Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Naukobus w Pile

W lipcu w naszym mieście w sali sportowej Zespołu Szkół Gastronomicznych gościł Planetobus, a wczoraj - na zaproszenie posła Grzegorza Piechowiaka i starosty pilskiego, Eligiusza Komarowskiego - przyjechał Naukobus – kolejna atrakcja Centrum Nauki Kopernik. „Zainstalował się” w sali widowiskowej Młodzieżowego Domu Kultury przy ul. Okrzei 9. Można go odwiedzać – i eksperymentować korzystając z przygotowanych atrakcji – jeszcze dzisiaj (piątek, 3 sierpnia) między 8.00 a 14.00.
Naukobus w Pile

 

Jak wygląda Naukobus? W Pile przybrał raczej kształt naukowego laboratorium. Stworzono liczne stanowiska z eksponatami gotowymi do przeprowadzenia naukowych eksperymentów. Zjawiska, jakie dzięki nim można obserwować, dotykają takich dziedzin jak fizyka, biologia czy matematyka. Zagadki dźwięku, fali, koloru, szybkości i pędu, magia burzy, czy fenomen echa – to wszystko jest do wyjaśnienia i w zasięgu naszego wzroku, słuchu czy nawet ręki. Wystarczy odczytać prezentowaną na wielkich planszach instrukcję, by samemu przeprowadzić proste doświadczenie, które wprowadzi nas w tajemniczy świat nauki.

Co więcej – w naukobusie można także zobaczyć jak wyglądamy w środku! – czyli podejrzeć narządy niezbędne do życia, a nawet spróbować złożyć samemu jamę brzuszną, przekonać się, jak połączone są ze sobą przełyk, żołądek, dwunastnica, gdzie naprawdę leży wątroba, co jest większe: trzustka czy nadnercza, w końcu czym różni się płuco prawe od lewego…

We wszystkim pomagają oglądającym edukatorzy z Centrum Nauki Kopernik – wyjaśniają zachodzące zmiany, pomagają zrozumieć efekty eksperymentów, opowiadają o niespodziankach, jakie kryją natura i świat.

Ale wizyta w Naukobusie to – jak się okazuje – dla dzieci i młodzieży, a nawet dla ich rodziców – przede wszystkim zabawa. Siadają np. na wirującym krześle i doświadczają, jak działa teoria zachowania momentu pędu i szybko opanowują trójwymiarowy model ciała ludzkiego. Przy stołach z łamigłówkami spędzają najwięcej czasu. A opuszczając Naukobus otrzymują „Poradnik młodego naukowca” z doświadczeniami, które mogą przeprowadzić w domu.

Wstęp jest bezpłatny. Jednak by wejść do środka konieczna była wcześniejsza rejestracja telefoniczna. (informacja: 212 69 70 oraz 67 349 19 54, a także mailowo: [email protected].).

 

 

 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: do Kolo Treść komentarza: Ty, Kolo, zamiast doglądać sumienia Lemanku, zajmij się ustalaniem, kto ci dmucha i dyma starą. Są doniesienia, że schudłeś, bo brakuje w chacie żarcia. A to stara buli za każdy numerek, ma ciąg do bzykania. Nie ma pieniędzy, nie ma żarcia a stara pełna spermy kochasiów. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:51 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: doroboty, do roboty! Treść komentarza: Jako redaktor naczelny 2004 - 2007 był znamienny balangą flaszkową 8 marca 2006, kiedy to na posiedzeniu zbiorowego ciała kierowniczego wytrąbił co najmniej półtora flaszki. A czaił się jeszcze na koniak dla dopicia. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:24 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: bąrzór Treść komentarza: Dla senatora Szejnfelda podajemy do wiadomości, że artykuł Szalbierza był komentarzem do jego podglądu i podsłuchu z opóźnieniem. W ogóle nasz żurnalista nie szczyci się finezyjną szybkością w myśleniu i pisaniu o zdarzeniach w tygodniku o zasięgu ponadregionalnym , chyba, że o flaszkach pitych w robocie. Data dodania komentarza: 22.06.2026, 09:19 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: lux veritatis Treść komentarza: I musiał w ten interes wniknąć Mariusz Szalbierz, Jerzy Utkin, Sebastian Cyranek, Krzysztof Figiel, plus ekipy nagrywające, żeby zrobić porządek po swojemu, wychlać piwo z sokiem, popytać plażowiczów, czy podoba im się bar "Plaża Ty i Ja", czy można potajemnie kupić szklankę wódki, bo Mariusz potrzebuje, podobno do dezynfekcji butów z powodu wdepnął w gówno. Poza tym można użyć do zaszemrania w główce. A stara w tym czasie "tłok czekoladowy" z kumplem od wódki. Data dodania komentarza: 21.06.2026, 12:10 Źródło komentarza: Modernizacja plaży w Tucznie Autor komentarza: wyrwij murom zęby krat Treść komentarza: Rzecz w tym, że we wrześniu 2012 była nagła potrzeba ze strony Wielkiego Smrodatora, żeby obrzucić wiadrem gówna członków Stowarzyszenia Ekologicznego Przyjaciół Ziemi Nadnoteckiej, którzy z piedestału baru U Doroty latem 2006 obserwowali zmaganie się zapitego w trupa klienta Baru U Przestępcy (tak właścicielka tw Aleksandra nazwała bar przy drodze DK10). Obudzony do roboty medialnej Mariusz Szalbierz znalazł archiwalną relację o bracie w wódce, co mu posłużyło do wypełnienia wiadra gówna, szczególnie na nielubianą sekretarz Stowarzyszenia. Że to śmiechu warte? A kogo w zbiorze czytelników Tygodnika Nowego obchodzi ten event śmieszny i przerażający głupotą? Data dodania komentarza: 20.06.2026, 10:35 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: konsument Treść komentarza: Do zrzygania. Tak jak Sebastian Cyranek ze Złotowa w barze "Plaża Ty i Ja" w Tucznie 18 sierpnia 2013 roku przepełnił się piwem beczkowym. Data dodania komentarza: 20.06.2026, 09:12 Źródło komentarza: Wykopy w Parku Raczyńskich
Reklama
Reklama