Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dyrektor Rafał Szuca:- Ostatnio dużo się u nas dzieje

Z dyrektorem Szpitala Specjalistycznego w Pile, Rafałem Szucą rozmawia Anna Czapla- Furtacz
Dyrektor Rafał Szuca:- Ostatnio dużo się u nas dzieje

Na zewnątrz spokój i codzienność, ale w środku sporo ruchu. Z informacji udostępnionych mediom wynika, że ostatnimi czasy w pilskim Szpitalu Specjalistycznym prowadzone są inwestycje za potężną sumę blisko 17 mln. zł.

Rzeczywiście. Ostatnio dużo się u nas dzieje.

Co konkretnie składa się na te wielomilionowe inwestycje?

Sprzęt specjalistyczny i prace budowlane. Prawie 800.000 zł. kosztował zakup cyfrowego sprzętu RTG z ramieniem „C”, służącego do zabiegów w warunkach bloku operacyjnego: ortopedycznych, neurochirurgicznych, kardiologicznych itp. Fundusze na zadanie pochodzą z unijnego programu Polkard oraz z wkładu własnego szpitala. Zakupiliśmy też kolejny nowoczesny, cyfrowy aparat rentgenowski AGFA DR-400, pierwszy tego typu w regionie. Koszt wyniósł 675 000 zł.

2 311 000 zł. to wartość kolejnej inwestycji- pracowni elektrofizjologii (część oddziału kardiologicznego powiązana z hemodynamiką, ale przede wszystkim z funkcjonowaniem oddziału kardiologicznego i pracownią dotyczącą diagnostyki, leczenia zaburzeń rytmu i nie tylko). W skład tej inwestycji wchodzi aparat hemodynamiczny i całe oprzyrządowanie, które będzie pozwalało w nowoczesny sposób zamknąć diagnostykę zaburzeń rytmu i ich leczenie, w tym leczenie zabiegowe, wszczepiania różnego rodzaju systemów oraz zabiegi ablacji. Tutaj dofinansowali nas Wojewoda Wielkopolski i Powiat Pilski.

W toku jest przeniesienie stacji dializ z oddziałem nefrologii na parter. Chodziło o to, żeby na 4 pietrze zorganizować oddział onkologiczny, a do dializ stworzyć miejsce wygodniejsze i lepiej dostępne dla pacjentów. To bardzo duże zadanie. Wartość budowlana - 5 400 000 zł., wyposażenie – 600 000 zł. Nowy oddział zapewni europejski standard dializ, z nowoczesnymi salami, z większą ilością stanowisk dializacyjnych itp.

W trakcie przebudowy jest również Szpitalny Oddział Ratunkowy wraz z podjazdem dla karetek i nowym wyposażeniem w sprzęt medyczny z uwzględnieniem stanowisk do wstępnej reanimacji. Cały projekt ma wartość blisko 7 000 000 zł. (uzyskaliśmy 85 proc. dofinansowania). Inwestycja aktualnie odbywa się w obszarze SOR tzw. czerwonego czyli natychmiastowej interwencji. Jeśli nie pojawią się nieoczekiwane przeszkody, na początku jesieni całość zadania powinna dobiec końca.

Potężne kolejne przedsięwzięcie, które także jest w realizacji to wyposażenie środowisk informatycznych wojewódzkich, powiatowych i miejskich podmiotów leczniczych w narzędzia informatyczne umożliwiające wdrożenie Elektronicznej Dokumentacji Medycznej oraz stworzenie sieci wymiany danych między podmiotami leczniczymi samorządu województwa, która kosztuje Szpital 3 023 971 zł. Powiat Pilski zabezpieczył na ten cel 453 595 zł, a ze środków unijnych pozyskano 2 570 375 zł.

Dużo pracy i dużo zamieszania. Zwłaszcza przy inwestycjach remontowych, które silą rzeczy utrudniają normalne funkcjonowanie. Jak szpital sobie z tym radzi?

Każdy remont wprowadza trochę chaosu, ale trzeba go przetrwać, by cieszyć się efektem końcowym. Tak układamy harmonogramy i tak organizujemy logistykę, żeby te prace nie wpływały na jakość świadczonych usług.

To, co się dzieje w pilskim szpitalu ostatnimi czasy w związku z zakupami i remontami to swoista kumulacja, sprawa bez precedensu. Ale do zrobienia jest pewnie jeszcze mnóstwo rzeczy?

Cały szpital wymaga sukcesywnego remontu. To olbrzymi obiekt, 20 oddziałów, a każdy z nich wymaga nakładów. Do tego potrzebna jest wymiana instalacji wod-kan., ciepłowniczej, inwestycja w 30-letnią elewację. Krótko mówiąc morze potrzeb i nie wiem, czy kiedyś przyjdzie dzień, gdy będzie można powiedzieć:- szpital już wszystko ma, niczego nie potrzebuje.

Każdy, kto przyjeżdża na ul. Rydygiera widzi, że nie tylko szpital się zmienia. Obok placówki powstaje Wielkopolski Ośrodek Radioterapii. Instytucja formalnie nie związana ze Szpitalem Specjalistycznym, ale z pewnością w przyszłości wpłynie na podniesienie ważności i prestiżu tego miejsca.

Na zewnątrz obiekt wydaje się już ukończony, ale drugie tyle będzie kosztowało wyposażenie w drogi sprzęt typu akceleratory, tomograf itp., więc to jeszcze potrwa. Inwestycja należy do Wielkopolskiego Centrum Onkologii. Ono też będzie zatrudniać specjalistów, ale niewątpliwie szpital na tym skorzysta. Jednak to temat raczej na oddzielną rozmowę.

Dziś w Polsce nie ma chyba państwowego szpitala, w którym nie byłoby powodów do narzekań. Braki finansowe, zbyt małe kontrakty itp. Z jakimi bolączkami boryka się pilska placówka?

Wielkości kontraktów są odwiecznie dyskutowane - ciągle ich za mało, ciągle czegoś brakuje i rzeczywiście mówią o tym wszyscy. Ogólne rzecz biorąc pieniądze przeznaczane na opiekę zdrowotną są niewystarczające. Mamy efekt krótkiej kołderki, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że kontrakty są przewidziane na leczenie pacjentów, a nie na inwestycje w infrastrukturę. I tu się pojawia problem, bo inwestować trzeba, a za co? Jednolitego, dobrego rozwiązania nie ma. Pozyskujemy w miarę możliwości środki zewnętrzne, jednak cześć zadań trzeba robić z funduszy własnych.

Problemy, które nas dotykają to czynnik ludzki, starzejąca się kadra. Nie ma napływu ludzi młodych, którzy by chcieli robić specjalizacje, ale nie ma też miejsc specjalizacyjnych czy przyznawanych rezydentów.

Które ze specjalizacji są najbardziej deficytowe?

Teraz to już chyba wszystkie. Nawet na te dawniej najbardziej popularne typu pediatria czy interna brakuje naboru.

Z czego to wynika? Lekarze źle zarabiają?

Sprawa lekarskich wynagrodzeń jest bardzo delikatna i nie zdecyduję się wyrazić tu swojego zdania. Zagadnienie, o które pani pyta należy do wyjątkowo złożonych i szerokich. Prawda jest taka, że w Europie znajdziemy atrakcyjniejsze miejsca do pracy i lepsze warunki finansowe. Poza tym dzisiejsze oczekiwania ze strony pacjentów rosną, ale też rośnie odpowiedzialność po stronie kadry i każdy to czuje. Lekarzy jest za mało, pracują bardzo dużo. Ktoś by powiedział, że chcą mieć więcej pieniędzy. Ale ja odpowiem, że potrzeby pacjentów są ogromne. Proszę sobie wyobrazić kolejki do specjalistów, gdyby lekarze pracowali mniej. Zresztą nie tylko lekarze. Pielęgniarek także zaczyna brakować.

Do tego dochodzą jeszcze sprawy roszczeń grup zawodowych.

Oczywiście i to jest problem wielu polskich szpitali. Od dłuższego czasu brakuje regulacji płacowych albo są niesymetryczne. Kwestia najniższego wynagrodzenia, czy jest ono godne, to kwestia, nad którą trudno dyskutować. W naszym szpitalu pracuje ok. 300 osób, które zarabiają najniższą krajową. To nie jest powód do dumy dla szpitala jako instytucji. Budżet jest jaki jest. Dokonujemy trudnych wyborów i one nigdy nie zadowolą wszystkich. Pracuje u nas ponad 1100 osób. Zrozumiałe jest więc, że największą grupą kosztów w szpitalu są wynagrodzenia. Natomiast na drugim miejscu są leki i wszystko, co przekazywane jest pacjentom (typu implanty, materiały wszczepialne itp.). Te wydatki to 13 mln zł. rocznie i tutaj powodów do wstydu nie ma.

Czego należałoby życzyć szpitalowi na najbliższe lata?

Chciałbym życzyć służbie zdrowia w Polsce takiego zorganizowania, żeby i pacjenci, i personel byli zadowoleni. Żebyśmy zobaczyli pozytywne zmiany. Życzyłbym szpitalowi w Pile bardziej atrakcyjnego kontraktu, a przede wszystkim lepszej wyceny procedur.

Dziękuję za rozmowę.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: pytek Treść komentarza: Czy to Mariusz Szalbierz spisał podsłuchaną rozmowę trzech osób w Próchnowie i opublikował ją w Tygodniku Nowym będąc wówczas redaktorem naczelnym? Czy tak się robi w demokratycznym państwie? Czy można tę robotę określić jako model radziecki dziennikarstwa? Data dodania komentarza: 29.05.2026, 14:01 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Bingo! Treść komentarza: "i na 1 bruździe lżej09:12, 28.05.2026 Wpisy wyżej, choć dzień dopiero się zaczął, starego leman😡wicza, skazańca za hejt. Jaki hejterski żywot, taka końcówka tego p r z y gł u pa" nie wchodzi na portalu faktypilskie.pl, dajemy tu. Szalbierz robi w tym wydawnictwie, może doczyta. *** Prekursorem, drogowskazem do nienawiści, koryfeuszem zbioru skazańców za hejt jest niegdysiejszy redaktor naczelny Tygodnika Nowego (2004 -2007) odiumer instytucjonalny, skazany przez sąd okręgowy w Poznaniu w grudniu 2007 roku za publikację w roku 2006 nienawistnego, pełnego fałszu artykułu prasowego o obywatelu, który nie był lubiany w środowisku związanym ze Stokłosą więzami kiełbasiano-wódczano-kaszankowymi😡. Do tego mieszkańca Śmiłowa wypowiadał się krytycznie na zebraniu wiejskim Stokłosa mówiąc: "pańskie gówna, które pan wykichasz ze swojego domu ja biorę na moją oczyszczalnię i muszę je wąchać". Taka wypowiedź, to jak by spuścić sforę psów posokowców medialnych do roboty pościgowo - szpiegującej i dyfamacyjnej. I tylko narzekają, że jak to tak, żeby od rana, ledwie dzień się zaczyna a oni jeszcze na czworakach obsikani, spoceni, śmierdzący, skacowani muszą się spionizować i iść do roboty dyskryminatorów porządności. https://faktypilskie.pl/pl/19_wiadomosci-z-regionu/635_pila/23429_pilski-hejter-skazany-prawomocnie.html#c_98123 Data dodania komentarza: 28.05.2026, 10:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Jachu Treść komentarza: Odpowiadajac na pytanie: "Jachu, i jak tam twoja charyzma?" donoszę uprzejmie, że Charyzma właśnie siedzi w wannie i szoruje piczkę przed użyciem, żeby nie śmierdziało śledzikiem. Poza tym muszę was opierdolić, że piszecie jej imię małą literą, co mnie wkurwia. Zakładam, że macie skończoną tylko podstawówkę sprzed reformy gomułkowskiej. Ale i to was nie usprawiedliwia, chamy. Jachu. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:42 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: kurwy z burdelu Treść komentarza: Mariusz Szalbierz, to jest to, co lubimy najbardziej! Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:28 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Marian Dominiczak Treść komentarza: Lemanowiczów wolno podsłuchiwać. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:26 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: z sieci Treść komentarza: z siec Jesteś w ukrytej kamerze! Wtorek, 18 Wrzesień 2012 11:58 Słynne taśmy PSL w porównaniu z taśmami z ulicy Wawelskiej są niczym. Bo perfidia ludzi, którzy stoją za tymi nagraniami, nie zna żadnych etycznych granic. Redakcja Tygodnika Nowego opublikowała pierwsze nagrania z domowej kinematografii Krystyny i Janusza Lemanowiczów. Akurat na tym filmie odwiedza ich Marian Janowiak, główny świadek oskarżenia w procesie Henryka Stokłosy. Ale zanim w mieszkaniu przy ulicy Wawelskiej pojawi się Janowiak, gospodarze czynią ostatnie "przygotowania" do wizyty. Postać w kraciastej koszuli instaluje kamerę w otworze skoroszytu, kierując ją w stronę, gdzie za chwilę zasiądzie gość. Krystyna Lemanowicz dla lepszego światła zasłania żaluzje, poprawia coś na stole, gdzie postawiła ciasto i owoce. Kiedy przychodzi Marian Janowiak, gospodyni domu pyta z troską w głosie o zdrowie jego żony. A niedługo potem mówi tak: "Panie Marianie, w czym ja mogłabym panu pomóc? Ja nie wiem, czemu mi Pan tak leży na sercu? Już trzeci raz się spotykamy, tak przypuszczam, że ma Pan do mnie zaufanie". To popełnił Mariusz Szalbierz we współpracy z Kamilem Ceranowskim, kapusiem. I aż dziw, że mamusia Mariusza nie była kurwą, kiedy trafił się jej taki pomiot. Data dodania komentarza: 23.05.2026, 14:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama