiego, mimo składanych wniosków o ustalenie autentyczności oskarżenia. Sędzia, który z pewnością nie znał się na grafologii odrzucił wniosek oskarżonego o zbadanie pisma odręcznego, czy to Milena Szalbierz - Witosławska podpisała prywatny akt oskarżenia. Sędzia też opierdalał oskarżonego gdy ten domagał się zapisywania w protokole zeznań i wyjaśnień. W apelacji sąd okręgowy zauważył, że jednak grafolog ustanowiony przez prokuraturę orzekł, że to nie Milena Szalbierz - Witosławska (obecnie po rozwodzie z ojcem dwójki jej szkrabów) złożyła podpis a zatem sytuacja jest faktyczna, że nie ma aktu oskarżenia. I Smyczyńskiemu nie udało się w ramach przyjacielskich stosunków koteryjnych wsadzić pana Lemanowicza, szarego żuczka demokracji mafijnej na 10 miesięcy do więzienia. Tak więc niech Adam Borowski się nie martwi, bo nie jest jedynym doświadczającym uroków sprawiedliwości tuskowej.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 21:38Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: o syfieTreść komentarza: A co Pan senator w sprawie imiennika kumpla z konspiracji Adama Borowskiego? Bo ja uważam, że to jest gorsze niż krętek blady.Data dodania komentarza: 25.03.2026, 13:03Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama