Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Pisarka z Piły z szansą na zwycięstwo

Pochodząca z Piły Elżbieta Cherezińska nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2017! O nagrodę rywalizuje m.in. z Elizabeth Chadwick.
Pisarka z Piły z szansą na zwycięstwo

Książka pt. „Płomienna Korona”, autorstwa pochodzącej z Piły Elżbiety Cherezińskiej, ma szansę na tytuł Książki Roku 2017 w kategorii powieść historyczna. O wyborze zadecydują internauci w największym głosowaniu czytelników w Polsce – w serwisie lubimyczytać.pl.

Specjalizująca się w powieściach historycznych Elżbieta Cherezińska - o nagrodę w Plebiscycie Książka Roku 2017 powalczy zarówno z polskimi, jak i z zagranicznymi autorami, których książki wydane zostały w minionym roku w Polsce. Wśród nominowanych w jej kategorii są m.in. Carlos Ruiz Zafón za „Labirynt duchów”, Elizabeth Chadwick za „Pieśń królowej” czy Anna Brzezińska za „Córki Wawelu. Opowieść o jagiellońskich królewnach”.

Plebiscyt Książka Roku 2017 odbywa się już po raz trzeci. Łącznie w 12 kategoriach nominowanych zostało 240 pozycji książkowych. W trwającym od 1 lutego głosowaniu może wziąć udział każdy miłośnik książek - wystarczy posiadać konto w serwisie. Plebiscyt potrwa przez cały miesiąc w portalu lubimyczytać.pl - największej społeczności czytelników w kraju. W ubiegłym roku na najlepsze książki oddano aż 110 tysięcy głosów - organizatorzy są przekonani, że tegoroczne wyniki będą jeszcze bardziej imponujące. Głosować można pod adresem lubimyczytac.pl/plebiscyt.

W plebiscycie Książka Roku jurorem jest każdy czytelnik w Polsce. To największe głosowanie i najbardziej demokratyczna nagroda literacka w kraju. O jej przyznaniu decydują głosy kilkudziesięciu tysięcy czytelników. Pod tym względem nasz plebiscyt jest absolutnie wyjątkowy - mówi Izabela Sadowska, prezes portalu lubimyczytać.pl.

Już sama nominacja w plebiscycie jest dużym wyróżnieniem, bo otrzymały ją książki najczęściej czytane i opiniowane przez członków społeczności lubimyczytać.pl. O głosy czytelników walczy łącznie 78 autorów z Polski - to nieco mniej niż jedna trzecia wszystkich nominowanych. Polacy zdecydowanie jednak dominują w kategoriach autobiografia, biografia, wspomnienia (18 nominacji) oraz literatura faktu, publicystyka (14 nominacji). Pisarze zagraniczni zdominowali natomiast takie kategorie, jak literatura młodzieżowa, literatura obyczajowa, romans i fantastyka młodzieżowa - w każdej z nich nominację otrzymał tylko jeden Polak. Na liście tegorocznych nominacji nie brakuje nazwisk także ze światowej czołówki i ulubieńców czytelników - są tu m.in. Jaume Cabré, Neil Gaiman, Stephen King, Jo Nesbø, Orhan Pamuk, Zadie Smith, Andy Weir i Carlos Ruiz Zafón.

Co roku wyniki naszego plebiscytu pokazują, jakie książki są najpopularniejsze wśród polskich czytelników - mówi Sadowska. - To odróżnia naszą nagrodę od innych nagród literackich. Właśnie dlatego jest ona ważna dla całego środowiska literackiego, a wydawcom i autorom sprawia szczególną radość. Zachęcam wszystkich do oddania głosu - warto polecać innym wartościową literaturę.

Które książki zwyciężą? Przekonamy się w pierwszym tygodniu marca, kiedy zostaną ogłoszone wyniki plebiscytu.

Izabela Mikruta


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Czytelnik 17.02.2018 13:46
Powodzenia

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Klekot sprawiedliwościTreść komentarza: Powaga rzeczy osądzonej nakazuje nam obśmiać się z uzasadnienia na piśmie wyroku Smyczyńskiego, kiedy on sam ujawnia na stronie 9, że dywaguje, co po polsku znaczy ględzi, bredzi rozwlekle nie na temat. Jaki sędzi, taka powaga.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama