Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
To trzeba wiedzieć:
Reklama

Rył nie tylko po lasach

Na cykl tegorocznych imprez składało się nie tylko 7 dużych zawodów rangi Pucharu Polski, ale także zawody regionalne typu Puchar Pomorza czy Wielkopolski oraz zawody m.in. w Mielnie, Polanicy Zdrój, Warszawie czy ostatnie w Hajnówce.
Rył nie tylko po lasach

Akcentem kończącym tegoroczny sezon był event w europejskiej stolicy Nordick Walking – Barlinku. Znów sięgnął po najwyższy laur, znów jest o nim głośno.

 Przedstawiać go zbytnio naszym Czytelnikom nie trzeba. Na naszych łamach gościł już nie raz. Jego przygoda z bieganiem rozpoczęła się w momencie kiedy zaczął towarzyszyć – dla względów bezpieczeństwa - swojej żonie.
Dzisiaj Sebastian Rajewski to już wytrawny ,,nordickwalkingowiec” Znany i lubiany w szeregu imprezach w kraju. Ba, medalista Mistrzostw Polski i Europy także.
Pamiętamy? W ubiegłym roku zrobiło się o nim znacznie głośniej, gdy w Barlinku sięgnął po tytuł europejskiego mistrza na 5 km.
Teraz znów startował w Barlinku. Stanął jednak do konkurencji na 10 km.
- Nie miałem jeszcze w swoim dorobku sukcesu na takim dystansie – mówił jeszcze przed wyjazdem do Barlinka.
W tym roku w Barlinku rozegrano
mistrzostwa Polski i Europy. Sebastian po latach udanej dominacji na 5 km, tym razem stanął do rywalizacji na dystansie 10 km.
Rozpoczął mocno. – Po pierwszych 5 km byłem 2, teren w Barlinku bardzo nie równy, spore górki, różnica terenu 120 metrów. Druga 5 km wiadomo sił mniej, ale tępo równe szybkie na mecie okazało się że wygrałem z zawodnikiem przede mną o 40 sekund – opowiada nam Rajewski.
- Rywali było mnóstwo. Wielu podobne życiówki, było ciężko. Zawody rewelacyjnie zrobione, jak zawsze, gościem honorowym była wicemistrzyni Europy na 1500 Sophia Ennaouui – dodaje Sebastian.
Od pewnego czasu jego renomę dostrzegł właściciel podpoznańskiej firmy. Sebastian zaufał i dziś startuje pod szyldem Marcina Idkowiaka – IDMAR Racing Team.
Klubowy budżet pozwala na starty nie tylko w całej Polsce, ale i za granicą.
Rajewski trenuje tez więcej. Znacznie więcej niż jeszcze dwa lata temu.
- Dużo biegam ryje po lasach jak tylko pozwala mi na to czas. Średnio robię w miesiącu po około 250 kilometrów. Są to kijki, interwały. Chęci są, tym bardziej jak efekty są satysfakcjonujące.
W tym roku Rajewski wystartował niemal w całym cyklu imprez Nordick Walking w kraju.
Na cykl tegorocznych imprez składało się nie tylko 7 dużych zawodów rangi Pucharu Polski, ale także zawody regionalne typu Puchar Pomorza czy Wielkopolski oraz zawody m.in. w Mielnie, Polanicy Zdrój, Warszawie czy niedawne w Hajnówce.
Plany na przyszły rok są i to jakie!

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Ostatnie komentarze
Autor komentarza: rozpacz Treść komentarza: Gdzieś tam kiedyś, na jakimś portalu nasz ulubieniec zapłakał nad swoim dobrem: "Mariusz Szalbierz 2009-03-16 19:44:44 Wypraszam sobie szarganie mojego nazwiska, jak ktoś ma odwagę to niech też postara się podpisać mimo, że może czuć się niegodnie". Obecnie poszedł dalej i wystąpił do RODO, że mu ktoś coś. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 20:23 Źródło komentarza: Jestem chory na fotografowanie! Autor komentarza: klik - klak Treść komentarza: Na portalu faktypilskie administrowanym przez Szalbierza Józefa Mariusza, według portalu "lubimy czytać" urodzonego 12.10.1962, ten WC - Wielki Cenzor odezwał się w ukryciu podając swój namiar usera "do lemanowicza". Podał, że zastosował formułę "klik-klak" i skasował. Ktoś skomentował tę robotę w tekście z 30 lipca 2026 godz.7:10 zatytułowanym "wódko, pozwól żyć". Tak to leciało: Cui bono?Kto to taki podpisujący się "do lemanowicza"? Komu przynosi korzyść wycinanie wpisów obywatela określanego na tym portalu jak "leman(czerwona morda)wicz? Tym kimś jest Mariusz Józef Szalbierz, wielki cenzor swojego wiejskiego portaliku. Ten stan radochy potwierdza wpis Szalbierza jako administratora, że on moze tylko "klik-klak" i łeb się cieszy. I cieszą się kumple pijani radością i szczęściem, że wódz ma klika. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 10:49 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: Beata o swoim Treść komentarza: Czy on daje radę 380 ml na raz? Jednym chluśnięciem w ryło czerwone od wódki? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 08:56 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: chluśniem Treść komentarza: Dzisiaj od rana zauważyliśmy wpisy na portalu faktypilskie.pl. Kiedy spionizował się Wielki Cenzor (WC), spojrzał aktywnym okiem, jeszcze lekko zaropiałym, zobaczył, że są niekochane wpisy. Od razu zrobił "klik-klak" i już łeb się cieszy, już rozgląda się za musztardówką 380 mililitrów na jeden łyk. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 08:53 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: pytacz Treść komentarza: A więc kapusta, to stukacz? Data dodania komentarza: 30.07.2026, 08:49 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać? Autor komentarza: grypser Treść komentarza: Ten tak zwany bulaj to m0oże być lipo w drzwiach do celi, żeby klawisz mógł zakapować, czy Henryk dalej wpieprza na bardasze. Data dodania komentarza: 30.07.2026, 08:47 Źródło komentarza: Czy wolno podsłuchiwać obywateli? Nie! A czy wolno ich nagrywać?
Reklama
Reklama