Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Igrzyska lekkoatletyczne „NIKE”. Wynik nie był najważniejszy

W zawodach wzięła udział młodzież z czterech powiatów: pilskiego, złotowskiego, wągrowieckiego i czarnkowsko – trzcianeckiego.
Igrzyska lekkoatletyczne „NIKE”. Wynik nie był najważniejszy

To była już 34. edycja Igrzysk Lekkoatletycznych „NIKE”, organizowanych z myślą o młodzieży niepełnosprawnej intelektualnie w stopniu lekkim. Igrzyska odbyły się na stadionie przy ul. Żeromskiego w Pile, 10 maja.  

Stadion tętnił życiem już od wczesnych godzin przedpołudniowych. Sygnał do rozpoczęcia imprezy dała Aleksandra Błażejewska, prezes stowarzyszenia „SPRAWNI – RAZEM” – głównego organizatora imprezy. W uroczystym otwarciu wziął udział Eligiusz Komarowski, starosta pilski i jednocześnie honorowy patron wydarzenia, zawodników z kolei, już w trakcie zmagań na stadionie, dopingował Przemysław Pochylski, etatowy członek zarządu.

W zawodach wzięła udział młodzież z czterech powiatów: pilskiego, złotowskiego, wągrowieckiego i czarnkowsko – trzcianeckiego. I choć wyniki nie były najistotniejsze, to sprawnie działające biuro zawodów szybko obliczyło, że najlepszymi rezultatami mogli się pochwalić uczniowie ze Specjalnego Ośrodka Szkolno – Wychowawczego im. Marii Grzegorzewskiej w Pile. I to właśnie im przyznano okolicznościowe puchary za sukcesy w rywalizacji drużynowej.

Grupa kilkudziesięciu sportowców rywalizowała w pełnym słońcu, w konkurencjach biegowych i technicznych. Ich przekrój był imponujący: sprinty, sztafety, biegi długie, skoki w dal i wzwyż, rzut piłką palantową, pchnięcie kulą… Dla każdego coś miłego. Jak zawsze, było sympatycznie i radośnie. Oby więcej takich imprez!

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: do Kolo Treść komentarza: Ty, Kolo, zamiast doglądać sumienia Lemanku, zajmij się ustalaniem, kto ci dmucha i dyma starą. Są doniesienia, że schudłeś, bo brakuje w chacie żarcia. A to stara buli za każdy numerek, ma ciąg do bzykania. Nie ma pieniędzy, nie ma żarcia a stara pełna spermy kochasiów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: doroboty, do roboty! Treść komentarza: Jako redaktor naczelny 2004 - 2007 był znamienny balangą flaszkową 8 marca 2006, kiedy to na posiedzeniu zbiorowego ciała kierowniczego wytrąbił co najmniej półtora flaszki. A czaił się jeszcze na koniak dla dopicia. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bąrzór Treść komentarza: Dla senatora Szejnfelda podajemy do wiadomości, że artykuł Szalbierza był komentarzem do jego podglądu i podsłuchu z opóźnieniem. W ogóle nasz żurnalista nie szczyci się finezyjną szybkością w myśleniu i pisaniu o zdarzeniach w tygodniku o zasięgu ponadregionalnym , chyba, że o flaszkach pitych w robocie. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: I musiał w ten interes wniknąć Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Sebastian Cyranek, Krzysztof Figiel, plus ekipy nagrywające, żeby zrobić porządek po swojemu, wychlać piwo z sokiem, popytać plażowiczów, czy podoba im się bar "Plaża Ty i Ja", czy można potajemnie kupić szklankę wódki, bo Mariusz potrzebuje, podobno do dezynfekcji butów z powodu wdepnął w gówno. Poza tym można użyć do zaszemrania w główce. A stara w tym czasie "tłok czekoladowy" z kumplem od wódki. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:10 Źródło komentarza: Modernizacja plaży w Tucznie Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama