Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Wizyty u starostów Dożynek Powiatowych

Przedstawiciele władz powiatu pilskiego odwiedzili starostów Dożynek Powiatowych, które odbędą się 9 września (niedziela) na stadionie przy ul. Okrzei w Pile.
Wizyty u starostów Dożynek Powiatowych

Najpierw gościli u starościny dożynek w Luchowie (gm. Łobżenica), gdzie duże specjalistyczne gospodarstwo prowadzi  Hanna Gaca. Starościnę dożynek odwiedził Eligiusz Komarowski, Starosta Pilski, Stefan Piechocki, Wicestarosta Pilski, Jerzy Wiesiołek, członek Zarządu Powiatu w Pile, Agnieszka Magnucka, radna Rady Powiatu w Pile i Jan Pikulik, dyrektor Wydziału Ochrony Środowiska, Rolnictwa i Leśnictwa w Starostwie Powiatowym w Pile, jednocześnie radny Sejmiku Województwa Wielkopolskiego. 

Przedstawiciele władz powiatu gościli również u starosty dożynek Zbigniewa Sówki w  Kruszewie, w gminie Ujście. Goście zwiedzili oba gospodarstwa i osobiście zaprosili starostów dożynek na to ważne dla rolników Święto Plonów.

 

Charakterystyka gospodarstw:

Hanna GACA, lat 50  wraz z mężem Józefem prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne w miejscowości Luchowo gmina Łobżenica. Specjalistyczne gospodarstwo ukierunkowane jest na produkcję trzody chlewnej w cyklu zamkniętym, co oznacza, że prosięta uzyskują z własnego chowu.

Stan stada podstawowego liczy ponad 100 loch, natomiast ogólny stan trzody wynosi ponad 1000 sztuk.

 Chlewnie są w pełni zautomatyzowane i sterowane komputerem szczególnie w zakresie zbilansowanego żywienia stada. Oczkiem w głowie gospodarzy jest porodówka, która absorbuje najwięcej czasu pracy, z dużą troską i opieką dbają o prawidłowy wzrost i rozwój nowo narodzonych prosiąt.

W prowadzeniu gospodarstwa z ogromnym zaangażowaniem pomagają rodzicom dwie uczące się córki Aleksandra i Joanna.

Powierzchnia gospodarstwa wynosi 42,80 ha, cała produkcja roślinna ukierunkowana jest jako zaplecze paszowe dla utrzymywanego stada zwierząt. Gospodarstwo posiada własny i nowoczesny park maszynowy.

 

Zbigniew SÓWKA, lat 53, jest starostą dożynkowym, który wraz z żoną Danutą i synem Karolem, prowadzi rodzinne gospodarstwo rolne w Kruszewie, gmina Ujście.

Ogólna powierzchnia gospodarstwa wynosi 151,50 ha. Głównym kierunkiem produkcji jest hodowla bydła mlecznego i produkcja mleka. W innowacyjnej i nowo wybudowanej oborze utrzymywanych jest blisko 145 krów dojnych. Obora wyposażona jest w dwa nowoczesne roboty udojowe.

Całość produkcji roślinnej zabezpiecza potrzeby żywieniowe bydła, na 80 ha trwałych użytków zielonych odbywa się produkcja sianokiszonki oraz siana. Natomiast na powierzchni ponad 30 ha uprawia się kukurydzę na kiszonkę.

Gospodarstwo posiada własny w pełni zmechanizowany park maszynowy.

 

Asystenci dożynkowi

Monika Wojda lat 30 wraz z mężem Krzysztofem prowadzi od 2015 roku gospodarstwo rolne o powierzchni 25,32 ha miejscowości Kościerzyn Wielki gmina Wyrzysk. Głównym kierunkiem produkcji roślinnej jest uprawa zbóż i kukurydzy, będącym jednocześnie zabezpieczeniem potrzeb żywieniowych utrzymywanego stada bydła mlecznego i opasowego. W gospodarstwie produkuje się mleko od 32 szt. krów oraz ponad 8 000 kg żywca wołowego.

 

Szymon Parecki, 29 lat, kontynuator i następca gospodarstwa rolnego rodziców Aleksandry i Andrzeja Pareckich laureatów Lidera Sukcesu powiatu pilskiego w 2017 roku. Ogólna powierzchnia gospodarstwa wynosi 125 ha, siedziba gospodarstwa Ujście ul. Strzelecka.

Produkcja roślinna nastawiona jest na produkcję pasz w celu zbilansowania potrzeb pokarmowych utrzymywanego stada bydła mlecznego. Towarową produkcję roślinną stanowi uprawa rzepaku oraz nadwyżki uzyskiwane w uprawie zbóż.

Gospodarstwo sukcesywnie wraża nowe technologie – posiada nową oborę wolnostanowiskową dla 100 krów mlecznych wyposażoną w nowoczesną dojarnię. 



Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: 20 lat minęło Treść komentarza: Andrzej, Tomek i Renata Morozowski i Sekielski, jeden oko, drugi ucho Umawiają się z Renatą, by dokopać znów Kaczuchom. Gadaj, że masz dość tyrana i porzucasz stare śmiecie. Świruj tak, jak trenowałaś. Tyle zapamiętasz przecież! Masz kamerę, masz mikrofon, ustaw wszystko w tajemnicy, A gdy przyjdą chłopcy z pisu, masz pilota przy donicy, Wciśnij rec, nie pomyl tylko, żeś jest tępa wszyscy wiemy. Kiedy nagrasz swoje trele, Kaczorom dzioby urwiemy. Już zasuwa Renia z werwą, cieszy się, że ją wybrali. Kocha przecież lewe sztuczki, w kantowaniu jest na fali. Podpuścili ją cwaniacy, że to dla Ojczyzny miłej, Że co dobre i szlachetne, ze Złotowa jest i z Piły. Bo Naszkowski tajny agent, bo poseł Józef Skowyra, Zdzich Nowicki, Lech Kozaczko i Renia, wioskowa pyra. W tym nastroju pełnym chwały zaprasza Mojzesowicza Chętnie by zgrzeszyła z Wojtkiem, niech by nawet pękła prycza Gdy kurwiki gęstą strugą, jak z sieczkarni sypią z oczu. Nie zawiedzie dziennikarzy, nie zostanie na uboczu Chuć, cóż znaczy w życiu mojem, kiedym pro publico bono Dla Ojczyzny poświęciła swoją cześć i swoje łono? Więc do rzeczy, do roboty. Mrugnie oczkiem, zaświruje Ale gadkę tak ustawia, jak Sekielski instruuje. Ten jak dynia rozdymany, jeszcze go ambicja zżera. Michnik, to dla niego pikuś. On jest godzien oficera, Co ze szklanką przy podłodze słucha, jak sąsiedzi ględzą, Czy na władzę narzekają, szczają w zlew, czy bimber pędzą. Renia płacze, wzdycha, rzęzi, że pieniędzy wciąż za mało, Odda władzy wykonawczej umysł swój, duszę i ciało Choćby sekretarzem stanu, o urodzaj wciąż się modlę Tylko ten cham spod Darłowa wekslami mnie straszy podle. Co tu robić, radź kolego, jesteś przecież radcą stanu! Ja mam werwę do rządzenia, służyć chcę każdemu panu. Byle tylko przy korycie, niechby tylko parę złotych Zrobię striptiz, zrobię szpagat, ale dajcie mi robotę. Wojtek mądry, lecz za cienki. Prosi zatem Lipińskiego, Ty masz wejścia u Kaczora, a więc załatw coś kolego. Adaś zwija się i kręci, po siwiźnie swej się drapie Co tu począć, co obiecać, co tu przyrzec grubej szkapie? Chociaż była w koalicji, w coś innego dzisiaj gramy. Chodzi o to, żeby dając, było tak, że nic nie damy. Renia wszystko zniesie, ścierpi na fotel ministra dyba Dla niej ważne, by nie szkapa, ale żeby była ryba. Byle wyżej, byle więcej, niech tydzień na samej górze. Chce być gwiazdą, dla rozgłosu zatańczy choćby przy rurze. A w kibelku Morozowski siedzi w kącie jak ta mysza Boi nawet się poruszyć, musi być grobowa cisza! Co to będzie, gdy Lipiński odkryje mnie w tym salonie, Kiedy zechce się wysikać, lub co gorsza siąść na tronie? Taka praca, taka służba, choć ze strachu pełno w porach. Muszę wstrzymać, muszę ścierpieć. Cel jest jeden: śmierć Kaczora. Nie fizyczna, oczywiście, polityczna, ma się wiedzieć Strach przemogę, ścisnę zadek i pokornie będę siedzieć. Dla tej myśli, dla idei nie żal sterczeć w muszli glacą. Czuję: Wiatr historią kręci, a ja jestem paparazzo. Nic to, że tu brzydko pachnie. Bąki smrodne puszczam wkoło. Kaczki trzeba wyrżnąć obie, będzie miło i wesoło. Wyszedł Adam do Kaczora. Konsultuje wszystkie dane. Premier na to: Głupie babsko, a w dodatku jest karane. Takich w rządzie nie potrzeba. Ja nie zgadzam się i basta. Nie po to zdobyłem władzę, by nią lekkomyślnie szastać! U mnie musi być uczciwa sekretarka i sprzątaczka. To jej powiedz. Ostatecznie. Tak postanowiła Kaczka. Woła Andrzej do Tomasza podsłuchując stetoskopem W izbie obok pochylony przy wannie, z głową za klopem: Ot nieładnie, Tomek słuchaj, łap słuchawkę, dawaj ucho. Renia ryczy, bo Kaczory wyrąbali ją na sucho. Ale my stąd wyciągniemy, co się da, jak burżuj z nędzy. Dla Ojczyzny, dla splendoru, a szczególnie dla pieniędzy. Wiemy dobrze, twarde boje, to nie czas na czułe słówka. Tam Ojczyzna, tam też splendor, gdzie szefostwo i gotówka. My są zwarci, my gotowi, dziennikarze obcych nacji: Możemy świat opisywać, gotowiśmy do kreacji. Tego uczył nas Sanhedryn, Karol Marks - jak świat oceniać. Bo nie ważne - opisywać. Chodzi o to, żeby zmieniać. Inny duch, inny obyczaj, czas Wodnika, nowej ery, Dwaj żołnierze obcej armii z TeVaueN 24: Lewą marsz! Kaczorom śmierć! Wojna na górze, to nasze sny. Inni się wczoraj nachapali, za to Teraz Kurwa My! 3 października 2006. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 20:49 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 16. Autor komentarza: tempus fugit Treść komentarza: Od 30.10.2018 14:40 minęło osiem lat. Posunęli się panowie a nie mają czym posuwać. Baby sny mają lepkie i gorące. Jak smoła w piekle. A ci chleją i pod siebie leją. Data dodania komentarza: 2.11.2026, 09:34 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22. Autor komentarza: prasoznawca Treść komentarza: Ze zdjęcia w 15 odcinku widać, że wielka dupa, to i wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:16 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Kubik Treść komentarza: Dwa wiadra piachu, to musiała być wielka kupa. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:14 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: ja to rozumiem Treść komentarza: Jedynym motywem, który może skłonić medialnego furfante do odbycia podróży na Wawelską jest sklep z wódką i obok rzeźnik H. Stokłosy. Kiedy jeszcze żył komuch zombi komuny Noska, mógł ten totumfacki przemieszczać się do niego na rogu Wawelskiej i Łowieckiej od sklepu z wódką do bloku na rogu z widokiem na śmietnik. Nie wiemy, czy kupa śmierdząca pod oknem od strony podwórka była zrobiona nocą dla udokumentowania, że redaktor - wydawca tędy przechodził do Kazka Posady, czy po prostu przysiadł z potrzeby i narobił. Pani Basia, która czuwa przyniosła dwa wiadra piachu z piaskownicy i przykryła. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 11:11 Źródło komentarza: „Szydercy” - odcinek 20. Autor komentarza: Jasio pastuszek Treść komentarza: Jako furfante totumfacki układu medialno-gospodarczego północnej Wielkopolski jest wciąż do dyspozycji gościa niebędącego pierduśnicą z politycznego targowiska, ale z pieniędzmi. Dlatego nie dociera nic poza robotą na zlecenie Króla Flaków. Data dodania komentarza: 1.11.2026, 10:50 Źródło komentarza: "Szydercy" - odcinek 22.
Reklama
Reklama