Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Uśmiech, mandat czy cytryna?

Uśmiech, mandat czy cytryna? O takiej formie nagrody lub kary dla kierowców decydowały dzieci ze Szkoły Podstawowej w Kaczorach i Dziembowie, w ramach wspólnej akcji z policjantami z Posterunku Policji w Kaczorach oraz pilskiej „drogówki”. Na wzorowych kierowców czekału piękne dziecięce uśmiechy, a dla tych mniej zdyscyplinowanych kwaśna cytryna.
Uśmiech, mandat czy cytryna?

Słońce, wysoka temperatura sprawiają, że czasami uczestnicy ruchu drogowego zapominają o stosowaniu się do obowiązujących się przepisów oraz zachowaniu ostrożności. Wczorajsza akcja profilaktyczna skierowana była do wszystkich uczestników ruchu drogowego, jednak skoncentrowana na niechronionych uczestników ruchu drogowego. Ładna pogoda sprzyja rowerowym i motocyklowym eskapadom. Kierowcy jednośladów, oprócz czerpania radości z szybkiej jazdy, powinni przede wszystkim pamiętać o bezpieczeństwie, swoim i innych uczestników ruchu drogowego.

Pod koniec maja oraz na początku czerwca br. dzielnicowi z Posterunku Policji w Kaczorach, policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego z pilskiej komendy oraz uczniowie ze Szkoły Podstawowej w Kaczorach i Dziembowie na terenie Kaczor oraz Dziembowa przeprowadzili akcję pn. „Uśmiech, mandat czy cytryna...”. Celem akcji było „nagradzanie” lub „karanie” w niekonwencjonalny sposób uczestników ruchu drogowego, którzy za zgodną z przepisami ruchu drogowego jazdę samochodem, motocyklem, czy rowerem, prawidłowe poruszanie się przez przejście dla pieszych otrzymywali od dzieci piękne uśmiechy.

Łamiących przepisy ruchu drogowego kierowców, czekało jedno wstydliwe doświadczenie. W czasie kiedy policjanci kontrolowali zatrzymany pojazd jego kierowca otrzymywał od dzieci kwaśną cytrynę. Dodatkowo musiał on również wytłumaczyć najmłodszym dlaczego złamał przepisy. W opinii większości kierowców taka dodatkowa „kara” była o wiele bardziej dotkliwa niż mandat, którego nikt z uczestników ruchu drogowego nie wybrał.

Organizatorzy akcji apelowali o bezpieczną jazdę. Motocykl i rower nie mają poduszek powietrznych i pasów bezpieczeństwa, kask i odzież ochronna nie zapobiegną obrażeniom. Dlatego tak ważne jest, by motocykliści i rowerzyści podczas jazdy kierowali się rozumem, a nie chęcią przeżycia przygody za wszelką cenę, ponieważ ta cena może być niestety bardzo wysoka.

(kpp)



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: bon apetito Treść komentarza: Przeważnie na dożynkach we wsi było serwowane gratisowe piwo z beczki. To jest zachęta do bycia w tym miejscu w południe 30 sierpnia. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 19:14 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: Dotychczas bywało, że dożynki były pod koniec sierpnia. Ale pogoda latoś niełaskawa. Mariusz Szalbierz przepytywany w sprawie wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech nie wie, kto mógł opublikować propozycję zamówienia wiatraka odbytniczego z wałem osadczym do uciech. Odpowiedział 29 maja 2015 roku młodszemu inspektorowi Krzysztofowi Hoffmannowi, że nie wie, bo był z wizytą za granicą u rodziny w Norwegii i wrócił 30 lub 31 sierpnia, a dodał, że tego dnia były dożynki i w południe udał się na tę imprezę. Policjant przepytujący Szalbierza zauważył, że dożynki gminne w Parku Dworskim Raczyńskich odbyły się 30 sierpnia 2014 roku. Pozwalamy sobie zauważyć, że jest mało prawdopodobne, by lubiący leżeć do góry dupą potrafił przyjechać z Norwegii 30 sierpnia i z biegu, w południe posuwać na imprezę dożynkową w Białośliwiu. Zakładamy, że wrócił 29 sierpnia 2014 roku do wsi. Data dodania komentarza: 16.06.2026, 14:13 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: Lech Pils Treść komentarza: Jak nie zdążą do dożynek, to gdzie Mariusz pójdzie na piwo pod koniec września? Data dodania komentarza: 15.06.2026, 14:50 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich Autor komentarza: [email protected] Treść komentarza: When your Bitcoin unexpectedly vanishes into the digital ether, it can be a disheartening experience. Fortunately, the Brunoe Quick Hack is designed to be your reliable partner in recovering your lost cryptocurrency. Created by blockchain security experts through years of dedicated research and innovation, this powerful tool uses advanced cryptography and machine learning to search the blockchain for your missing funds meticulously. Its user-friendly interface and fast processing make it accessible to everyone, including those new to cryptocurrency. Whether you’ve accidentally sent your Bitcoin to the wrong wallet, been the victim of a hack, or can’t find your private keys, the Brunoe Quick Hack is ready to assist you in regaining your financial stability. Stay hopeful; this exceptional tool will help you reclaim what you’ve lost. For more information, call: Whtas-App: + 1705/ 7842 /635 Gmail: BrunoequickhackATgmail.com Data dodania komentarza: 14.06.2026, 14:46 Źródło komentarza: Rafał Dobrucki otwiera wystawę w BWA: - Łezka zakręciła się w moim oku Autor komentarza: czy? Treść komentarza: Według koncepcji władzy można wszystko, tak jak to rozumie agent niemiecki. Data dodania komentarza: 12.06.2026, 20:00 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: O! Treść komentarza: Rewelacje delatora "Plażowicz" pochodzą od zespołu dochodzeniowego północnej Wielkopolski. Ten zespół robił swoje przez parę tygodni w roku 2013 z kulminacją 18 sierpnia. Skład jaczejki posokowców: Szalbierz Mariusz Józef pseudo redaktor z Białośliwia, Utkin Jerzy wierszokleta z Wałcza, Figiel Krzysztof niewydarzony redaktor, emigrant z Piły do Francji, Sebastian Cyranek niedorobiony badacz historii Iranu ze Złotowa. Tym przodownikom sfory towarzyszyła nieznana co do liczebności banda utrwalaczy z kamerami i mikrofonami. Jedyne sukcesy tej grupy, to: wytrąbienie małego piwa z sokiem wiśniowym przez Szalbierza i Utkina, za co skasowali paragony, pożarcie węgorza z frytkami i surówką przez Figla, co udokumentował paragonem, wychlanie kilku piw i zarzyganie kibla przez Cyranka oraz ucieczka z baru bez uregulowania zapłaty za ostatnie piwo, które go przepełniło. Wszystkie te zdarzenia są związane bezpośrednio z konsumpcją. Utkin podszedł do śmietniczki i wyjął z niej garść paragonów, którymi się podzielił z Szalbierzem. To był szemrany interes do rozliczenia u mocodawcy z drogi DK10. Ciągle się czegoś uczą, by zakapować lemana. Data dodania komentarza: 9.06.2026, 09:37 Źródło komentarza: Twoja osobista polisa na przyszłość w zmieniającej się Wielkopolsce
Reklama
Reklama