Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Dlaczego jazz? A dlaczego nie…

CHODZIEŻ. W Młodzieżowym Domu Kultury otwarto niezwykłą wystawę fotograficzną. Małgorzata Adamowska zaprezentowała plon niemal 10 lat fotografowania koncertów z udziałem światowych gwiazd jazzu
Dlaczego jazz? A dlaczego nie…

Rozpoczęły się obchody 50-lecia Klubu Miłośników Muzyki Astry. Obok wystawy fotograficznej prezes klubu Wiesław Wasielewski zorganizował ekskluzywny koncert pianisty Piotra Kałużnego i solistki Eweliny Rajchel. Nie obyło się bez spotkania klubowego, na które zjechali „Astrowicze” z wielu miejsc kraju, a nawet z Europy.

Niezwykle liczne grono znajomych, przyjaciół, przedstawicieli władz samorządowych chodzieskiej gminy i powiatu, a także miłośników jazzu pojawiły się w ostatni piątek w Salonie Artystycznym MDK. Nic dziwnego obchody uświetniła ekspozycja znanej z udziału w akcjach charytatywnych i pomocowych a także w środowisku pedagogicznym Małgorzaty Adamowskiej, nauczycielki ze Strzelec. Jej poprzednia wystawa, a właściwie projekt pn. „Wiosna jest kobietą”, który był podsumowaniem sesji „Kobieta po czterdziestce”, zarówno niestandardowym pomysłem, jak tematyką wzbudził niekłamane zainteresowanie społeczności gminy. Tym razem trzeba było się wpasować w formę klasycznej wystawy, z czego autorka wywiązała się wzorowo. Nie każdy zresztą nawet z pośród jej dobrych znajomych miał świadomość, iż od dekady fotografowała ona na własny użytek bohaterów koncertów jazzowych, na których bywała. A stali bywalcy, choćby poznańskiego klubu Blue Note czy koncertów Ery Jazzu wiedzą, że bez posiadania odpowiedniej akredytacji sprawa nie jest prosta. W najlepszym razie artyści zgadzają się na fotografowanie podczas pierwszego utworu…

Ekspozycja dużych ujętych w czarno-białej konwencji fotogramów robi wrażenie. Nie brak tu największych gwiazd współczesnej sceny jazzowej jak John Scofield, John Medeski, Jean-Luc Ponty, James Blood Ulmer czy grupy Oregon. - Dlaczego właśnie jazz? Małgorzata Adamowska ma na to własną odpowiedź. - A dlaczego fotografuje się dzieci, pejzaże czy przyrodę? Dlaczego ktoś maluje abstrakcję, a inny woli kopiować holenderskie martwe natury? Od prawie 10 lat dokumentowałam koncerty, któryś z przyjaciół stwierdził że zbiór takich postaci zasługuje na wystawę. I tak dzięki przychylności dyrektorki MDK Zofii Braciszewskiej i komisarza wystawy Izy Kostrzewy spotykamy się dzisiaj w Salonie Artystycznym.

Specjalne podziękowania autorka złożyła na ręce szefa Astrów Wiesława Wasielewskiego, który na pamiątkę wspólnego koncertu otrzymał pięknie oprawione zdjęcie. Głos zabrali także wójt gminy Chodzież Kamila Szejner oraz starosta powiatu Julian Hermaszczuk, który widząc tłum w niedużej przestrzeni sali, po raz kolejny zapowiedział rozbudowę MDK. Całość zakończył recital pianisty Piotra Kałużnego oraz piosenkarki Eweliny Rajchel.

Pik


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: Le ManTreść komentarza: W pewnej wypowiedzi z roku 2012 Mariusz Szalbierz, lokalny pismak - żurnalista biadolił, że Lemanowicz magazynuje w swoim komputerze tysiące informacji, żeby móc posiłkować się nimi w dyskusjach internetowych. W tym orędziu Szalbierza jest delikt. Musiał nielegalnie zwiedzić komputer Lemanowicza dla ustalenia jego zawartości. Wiadomo, od dawna, że lustrował mieszkanie Lemanowicza na Wawelskiej w trybie białego przeszukania i zwiedzał nawet kibel. Szalbierz uważa w swoim prymitywizmie mentalnym wyartykułowanym we wspomnianym artykule, że pamięć i wiedza, to są jakieś przypadłości negatywne. Sam zaś wielbi w sobie dwie wartości: niewiedzę i zapomnienie.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 13:15Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Klekot sprawiedliwościTreść komentarza: Powaga rzeczy osądzonej nakazuje nam obśmiać się z uzasadnienia na piśmie wyroku Smyczyńskiego, kiedy on sam ujawnia na stronie 9, że dywaguje, co po polsku znaczy ględzi, bredzi rozwlekle nie na temat. Jaki sędzi, taka powaga.Data dodania komentarza: 1.04.2026, 11:50Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: wspomnienieTreść komentarza: Z podsłuchu mamy wieść, że zmarł wybitny wałczanin, profesor Kazimierz Nowaczyk, fizyk, absolwent 1966 - 1967 szkoły podstawowej numer 4. Był zaangażowany w ustalenie przyczyn katastrofy smoleńskiej zorganizowanej przez tuska i putina.Data dodania komentarza: 31.03.2026, 12:30Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: gradacja hańbyTreść komentarza: Morozowski i Sekielski dołączyli do prowokatora Piotra Gembarowskiego, który w trakcie kampanii prezydenckiej zwrócił się do kandydata Mariana Krzaklewskiego z fałszywą tezą, czym wprowadził stan niemożliwości odpowiedzi na kwestie nieistniejącą. Brak szybkiej reakcji i zakłopotanie Krzaklewskiego zniweczyło jego kampanię o urząd prezydenta. Zatem Gembarowski został laureatem numer jeden godności Hieny Dziennikarskiej.Data dodania komentarza: 30.03.2026, 11:46Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: autor, autor...Treść komentarza: Podobno, jak tatuś pokazał jej wpis z Internetu, Milena płakała. Z treści wpisu nie można w ogóle ustalić o kim pisał autor, żadnego konkretu, żadnych danych osobowych. Ale sitwa miejscowa działa Leman jest znienawidzony przez koterię dziennikarską z ulicy Roosevelta.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:45Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?Autor komentarza: Pan Leman J.Treść komentarza: Czytałem kiedyś "Kryminalistykę" Hołysta a szczególnie o analizie pisma odręcznego. Podpis z wyglądu i pewnych stałych cech sugerował mi wniosek, że to ręka tatusia Mileny nakreśliła podpis. Dlatego podniosłem na rozprawie problem ustalenia prawdy co do autorstwa podpisu. Sędzia Smyczyński odmówił zajęcia się tym eventem i nawrzucał oskarżonemu, że chce przeciągać sprawę i tworzyć koszty. W rezultacie rozwoju sytuacji Smyczyński zaliczył kompromitującą wtopę, bo prokuratura ustaliła, że Milena nie podpisała prywatny akt oskarżenia. Sprawa się rypła. Milena nie poszła siedzieć za fałszywe zeznania. W innej sprawie, Szalbierz jako okupujący ławę po lewej stronie sądu wyjaśnił, że to on wniósł oskarżenie w zastępstwie córki, która siedziała na garnuszku taty z dwoma szkrabami. Powinien pójść siedzieć.Data dodania komentarza: 29.03.2026, 16:39Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama